Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Niewyjaśniona sprawa.....

Autor: eve90 • 25.06.2012 19:19 • 20 odpowiedzi

eve90

25.06.2012 19:19

Odpowiedz
Witam. Mam 22 lata. Od pół roku pojawiły się u mnie stany podgorączkowe 37,2-37,7 oraz kilka powiększonych węzłów chłonnych w pachwinach, pod pachami, szyjnych i karkowych. Nie są bardzo duże ale wyczuwalne twarde przesuwalne i niebolesne. Dodatkowo mam wrażenie że karkowe są pozbijane w pakiety. Badania krwi są w porządku poza erytrocytami, Ht, hemoglobina w dolnej granicy normy. Miałąm dwa razy USG węzłów ale zawsze mówili ze jest ok i że nie są takie duże. Miałam TK pół roku temu i węzły wewnętrzne niepowiększone. Lekarze mówią że biopsji nie ma sensu robić przynajmniej na razie. Dostałam jeszcze zlecenie na LDH i beta2-mikroglobuline. Badania na mononukleoze, borelioze są ujemne. Przeeczona byłam 5 antybiotykami, lekiem przeciwwirusowym i p/grzybiczym. Nic nie pomogło. Od pół roku się męcze z temp węzłami i ogólnym osłabieniem oraz nieustanną sennością. Co sądzicie?

Pozdrawiam

Nessa

25.06.2012 20:35

Odpowiedz

ja sądzę, że długo utrzymujące się powiększenie węzłów bez uchwytnej przyczyny należy sprawdzić, natomiast wiem, że lekarze sądzą inaczej. Dla nich cięcie jest opcją ostateczną w ostatecznej ostateczności. Dostałaś jakiś konkretny opis tych węzłów?

eve90

25.06.2012 21:09

Odpowiedz
Nigdy nie dostalam opisu wezlow z usg. zawsze tylko bylo mowione ze sa wezly ale nie sa na tyle duze. ostatnio jeden mial tak cos kolo 2 cm. ostatnio tez schudlam no i jestem taka przemeczona...niepokoi mnie to wszyystko. sadzicie ze jest powod do zmartwien?
Babcia zmarla na bialaczke i miala przerzuty do mozgu natomiast o chloniakach nic mi nie wiadomo. od pol roku sprawa stoi miejscu i nie wiem co dalej...

Asowa

26.06.2012 06:00

Odpowiedz

O 23:09, dnia 2012-06-25 Eve90 napisał(-a):

Nigdy nie dostalam opisu wezlow z usg. zawsze tylko bylo mowione ze sa wezly ale nie sa na tyle duze. ostatnio jeden mial tak cos kolo 2 cm. ostatnio tez schudlam no i jestem taka przemeczona...niepokoi mnie to wszyystko. sadzicie ze jest powod do zmartwien?

Babcia zmarla na bialaczke i miala przerzuty do mozgu natomiast o chloniakach nic mi nie wiadomo. od pol roku sprawa stoi miejscu i nie wiem co dalej...

A jak wyniki LDH i beta2-mikroglobuliny?

eve90

26.06.2012 08:49

Odpowiedz

A jak wyniki LDH i beta2-mikroglobuliny?

jeszcze wynikow nie mam dopiero bede miala te badania kolo 6 lipca zrobione bo wtedy mam prsyjecie do szpitala wyznaczone w zwiazku ze swoim nadcisnieniem. przy okazji lekarz obiecal mi wykonac te badania i zajac sie tez sprawa wezlow i temp.

martwi mnie ta temp i ogromna ilosc wezlow na szyi. Nie sa bardzo duzych rozmiarow ale jest ich bardzo duzo jeden obok drugiego.

Jak dlugo moze trwac rozwoj ziarnicy?

INES

26.06.2012 11:27

Odpowiedz
Eve, masz dość dużo niepokojących objawów.
Jeśli lekarze do których chodziłaś do tej pory nie pociągnęli dalszego diagnozowania, musisz zgłosić się do nowego internisty, kogoś zaangażowanego.

