dziubas
22.07.2012 14:35
zanim odważyłam się napisać na tym forum, przejrzałam bardzo dużo wątków, szukałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, po częsci je znalazłam.
Jestem mamą prawie 3 letnego chłopca (za 3 tygodnie ma urodziny), jest żywotny, wesoły i pełen werwy do zabawy, ale...
przy rutynowym badaniu pediatrycznym nasza nowa pediatra wyczuła powiększone węzły szyjne i nadobojczykowe, zaproponowała, aby zrobić USG węzłów, termin udało się nam znaleźć po dwóch dniach, wynik wygląda tak:
Obustronie wzdłuż MOS-u widoczne są liczne powiększone węzły chłonne, największy po stronie prawej o wymiarach 26x10mm, a po stronie lewej 20x11mm. Węzły widoczne są w okolicy nadobojczykwoej po stronie lewej o średnicy 11mm. Widoczne są również drobne węzły w okolicy potylicznej. Opisane powyżej węzły zawierają zatoki tłuszczowe i brzeżny typ unaczynienia. Obraz USG przemawia za ich charakterem odczynowym.
Zrobiliśmy małemu morfologię z rozmazem (ale nie ręcznym), generalnie nie budzi zastrzeżen, jedynie w wymiarze procentowym ma podwyższone limfocyty 52%(25-50 norma) i monocyty 6,2 (1-6norma).
Już teraz wiem ze powinnam zrobić jeszcze CRP i OB oraz rozmaz manualny, do tego zapewne RTG klatki i USG jamy brzusznej.
Mały jest dzieckiem alergicznym, przechodził zapalenia płuc i obturacje oskrzeli (wielokrotnie). Pierwszy raz węzły zostały zauważone 4 tygodnie temu (alergolog, jednak nie podniosła alarmu, ponieważ mały tydzien wcześniej miał gorączkę bez innych objawów). Nasz poprzedni pediatra twierdził (w przeciągu tych 4 tygodni) ze te węzły nie są niepokojące, jednak nasz nowy lekarz wskazał USG, aby się upewnić, ze nie dzieje się nic niepokojącego.
Nie wiem co mam myśleć. Idziemy do hematologa dziecięcego.
Najbardziej niepokjące są dla nie te węzły nadobojczykowe.
O co powinnam pytać lekarza hematologa-onkologa, na co zwrócić uwagę.
Co o tym myślicie.
Dziękuję za każdą odpowiedź i pozdrawiam was serdecznie.
Gosia