Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

wiele pytan....

Autor: ada26 • 28.06.2012 14:14 • 4 odpowiedzi

ada26

28.06.2012 14:14

Odpowiedz
Hej!jestem tu nowa i nie bardzo wiem gdzie mam pisac mam nadzieje,ze z czasem nabiore wprawy;)
Mam 26 lat 3 miesiace po porodzie i pierwszej chemii narazie jest ok na poczatku nie obylo sie bez mdlosci ale myslalam,ze bedzie gorzej chociaz mowia ze kolejne wlewy maja byc tymi gorszymi...jak to z tym jest>>???
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Gizmo

28.06.2012 18:36

Odpowiedz

Poczytaj stare wątki i się nie nakręcaj. Każdy znosi to inaczej ale najważniejsze, że jest przeogromna szansa, że będzie dobrze:) ja na chemię trafiłam kilka tygodni po porodzie więc wiem, że nie jest Ci łatwo, ale za kilka miesięcy spojrzysz na to inaczej:)

ada26

29.06.2012 07:40

Odpowiedz

O 20:36, dnia 2012-06-28 Gizmo napisał(-a):

Poczytaj stare wątki i się nie nakręcaj. Każdy znosi to inaczej ale najważniejsze, że jest przeogromna szansa, że będzie dobrze:) ja na chemię trafiłam kilka tygodni po porodzie więc wiem, że nie jest Ci łatwo, ale za kilka miesięcy spojrzysz na to inaczej:)

Staram sie choc czasem nie jest latwo...ale dzieki:)A ile razy jestes juz po chemii??

Gizmo

29.06.2012 08:14

Odpowiedz

Ja chemię skończyłam w styczniu 2011 roku:) wiem, że nie jest łatwo ale tak jak ja i wielu innych przejdziesz przez to i doczekasz się na zbawienne słowo remisja:) Wiesz, że na tą chwilę nie masz wyboru, musisz przejść leczenie więc chyba lepiej myśleć pozytywnie a nie dołująco i z każdego dnia wynosić tylko to co dobre:) masz dzieciątko więc skup się na nim, to jest największe szczęście jakie może spotkać kobietę:)

ada

29.06.2012 12:02

Odpowiedz

O 10:14, dnia 2012-06-29 Gizmo napisał(-a):

Ja chemię skończyłam w styczniu 2011 roku:) wiem, że nie jest łatwo ale tak jak ja i wielu innych przejdziesz przez to i doczekasz się na zbawienne słowo remisja:) Wiesz, że na tą chwilę nie masz wyboru, musisz przejść leczenie więc chyba lepiej myśleć pozytywnie a nie dołująco i z każdego dnia wynosić tylko to co dobre:) masz dzieciątko więc skup się na nim, to jest największe szczęście jakie może spotkać kobietę:)

O to gratuluje;)Nie no moze troszke zle napisalam i mozna zrozumiec ,ze mam dola...dola to mialam na poczatku kiedy dowiedzialam sie o chorobie teraz mozna powiedziec ze Moja psychika jest w bardzo dobrym stanie chociaz wiadomo chwile slabosci sa...ale tak jak mowisz mam dzieciatko dla ktorego musze byc silna i ktore przedewszystkim daje ta sile;)

Oj...fajnie byloby miec te leczenie juz za soba,a to dopiero poczatek;/zazdroszcz:)