Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Ziarnica - jak szybko postepuje?

Autor: ela • 14.11.2005 10:06 • 5 odpowiedzi

ela

14.11.2005 10:06

Odpowiedz

Mam pytanie w przypadku braku pozadanych efektow dotychczasowego leczenia ( duza opornosc na podawane chemie ) jak dluga moze byc przerwa w leczeniu,zanim zostanie podjeta decyzja na temat dalszego leczenia. Lekarze na razie chyba niewiedza co robic.Powiedziano nam, ze w przypadku ziarnicy nawet pol roku bez leczenia NIE MA duzego znaczenia! Nie chce sie w to wierzyc, wydaje mi sie, ze brak leczenia przez jakis-nawet niedlugi czas, moze szybko doprowadzic do postepu choroby. Co o tym wszystkim mamy myslec?

baldi

14.11.2005 11:24

Odpowiedz

O 11:06, dnia 2005-11-14 ela napisał(-a):

w przypadku braku pozadanych efektow dotychczasowego leczenia jak dluga moze byc przerwa w leczeniu, zanim zostanie podjeta decyzja na temat dalszego leczenia.

u mnie byly to 4 tygodnie.. jednak nie tyle nie leczono mnie w ogole co kazano lykac encorton w niewyobrazalnych ilosciach..

Powiedziano nam, ze w przypadku ziarnicy nawet pol roku bez leczenia NIE MA duzego znaczenia! Co o tym wszystkim mamy myslec?

nie wiem co Wy macie o tym myslec, ale ja mysle, ze czas zrobic konsultacje w innym osrodku..

ela

14.11.2005 12:00

Odpowiedz

O 12:24, dnia 2005-11-14 Baldi napisał(-a):

nie wiem co Wy macie o tym myslec, ale ja mysle, ze czas zrobic konsultacje w innym osrodku..

Mam pytanie: w Warszawie Klinika Onkologii na ul.Szasersów, czy Klinika Hematologii i Onkologii na Banacha , czy CO na ul. Roentgena. Gdzie sie udac?

fantomasz

14.11.2005 14:10

Odpowiedz

O 13:00, dnia 2005-11-14 ela napisał(-a):

Jak dobrze pamietam siostra leczy sie w lublinie.

Prawda?

Nie probowałyscie konsultacji z hematologami na Staszica ?

mama

14.11.2005 19:12

Odpowiedz

O 12:24, dnia 2005-11-14 Baldi napisał(-a):

nie wiem co Wy macie o tym myslec, ale ja mysle, ze czas zrobic konsultacje w innym osrodku..

Moim skromnym zdaniem CO na ul. Roentgena.

Trafiliśmy tam przez przypadek i mam wielkie uznanie i szacunek dla tamtejszych lekarzy

ela

15.11.2005 06:25

Odpowiedz

O 15:10, dnia 2005-11-14 fantomasz napisał(-a):

Jak dobrze pamietam siostra leczy sie w lublinie.

Prawda?

Nie probowałyscie konsultacji z hematologami na Staszica ?

Siostra byla na konsultacji naStaszica lecz odeslano Ja z powrotem na onkologie w Lublinie. W tej chwili jest w CO w Lublinie, do konca tego tygodnia ma podawany antybiotyk - b.zle wyniki? W przyszlym tyg.chcemy jechac do CO do Warszawy, moze tam uda sie Ja wyleczyc. Mam taka nadzieje, bo jak na razie leczy sie od lutego tego roku,czyli prawie 10 m-cy, ale nie ma wogole remisji.