Tilia
29.05.2012 19:17
Wizyta u lekarza dopiero po miesiącu czyli w połowie czerwca.
Szukałam dość intensywnie ale nigdzie nie znalazłam informacji o samopoczuciu po leczeniu.
Ogólnie rzecz biorąc czuję się trochę lepiej niż przed leczeniem ale... ciągle mnie coś pobolewa (czasem ucho, czasem w klatce - czyli w tych miejscach gdzie bolało mnie przed leczeniem). Ból jest dużo słabszy, często znika ale pojawia się zwłaszcza, gdy się zmęczę. A zmęczenie niestety jest jak mój cień. Łazi za mną prawie od rana. Wejdę po schodach i dyszę jak staruszka.
Właściwie to nie wiem co myśleć. Nastawiłam się już na dalsze leczenie ale to oznacza brak pozytywnego myślenia. A ja chcę być zdrowa. Czy jest jakaś szansa na koniec leczenia? Czy jednak powinnam się czuć już względnie dobrze?
Nie wiem, czy przyspieszyc badania czy czekać jednak do połowy czerwca? Niby jak jest źle to lepiej działać szybko ale ja sama nie wiem czy jest źle czy to wszystko moga być skutki leczenia... Napiszcie szczerze. Proszę.
Jak było u Was? Może być na maila.
PS Węzły sprawdzam, ale wcześniej przez rok chorowałam bez diagnozy, bo nie było nic widać (żadnego węzła na wierzchu - wszystko w klatce).