Anka83
12.10.2012 15:44
Witam,
nie wiem gdzie i do kogo się zwrócić, więc postanowiłam napisać tutaj - może ktoś mi pomoże. mam totalny mentlik w głowie. W kwietniu urodziłam dziecko w 36 tyg, bo miałam kamień na nerkach. Na wyniku usg napisano, że powinnam skonsultować się z nefrologiem z podejrzeniem wapnicy nerkowej. Poczytałam o wapnicy - bardzo rzadka i poważna choroba, która może prowadzić do dializ lub konieczności przeszczepu. Przestraszyłam się, ale nefrolog powiedziała, że muszę u mojego endokrynologa (mam niedoczynność tarczycy) sprawdzić, czy wapnica - zaburzenia gospodarki fosforowo-wapniowej nie sa przyczyną hormonów. Okazało się,że w ciągu 2 tygodni zrobiła mi się guz, ale nie na tarczycy, tylko przytarczycach. Scyntygrafia w klinice nie wykazała nic - tak, jakby guza nie było, choć on jest. zasugerowano, że to może być przerzut. Zrobiłam badania w celu stwierdzenia lub wykluczenia raka rdzeniastego tarczycy - nie wyszło, tzn wyniki kalcytoniny złe, ale w drugą stronę - za niska. Zbiło to lekarzy z tropu. W międzyczasie robiłem inne badania - okazało się, że mam osteopenię. Moje kości mimo, że mam 29 lat wyglądaja jak kości kobiety ok 60 lat. Zaczęto zastanawiac się czy to nie szpiczak, ale zrezygnowano z diagnozowania. Kazano mi iść na mammografię - ponoć czasem przy nowotworach piersi takie rzeczy się zdarzają, że i nerki i kości szwankują. Piersi ok, ale mam powiększone węzły chłonne - zalecono konsultację w celu sprawdzenia czy nie mam limfodenopatii. I teraz (po długim wstępie) zastanawiam się, czy jest tu ktoś, kto choruje na ziarnicę i ma podobny przypadek do mnie - też ma problemy z nerkami, kośćmi, wysoki parathotmon, wysoki wapń, nisko fosfor, bo nie wiem czy mogę to łączyć czy jeszcze jakieś dodatkowe świństwo się przyplątało. No i do kogo się zwrócić z nadzieją na szybką diagnozę w kwestii węzłów? Idę w niedzielę do kliniki endokrynologicznej w Łodzi, ale moja endo powiedziała, że tam skupią się na hormonach i nie liczyłaby na to, że ktoś będzie szukał przyczyny powiększonych węzłów chłonnych... moze to chaotyczne,ale jesli ktokolwiek może mi pomóc w rozwianiu wąytpliwości - proszę o pomoc
nie wiem gdzie i do kogo się zwrócić, więc postanowiłam napisać tutaj - może ktoś mi pomoże. mam totalny mentlik w głowie. W kwietniu urodziłam dziecko w 36 tyg, bo miałam kamień na nerkach. Na wyniku usg napisano, że powinnam skonsultować się z nefrologiem z podejrzeniem wapnicy nerkowej. Poczytałam o wapnicy - bardzo rzadka i poważna choroba, która może prowadzić do dializ lub konieczności przeszczepu. Przestraszyłam się, ale nefrolog powiedziała, że muszę u mojego endokrynologa (mam niedoczynność tarczycy) sprawdzić, czy wapnica - zaburzenia gospodarki fosforowo-wapniowej nie sa przyczyną hormonów. Okazało się,że w ciągu 2 tygodni zrobiła mi się guz, ale nie na tarczycy, tylko przytarczycach. Scyntygrafia w klinice nie wykazała nic - tak, jakby guza nie było, choć on jest. zasugerowano, że to może być przerzut. Zrobiłam badania w celu stwierdzenia lub wykluczenia raka rdzeniastego tarczycy - nie wyszło, tzn wyniki kalcytoniny złe, ale w drugą stronę - za niska. Zbiło to lekarzy z tropu. W międzyczasie robiłem inne badania - okazało się, że mam osteopenię. Moje kości mimo, że mam 29 lat wyglądaja jak kości kobiety ok 60 lat. Zaczęto zastanawiac się czy to nie szpiczak, ale zrezygnowano z diagnozowania. Kazano mi iść na mammografię - ponoć czasem przy nowotworach piersi takie rzeczy się zdarzają, że i nerki i kości szwankują. Piersi ok, ale mam powiększone węzły chłonne - zalecono konsultację w celu sprawdzenia czy nie mam limfodenopatii. I teraz (po długim wstępie) zastanawiam się, czy jest tu ktoś, kto choruje na ziarnicę i ma podobny przypadek do mnie - też ma problemy z nerkami, kośćmi, wysoki parathotmon, wysoki wapń, nisko fosfor, bo nie wiem czy mogę to łączyć czy jeszcze jakieś dodatkowe świństwo się przyplątało. No i do kogo się zwrócić z nadzieją na szybką diagnozę w kwestii węzłów? Idę w niedzielę do kliniki endokrynologicznej w Łodzi, ale moja endo powiedziała, że tam skupią się na hormonach i nie liczyłaby na to, że ktoś będzie szukał przyczyny powiększonych węzłów chłonnych... moze to chaotyczne,ale jesli ktokolwiek może mi pomóc w rozwianiu wąytpliwości - proszę o pomoc