Gizmo
12.07.2012 10:18
Nie wiem, ale mój węzeł nie był na pewno nigdzie wysyłany. Został przebadany w jednym ośrodku i na tym oparto diagnozę - na szczęście trafną.
Autor: kaa • 09.07.2012 16:18 • 32 odpowiedzi
Gizmo
12.07.2012 10:18
Nie wiem, ale mój węzeł nie był na pewno nigdzie wysyłany. Został przebadany w jednym ośrodku i na tym oparto diagnozę - na szczęście trafną.
Alex
12.07.2012 12:27
To chyba zależy od ośrodka. Jeśli ośrodek dysponuje doświadczoną kadrą patomorfologów, to już nigdzie tego nie wysyłają. W mniejszych ośrodkach pewnie wydają opinię w tych prostszych przypadkach, a trudniejsze, bardziej podejrzane wysyłają do większych ośrodków. Z tego, co wiem gizmo diagnozowała się w P-niu, gdzie jest wojewódzkie CO, a Asowa w Radomiu, który przecież nie jest wiodącym ośrodkiem onkologicznym - stąd pewnie te różnice w postępowaniu.
Asowa
12.07.2012 19:40
O 14:27, dnia 2012-07-12 Alex napisał(-a):
To chyba zależy od ośrodka. Jeśli ośrodek dysponuje doświadczoną kadrą patomorfologów, to już nigdzie tego nie wysyłają. W mniejszych ośrodkach pewnie wydają opinię w tych prostszych przypadkach, a trudniejsze, bardziej podejrzane wysyłają do większych ośrodków. Z tego, co wiem gizmo diagnozowała się w P-niu, gdzie jest wojewódzkie CO, a Asowa w Radomiu, który przecież nie jest wiodącym ośrodkiem onkologicznym - stąd pewnie te różnice w postępowaniu.
Alex, ale ja taką informację otrzymałam od lekarza w CO w Warszawie stąd moje zastanowienie nad tą sprawą ;)
Natomiast onkologia w Radomiu jest na wysokim poziomie,w przeciwieństwie do innych dziedzin medycyny:)
kaa
12.07.2012 20:41
Onkolog powiedział, że przy zdiagnozowaniu nowotworu zawsze są takie procedury, żeby potwierdzić / wykluczyć diagnozę.
I czytając wasze wpisy zastanawiam się czy te procedury zależą od danego szpitala?
hmm... chyba tak, co szpital to obyczaj. Mój wynik też piszę, że był diagnozowany pod kątem nowotworu a przebadany był w jednym miejscu. W sumie to sama nie wiem czy w szpitalu w Grudziądzu (skąd są pieczątki) czy wysłany był do Poznania. W sumie to nawet oryginału mi nie dali, tylko drukowany duplikat. Też zauważyłam i nasuwa mi się na myśl, czy aby napewno całość jest wydrukowana. Bo napisane jest, że materiał z dwóch wycinków a opisany tylko 1/2: węzeł. a wyniku 2/2 nigdzie nie ma.
kaa
26.07.2012 07:17
Aga71
26.07.2012 07:56
kaa
26.07.2012 09:13
O 09:56, dnia 2012-07-26 Aga71 napisał(-a):
Nie chcę wprowadzać zbyt wielkiego zamieszania, ale muszę opisać historię mojej węzłowej wędrówki.
Badanie BAC- reaktywne zapalenie węzła- wnioski chirurga- kontrola za pół roku...
Moja dociekliwość spowodowała pobranie węzła do badania- wycięto węzeł w klinice jednego dnia, wycinek powędrował do badania do Wojewódzkiego Oddziału...wynik -zapalenie węzła chłonnego...
Okazało się, że nie zrobili odpowiednich barwień- badania histochemicznego na fenotypy CD20+,CD30i inne, wydobyłam swojego węzła z zakładu, oddałam do barwienia u poleconego mi histopata i okazało się, że mam Nodular sclerosis...
przykre to, ale niestety prawdziwe:-(
Wiem, że jestem przypuszczalnie rzadkim przypadkiem olewactwa, ale niemniej mam za sobą takie doświadczenie, co oczywiście nie oznacza, że Ty również jesteś przypadkiem błędnej diagnostyki.
Trzymaj się
I jak tu ufać lekarzom... eh. Aczkolwiek w swoim przypadku także biorę taką opcję pod uwagę. Zrobię raczej prywatnie na dniach badanie na toksoplazmozę, jeżeli się nie potwierdzi to dam mój węzeł do ponownego badania.
U nas w rodzinie z tymi pomyłkami itp. to już chyba fatum, tatę tak długo diagnozowali, aż chłoniak zajął węzły i organy w j. brzusznej... z kolei mama wycinała miesiąc temu piepszyk z szyi, rutynowo został wysłany do badania, natomiast wynik przyszedł na inne imię, nazwisko i wiek. Do tego że wynik jest mamy doszli na podstawie tego, że jako jedyna w tym dniu miała taki zabieg.
Wybaczcie, ale musiałam się wygadać ;)
Alex
26.07.2012 11:15
Alex
26.07.2012 11:20
Wiesz, zastanawiam się tez nad Twoim Maluszkiem. Czy w ciąży robiłaś badanie na toxo? W jakim wieku jest dziecko?
kaa
26.07.2012 12:19
O 13:20, dnia 2012-07-26 Alex napisał(-a):
Wiesz, zastanawiam się tez nad Twoim Maluszkiem. Czy w ciąży robiłaś badanie na toxo? W jakim wieku jest dziecko?
przyznam szczerze, że nie pamiętam. W wynikach, które mam z czasów ciąży nie widzę nigdzie takiego badania, aczkolwiek wydaje mi się, że jest ono obowiązkowe. Nie wykluczam, że mogłam zapodziać. Córa ma 3 lata.
wiola84
26.07.2012 12:35
Alex
26.07.2012 14:18
O 14:19, dnia 2012-07-26 kaa napisał(-a):
O 13:20, dnia 2012-07-26 Alex napisał(-a):
Wiesz, zastanawiam się tez nad Twoim Maluszkiem. Czy w ciąży robiłaś badanie na toxo? W jakim wieku jest dziecko?
przyznam szczerze, że nie pamiętam. W wynikach, które mam z czasów ciąży nie widzę nigdzie takiego badania, aczkolwiek wydaje mi się, że jest ono obowiązkowe. Nie wykluczam, że mogłam zapodziać. Córa ma 3 lata.
W sytuacji, w której Tobie wyszłaby toxo z krwi, sugerowałabym przebadać również córcię.
kaa
27.07.2012 06:31
W sytuacji, w której Tobie wyszłaby toxo z krwi, sugerowałabym przebadać również córcię.
tak też zrobię, ponieważ też ma 2 powiększone węzęłki (całe szczęście malutkie, przesuwalne i miękkie)... ale podejrzewam, iż opcja że toksoplazmoza została mi od ciąży, jest raczej niemożliwa, gdyż z tego co się orientuję nieleczona dałaby mi minimalne szanse na urodzenie zdrowego dziecka (bez wad gen.) W poniedziałek pojadę do przychodni, dam znać jak będę mieć wyniki. Pozdrawiam :)