ania42
04.10.2012 07:43
Witam,od kilku dni zaglądam tu do Was.Czytam i sama nie wiem czego szukam.Może potwierdzenia może wykluczenia że jestem chora na zz.Zaczęło się banalnie.Prysznic-coś na szyi.Pomyślałam samo wyszło samo zniknie.to był sierpień i za 2 dni pojechałam na wakacje.Niestety ten guz był.Poszłam na usg,w opisie jest mowa o śliniance i o torbieli i o wizycie u laryngologa.Poszłam.Zrobili mi PCI 31-08.Wynik obraz może odp.odczyn.węzłowi chłonnemu,ale laryngolog mówiła że coś jej nie pasuje i położyła mnie na oddziale gdzie zrobili drugą biopsję26-09-obraz cytolog.budzi podejrzenie ziarnicy złośliwej i na drugi dzień wycieli cały ten węzeł.Teraz czekam na wynik histologiczny,ale lekarz powiedział że mam się oswoić z myślą że to ziarnica.Nie ma żadnych objawów choroby,czuje się ok fizycznie i radzę sobie z myślami,dzięki Waszym pozytywnym wpisom,bo tylko takie czytam.Ok.15-10 chcę wrócić do pracy i zapomnieć o chorobie i leczeniu.Byłam już u hematologa ale też kazał czekać.Zastanawiam się tylko czy mam sie dalej oszukiwać że ta choroba mnie nie dotyczy?W końcu człowiek wierzy w to co chce wierzyć.Czy myśleć na serio o chorobie?Pozdrawiam Wszystkich cieplutko?Czy znajdę tu kogoś z Poznania z ZZ?