Wiem że się boisz. Ale pamiętaj, że każda choroba wykryta we wczesnym stadium, daje bardzo duże możliwości wyleczenia. Ja mam znajomych, którzy pozbyli się tego świństwa zaledwie w pół roku.

Głowa do góry i maszeruj do dobrego lekarza!

Alex

26.06.2012 11:28

Odpowiedz
Doskonale Cię rozumiem,u mnie sytuacja wygląda podobnie i tez ciągle nie mam diagnozy. Ostatnio dowiedziałam się od hematologa czegoś ważnego - w ziarnicy nie obserwuje się czegoś takiego jak u mnie i u Ciebie, czyli rozsianych węzłów niewielkich rozmiarów przez długi czas. W ziarnicy jest tak, ze choroba pojawia się w jednym węźle, on wtedy rośnie i dopiero później chłoniak szerzy się na inne, najbliżej położone węzły (ziarnica szerzy się drogami limfatycznymi przez tzw ciągłość). W związku z tym, jeśli jest sporo węzłów powiększonych, a to byłaby ziarnica, to byłby jakiś jeden największy węzeł bądź pakiet węzłów, a obok mniejsze węzły. To wszystko rozwijałoby się po jednej stronie szyi. Jeśli choroba postępuje dalej, to faktycznie zajmuje potem kolejne węzły, ale równocześnie rozrasta się ognisko pierwotne. Mam nadzieję, ze wyraziłam się w miarę jasno.

Takie rozsiane węzły wielkością do 2cm przez długi czas to obraz mało prawdopodobny dla chłoniaków ziarniczych. Dla agresywnych chłoniaków nieziarniczych również mało prawdopodobne, bo te rosną szybko.

Jednak nie powiem Ci co to może być, bo u siebie mam ten sam problem (tez z objawami ogólnymi) i tez nie wiem co to. Jedynie podpowiem Ci żebyś zrobiła badania na toxoplazmozę i wirus cytomegalii,bo tego nie widzę w Twoich wynikach. A jeśli masz ponad 200zł do wydania, to mogę podpowiedzieć Ci jeszcze jakie inne badanie zrobić.

Alex

26.06.2012 11:37

Odpowiedz

I jeszcze proteinogram zrób.

eve90

26.06.2012 12:32

Odpowiedz

A mialas moze robiona biopsje lub wycinanego wezla do badania hist-pat? ja sie juz nasluchalam od lekarzy ze wsszystko jest dobrze ale nie jest dobrze bo zle sie czuje i cos sie dzieje. kazdy przypadek jest inny i to ze z reguly chloniaki inaczej sie rozwijaja to nie swiadczy jeszcze o niczym bo moga byc przypadki tez inne. Chyba poza przebadaniem wezla nic noe pozostaje. przynajmniej bede miala spokojne sumienie ze zrobilam najwiecej co sie dalo ;P

Alex

26.06.2012 12:39

Odpowiedz
Nie miałam pobranego węzła, bo nikt nie chce mi pobrać. Ja dodatkowo mam strasznie upierdliwy świąd skóry.

I naprawdę,jeśli miałabyś na szyi i w pachwinach węzły ziarnicze, to i całą klatkę piersiową byś miała zajętą i brzuch również. Bo ziarnica nie skacze sobie tu i tam - nie ma takiej opcji.

Alex

26.06.2012 13:27

Odpowiedz

O 14:32, dnia 2012-06-26 Eve90 napisał(-a):

kazdy przypadek jest inny i to ze z reguly chloniaki inaczej sie rozwijaja to nie swiadczy jeszcze o niczym bo moga byc przypadki tez inne. Chyba poza przebadaniem wezla nic noe pozostaje. przynajmniej bede miala spokojne sumienie ze zrobilam najwiecej co sie dalo ;P

Albo coś jest ziarnicą i rozprzestrzenia się jak ziarnica albo nią nie jest. To, ze ziarnica rozwija się tak a nie inaczej wynika z molekularnych mechanizmów stanowiących o tym, ze jest właśnie ziarnicą a nie czymś innym. To nie jest kwestia tego, ze rożne przypadki chodzą po ludziach i jest to sprawa indywidualna. To nie jest kwestia obiegowych opinii tylko naukowych faktów.

