mama_niunia
16.07.2012 08:41
Witam wszystkich! Piszę, bo panikuję straszliwie. Jakiś czas temu wyczułam przy lewym uchu guzek, a ponieważ w rodzinie rodziców było kilka przypatków różnych nowotworów, postanowiłam pójść prywatnie na usg szyi(bardziej chyba po to żeby się uspokoić). Badanie robił ordynator oddziału onkologicznego w sobotę (14.07.2012). Guzek, który wyczułam zdiagnozował jako "zmiana nieistotna", natomiast zaniepokoiły go zmiany w węzłach nadobojczykowych - opis z usg: w lewym kącie szyjno -nadobojczykowym zmieniony w/chłonny o wymiarach 18x12x7 mm- do BACC. Podobne w okolicy podżuchwowej lewej. Poza tym w/chłonne szyi niepowiększone. Nakazał szybką biopsję cienkoigłową - ta juz jutro (17.07.2012r) - biopsja i wizyta już refundowane, wynik ma być za tydzień. Nie powiedział nić, zapytał tylko o poty i swędzenia. Potów nocnych nie miewam (no chyba że upał na dworze ;-)), swędzenia ciała miewam, czasami zastanawiałam się od czego mogą być - zwaliłam to na suchą skórę. Siedzę i wariuję. To chyba najdłuży tydzień będzie w moim życiu!!! Napiszcie proszę, czy onkolog z doświadczeniem może już coś "wywęszyć" na podstawie USG?