annamarchewa
08.05.2012 07:09
pozdrawiam
Autor: annamarchewa • 08.05.2012 07:09 • 22 odpowiedzi
annamarchewa
08.05.2012 07:09
anula
08.05.2012 07:45
Mi powiedziano że wypadną niestety... Jestem już po drugim kursie a tu niespodzianka wszystko jest na swoim miejscu ;)ale troszkę się jednak przerzedziły. Myślę że to po prostu indywidualna sprawa. Pozdrawiam
annamarchewa
08.05.2012 09:02
Dzięki za informację.Ile kursów Ci zaplanowano? I jak się czujesz?
Karina28
08.05.2012 10:47
beata79
08.05.2012 11:45
O 09:09, dnia 2012-05-08 Annamarchewa napisał(-a):
Jutro zaczynam pierwszy kurs dhap,chciałabym wiedzieć czy po tej chemii wypadają włosy,jeśli tak to czy już po pierwszym podaniu? Piszcie proszę bo nie wiem czy mam obciąć włosy przed pójściem do kliniki.
pozdrawiam
Mi wypadła większość około 3-4 tygodnie po podaniu 1 kursu ESHAP ( z tego co wiem to bardzo podobny schemat )
annamarchewa
08.05.2012 11:57
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi:).Ja też mam planowany przeszczep ale nie wiem po ilu kursach dhap,nawet nie wiem czy jest`jakiś standard w kwestii ilości tej chemii.
anula
08.05.2012 16:35
Gdybym wiedziała, że nie wypadną to bym nie ścinała, a tak mam krótką fryzurkę ;)Mam zaplanowane 3 kursy DHAP, a później chemia przed przeszczepem i mam nadzieję, że będzie już spokój z tym raz na zawsze. Po drugim kursie czuję się gorzej, najchętniej ciągle bym spała bo taka zmęczona jestem. Ale wszystko jest do przeżycia. Trzymaj się ;)
annamarchewa
09.05.2012 08:04
Jednak nie wezmę dziś I-go kursu,czekam na miejsce w szpitalu.Życzę dobrego zdrowia :)
Karina28
18.05.2012 08:57
INES
18.05.2012 09:36
Ze słuchem akurat prawda. Dla mnie bolesna, bo szumy uszne po wszystkich cyklach DHAP zostały mi na stałe. Przyzwyczaiłam się. Mam ubytek na słuchu taki, że np. nie słyszę jak cienko pika lodówka, ogólnie dźwięki wysokie. Ale da się z tym żyć :)
ewaimi
09.06.2012 22:06
Ja po pierwszym dhapie. Lekko nie jest, bynajmniej w porównaniu do abvd. Planuję jednak chodzić przez jakiś czas do pracy. Czy wy też pracujecie w trakcie tej chemii? Przyznam, że trochę mocno muli i dobrze jest jak po prostu leżę nieruchomo i robię dosłownie jedno wielkie NIC, ale to chyba nie jest najlepsza opcja na ... życie. Przydałoby się czegoś napić, ale nic nie przechodzi. Dobra, nie ma co, najważniejsze, że jeden kurs do przodu. Pozdrawiam wszystkich! Damy radę, prawda?
anula
10.06.2012 10:21
Oczywiście że damy radę ;)Trochę się pomęczymy ale damy radę:) Przede mną jeszcze jeden DHAP ale ważne że 3 już za mną. Było ciężko i to chwilami bardzo.. Ja jak tylko się da idę na uczelnie i chociaż na chwilę o wszystkim zapominam ;p Pozdrawiam
INES
10.06.2012 14:13
Miałam 3 kursy DHPu. Nic nowego, wypadły włosy, mega nudności i ogólnie mało przyjemny pobyt szpitalny. Do wytrzymania na luzie :)
annamarchewa
10.06.2012 14:30
Jestem ponad 2 tygodnie po pierwszym dhap,nie pracuję,zniosłam dużo lepiej niż abvd.Włosy jeszcze są.Przez chwilę był dołek hematologiczny.Generalnie póki co jestem pozytywnie zaskoczona,zobaczymy jak będzie później i zasadnicze pytanie czy działa na komórki nowotworowe.Pozdrawiam i dużo siły życzę:)
Darius
11.06.2012 21:25
O 09:09, dnia 2012-05-08 Annamarchewa napisał(-a):
Jutro zaczynam pierwszy kurs dhap,chciałabym wiedzieć czy po tej chemii wypadają włosy,jeśli tak to czy już po pierwszym podaniu? Piszcie proszę bo nie wiem czy mam obciąć włosy przed pójściem do kliniki.
pozdrawiam
DHAP USZKADZA NERKI!!!!
ewaimi
12.06.2012 16:16
DHAP USZKADZA NERKI
niezle, czyli słuch i nerki (lipa). Mi wciąż piszczy i szumi w uszach a lekarz zdziwiony, bo nie spotkał się z takim efektem po dhapie... Powiedział jedynie, że cisplatyna jest neurotoksyczna i może mieć wpływ na słuch, ale w praktyce nie miał od pacjentów sygnałów. Czy szumy i piski w uszach towarzyszyły niektórym z Was ciągle czy to mija? Ciężko się żyje z takim jazgotem w głowie:/
INES
12.06.2012 21:10
annamarchewa
13.06.2012 10:42
INES
13.06.2012 11:15
ewaimi
13.06.2012 14:34
O 12:42, dnia 2012-06-13 Annamarchewa napisał(-a):
Ja też słyszę jakby dzwonienie w uszach ale jest to póki co sporadyczne(1 dhap).
No ja właśnie się zastanawiam nad kontunuacją dhapa, bo to dzwonienie nie jest jakieś delikatne, tylko naprawdę mocne i uporczywe. Teoretycznie byłabym się w stanie do tego przyzwyczaić ale nie wiem, co przyniesie kolejny dhap i czy to się jedynie bardziej nie nasili (a chyba jest taka szansa). Nie wiem, czy w takich sytuacjach w grę może wchodzić zmiana chemii, czy jakaś inna kombinacja cytostatyków. Trochę mnie niepokoi podejście lekarza, który nie spotkał się z taką reakcją na leczenie. Ale teraz w końcu się spotyka i powinien jakoś moim zdaniem zareagować a nie odsyłać do laryngologa. Sama nie wiem.