Mnie po chemii też bolały kości, ale minęło. A w miejscach, które Ty opisujesz też mam "guzki", które sa niczym innym jak zrostami w żyłach po cudownych wlewach. U mnie minęło już 14 miesięcy od chemii a nadal mam te cuda. Może wcześniej nie zwróciłaś na to uwagi?
to jest dosyć spore, jakby jakiś guz około 2cm. robiłam badania krwi i niby są ok, tylko OB jest podwyższone 15mm/godz i monocyty 11% też ponad normę. jeśli mogę zapytać który stopień ziarnicy miałeś?? ja II A z tym że nie miałam biopsji szpiku, możliwe jest żeby ten guz był jakimś przerzutem???
pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź