laLoona
22.05.2012 15:23
Jak wiecie, włosków udawanych się pozbyłam, śmigam sobie jak wolny, choć niezbyt owłosiony człowiek...ale co z peruką? Czy po upraniu, w kartoniku nic jej nie będzie? A może rytualnie palicie? Sprzedajecie? Czy może leży, na czarną godzinę, której osobiście nie chcę dopuszczać do myśli?