Nastka2911
12.07.2012 10:32
Witam, wiem, że takich jak ja jest tu masa, ale już nie wiem gdzie szukac pomocy. Trzy tygodnie temu pojawiał mi się guzek pod pachą. Od razu wybrałam się do lekarza, ale ten swierdził, że nic nie ma. Po 1,5 tygodnia pjawiły się guzki na pachwinach, pojawiłam się znów, tym razem u innego lekarza. Powiedział, że to powiększone węzły chłonne, ale, że nie widzi nic groźnego i zlecił badania krwi OB i morfologie. Do tego przepisał leki ziołowe i przeciwzaplane. Po kilku dniach wróciłam z wynikami, które jak sie okazało są w normie, lekarz nakazał nadal brac leki i się nie przjemowac, bo węzły czasami po prostu się powiekszają. Nie zainteresował się tym, że powiekszyły się kolejne węzły na pachwinach, jeden na szyi i jeden minimalnie jest wyczuwalny nadobojczykiem. Nawet nie pofatygował się, żeby sprawdzic w jakim stanie aktulanie są węzły. Już sama nie wiem czy mam jakies inne objawy, czy to po prostu nerwy. Do tego teraz jestem przeziębiona, więc może te wezły na szyi i nadobojczykowe to od tego? Jakie badanie jeszcze ma wykonac? Bo ja się martwie, a wszyscy mnie ignorują. Węzeł od tak to może się powiększyc, ale chyba jeden, a nie kilka...;/