Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

CN3OP czyli "smerfeta"

Autor: ewaimi • 09.10.2012 20:36 • 10 odpowiedzi

ewaimi

09.10.2012 20:36

Odpowiedz

Ja mam do Was kochani takie pytanie, a właściwie do osób które miały niebieściutkie wlewy cn3op. Jak to znosiliście? No i czy w Waszym przypadku zadziałało wreszcie? Jestem po abvd, dhapie, ice i teraz w trakcie tego. O dziwo nie mam żadnych typowych objawów pochemicznych tylko jakiś potworny ból promieniujący na kręgosłup i inne organy. Ból atakuje z nienacka i puszcza. Nie wiem czy ktoś też tak miał a może to "tylko" wynik ucisku zmian nowotworowych na kręgosłup. Pozdrawiam.

baldi

10.10.2012 04:52

Odpowiedz

nie dostajesz moze zastrzykow neupogen lub czegos podobnego, co stymuluje rdzen kregowy..?

annamarchewa

10.10.2012 06:27

Odpowiedz

Ewa, pogadaj z Anulek75 ją leczyli skutecznie smerfetką,poza nią jeszcze spotkałam dwie dziewczyny na oddziale aktualnie tym leczone,jeśli chcesz podam Ci do nich kontakt.

beata79

10.10.2012 11:03

Odpowiedz

O 22:36, dnia 2012-10-09 Ewaimi napisał(-a):

Ja mam do Was kochani takie pytanie, a właściwie do osób które miały niebieściutkie wlewy cn3op. Jak to znosiliście? No i czy w Waszym przypadku zadziałało wreszcie? Jestem po abvd, dhapie, ice i teraz w trakcie tego. O dziwo nie mam żadnych typowych objawów pochemicznych tylko jakiś potworny ból promieniujący na kręgosłup i inne organy. Ból atakuje z nienacka i puszcza. Nie wiem czy ktoś też tak miał a może to "tylko" wynik ucisku zmian nowotworowych na kręgosłup. Pozdrawiam.

Ja miewałam taki promieniujący po kręgosłupie ból po zastrzyku neupogen. Ból trwał kilka sekund ale był dosłownie paraliżujący. Mijało po kilku dniach,aż do następnego zastrzyku...

ewaimi

12.10.2012 20:49

Odpowiedz

O 06:52, dnia 2012-10-10 Baldi napisał(-a):

nie dostajesz moze zastrzykow neupogen lub czegos podobnego, co stymuluje rdzen kregowy..?

dostaję, dostaję. Już przeszło :) życie jest piękne!

ewaimi

12.10.2012 20:50

Odpowiedz

O 08:27, dnia 2012-10-10 Annamarchewa napisał(-a):

Ewa, pogadaj z Anulek75 ją leczyli skutecznie smerfetką,poza nią jeszcze spotkałam dwie dziewczyny na oddziale aktualnie tym leczone,jeśli chcesz podam Ci do nich kontakt.

Dzięki Aniu jak zwykle za pomoc. Najważniejsze to dla mnie sama informacja że działa. Wierzę, że wreszcie na mnie też.

ewaimi

12.10.2012 20:52

Odpowiedz

Ja miewałam taki promieniujący po kręgosłupie ból po zastrzyku neupogen. Ból trwał kilka sekund ale był dosłownie paraliżujący. Mijało po kilku dniach,aż do następnego zastrzyku...

To tak miałam po neulaście, tyle, że bolały wszystkie gnaty.

Anulek75

13.10.2012 09:09

Odpowiedz

O 22:50, dnia 2012-10-12 Ewaimi napisał(-a):

O 08:27, dnia 2012-10-10 Annamarchewa napisał(-a):

Ewa, pogadaj z Anulek75 ją leczyli skutecznie smerfetką,poza nią jeszcze spotkałam dwie dziewczyny na oddziale aktualnie tym leczone,jeśli chcesz podam Ci do nich kontakt.

Dzięki Aniu jak zwykle za pomoc. Najważniejsze to dla mnie sama informacja że działa. Wierzę, że wreszcie na mnie też.

Widzę że się tu o mnie mówi a ja od dawna tu nie zaglądam ;)

Faktycznie na mnie "smerfetka" zadziałała, jestem już po przeszczepie w domu, w izolatce również dostałam w żyłki nieco "atramentu", miejmy nadzieję że dokończył dzieła. Mi ta chemia bardzo mieszała w morfologii, radzę przed kolejną wizytą w szpitalu w międzyczasie zrobić badania.

W razie jakiś pytań, wiesz jak mnie znaleźć ;)

Pozdrawiam i życzę żeby to wreszcie było to :)

ewaimi

14.10.2012 17:35

Odpowiedz

Widzę że się tu o mnie mówi a ja od dawna tu nie zaglądam ;)

Faktycznie na mnie "smerfetka" zadziałała, jestem już po przeszczepie w domu, w izolatce również dostałam w żyłki nieco "atramentu", miejmy nadzieję że dokończył dzieła. Mi ta chemia bardzo mieszała w morfologii, radzę przed kolejną wizytą w szpitalu w międzyczasie zrobić badania.

W razie jakiś pytań, wiesz jak mnie znaleźć ;)

Pozdrawiam i życzę żeby to wreszcie było to :)

Tak będzie:) dzięki i pozdrawiam.

annamarchewa

30.10.2012 11:21

Odpowiedz

O 19:35, dnia 2012-10-14 Ewaimi napisał(-a):

Widzę że się tu o mnie mówi a ja od dawna tu nie zaglądam ;)

Faktycznie na mnie "smerfetka" zadziałała, jestem już po przeszczepie w domu, w izolatce również dostałam w żyłki nieco "atramentu", miejmy nadzieję że dokończył dzieła. Mi ta chemia bardzo mieszała w morfologii, radzę przed kolejną wizytą w szpitalu w międzyczasie zrobić badania.

W razie jakiś pytań, wiesz jak mnie znaleźć ;)

Pozdrawiam i życzę żeby to wreszcie było to :)

Tak będzie:) dzięki i pozdrawiam.

annamarchewa

30.10.2012 11:28

Odpowiedz
Coś kliknęłam,przepraszam :)
Dołączyłam do grona leczonych smerfetką.Bolą zęby,szczęki ,dziąsła jak tralala choć w ubiegłymn tygodniu wyleczone zostały wszystkie ząbki,poza jednym starym kanałem do usunięcia przed przeszczepem i od 7 dni biorę antybiotyk na infekcję kataralną.Może znacie jakieś cudowne środki na te bóle bo wściec się można.Pozdrawiam