Alex

26.06.2012 15:39

Odpowiedz
co by nie być gołosłowną:

Hodgkin lymphoma generally presents as regional enlargement of a single group of peripheral lymph nodes, as opposed to non-Hodgkin lymphoma in which nodal involvement is more widely disseminated

to cytat ze strony:
http://www.med-ed.virginia.edu/courses/path/innes/wcd/hodgkin.cfm

Asia86

27.06.2012 14:15

Odpowiedz

O 17:39, dnia 2012-06-26 Alex napisał(-a):

co by nie być gołosłowną:

Hodgkin lymphoma generally presents as regional enlargement of a single group of peripheral lymph nodes, as opposed to non-Hodgkin lymphoma in which nodal involvement is more widely disseminated

to cytat ze strony:

http://www.med-ed.virginia.edu/courses/path/innes/wcd/hodgkin.cfm

Ooo, dzięki... to dobra wskazówka. Ja mam powiększone szyjne i pachwinowe do 21 mm. W brzuchu i klatce niby nic nie ma i tak sobie czekam na rozwoj wydarzeń .. ;)

Gorzej, że jedna choroba nie wyklucza drugiej.. więc jeden węzełek może byc ziarnicowo zaatakowany , a np pozostałe "chore na toksomplazmoze itp", a pachwinowe np. "chore na zapalenie pęcherza" :)))

Organizm ludzki to nie komputer, nic nie jest łatwe, a wszelkie zasady są jedynie jakimś lekkim zarysem.

Patrzcie na Dr Housa ;D!

Alex

27.06.2012 17:47

Odpowiedz
Tak, oczywiście może tak być, ze ktoś ma część węzłów odczynowych, a część nowotworowych.

Asia, czemu się nie diagnozujesz, a jedynie czekasz na rozwój wydarzeń? Mam na myśli te nie-nowotworowe przyczyny powiększenia węzłów.

Asia86

28.06.2012 06:40

Odpowiedz

O 19:47, dnia 2012-06-27 Alex napisał(-a):

Tak, oczywiście może tak być, ze ktoś ma część węzłów odczynowych, a część nowotworowych.

Asia, czemu się nie diagnozujesz, a jedynie czekasz na rozwój wydarzeń? Mam na myśli te nie-nowotworowe przyczyny powiększenia węzłów.

Nie diagnozuje się, bo nie jestem lekarzem aby się zdiagnozować ;)

Skończyłam z zabawą z internetem, trzeba podratować psychikę ;)).

Chodzę do lekarzy, nie unikam ich, lecz badań nie dostaję, bo jak twierdzą, nie widzą nic podejrzanego i jedynie mam to kontrolować.

Wydałam pare tysięcy zł przez okres ponad pól roku, miałam z tego tylko stres, wyśmiewanie lekarzy i oczywiście dziurę w budżecie - to akurat mam do dziś ;)))

Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, niestety.

Kazali czekać, więc czekam. Albo samo ustąpi albo wyskoczy coś na tyle zauważalnego, że któryś z lekarzy się zainteresuje.

A jak się okaże, że to jednak nowotwór i trochę późno wykryty? Jak to mówi mój znajomy:

To pechuncio..

:))))

Zdrówka życzę ;*!

Alex

28.06.2012 10:53

Odpowiedz

Nie diagnozuje się, bo nie jestem lekarzem aby się zdiagnozować ;)

Skończyłam z zabawą z internetem, trzeba podratować psychikę ;)).

No popatrz, a ja sądziłam, ze jesteś... I ze może mnie tez zdiagnozujesz - przez internet rzecz jasna :-p

Miałam na myśli klasyczną, podstawową diagnostykę w zakresie możliwości POZ oraz lekarza chorób zakaźnych. Trudno żeby np hematolog zajmował się ustaleniem przyczyny infekcyjnej.

Asia86

28.06.2012 14:33

Odpowiedz

O 12:53, dnia 2012-06-28 Alex napisał(-a):

Nie diagnozuje się, bo nie jestem lekarzem aby się zdiagnozować ;)

Skończyłam z zabawą z internetem, trzeba podratować psychikę ;)).

No popatrz, a ja sądziłam, ze jesteś... I ze może mnie tez zdiagnozujesz - przez internet rzecz jasna :-p

Miałam na myśli klasyczną, podstawową diagnostykę w zakresie możliwości POZ oraz lekarza chorób zakaźnych. Trudno żeby np hematolog zajmował się ustaleniem przyczyny infekcyjnej.

Niestety lekarzem nie jestem.. a szkoda, bo tak czy inaczej radzić sobie trzeba samemu nie?;))

Uważam za jakieś niedopatrzenie to, że sama muszę domyślać się do jakiego lekarza mam się udać i jakie badania zrobić... od kierowania do lekarzy powinien byc conajmniej internista z tego co wiem? Nie każdy wie kto to jest hematolog, onkolog, laryngolog, pulmonolog itd i do kogo z czym ma się kierować.

Czy osoba, która nie dokształci się sama medycznie musi w związku z tym chorować czy nawet umrzeć? ;)

Ja proponuję, aby każdy człowiek skonczył medycynę obowiązkowo i dowolnie inne kierunki... ;)))

I będziemy leczyć się: każdy sam siebie :)))!

Alex

28.06.2012 15:51

Odpowiedz
Dlatego bardzo ważne jest żeby mieć dobrego internistę.Takiego, który nie uważa się za wszechwiedzącego i kieruje na badania oraz specjalistów. Ja mam świetną internistkę - od początku podejrzewa u mnie chłoniaka. Szkoda tylko, ze węzła mi nie może pobrać i przebadać ;-)

Właśnie lekarz rodzinny mógłby Cię skierować na badania bakteriologiczne - posiewy z gardła, nosa, moczu. A jeśli nic nie wykryje, to może wypisać skierowanko do zakaźnika. Może to właśnie lekarza rodzinnego trzeba by wymienić na lepszy model?...

Asia86

29.06.2012 06:26

Odpowiedz

O 17:51, dnia 2012-06-28 Alex napisał(-a):

Dlatego bardzo ważne jest żeby mieć dobrego internistę.Takiego, który nie uważa się za wszechwiedzącego i kieruje na badania oraz specjalistów. Ja mam świetną internistkę - od początku podejrzewa u mnie chłoniaka. Szkoda tylko, ze węzła mi nie może pobrać i przebadać ;-)

Właśnie lekarz rodzinny mógłby Cię skierować na badania bakteriologiczne - posiewy z gardła, nosa, moczu. A jeśli nic nie wykryje, to może wypisać skierowanko do zakaźnika. Może to właśnie lekarza rodzinnego trzeba by wymienić na lepszy model?...

Podejrzewa i coś z tego wynikło, że podejrzewa? :)

Lekarz rodzinny powiedział, że może przechodzę jakąś toxoplazmowe, cytomegalie, moze coś w tym stylu.. powiedział i tyle :)))

Czuję się dobrze, więc motywacji aż takiej nie mam by rzucać się na kolana i błagać lekarzy...póki co lecze inne dolegliwości ;)

mam nadczynność tarczycy, brak wit D i magnezu, wapnia zatem tężyczkę i co chwila przeziębiam pęcherz (i tu pewnie leży przyczyna dużych węzłów w pachwinach);) a szyjne? kto to wie...

A Ty jak się teraz diagnozujesz?

Najłatwiej by było zrobic PET i mieć to z głowy nie?;)

Tylko taka dawka promieniowania jeżeli się okaże, że jesteśmy zdrowe to szkoda by było...

Alex

29.06.2012 10:14

Odpowiedz

Asiu, odpiszę Ci w Twoim wątku.