Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

ZZ? - interpretacja USG

Autor: Luksman123 • 01.04.2012 22:23 • 24 odpowiedzi

Luksman123

01.04.2012 22:23

Odpowiedz
Mam 24 lata, nie palę papierosów, kiedyś dużo piłem alkoholu - w ciągu ostatniego roku ograniczyłem, czuję się bardzo dobrze, nie pocę się w nocy, nie tracę na wadze, mam chyba dobrą odporność na jesień-zima tego roku nie byłem ani razu przeziębiony. Zęby wyleczone.

W styczniu pojawiła się na wewnętrznej stronie policzka biała boląca zmiana (nadżerka) - ból ustapił, białe zeszło - pozostało przekrwienie ( na ujściu ślinianki - kulka na policzku)

.....................

Wynik usg:

Po obu stronach szyi widoczne węzły chłonne w okolicach kątów żuchwy grupy IIa, o morfologii zatokowej i prawidłowym unaczynieniu w PD o wym. do 10-15 mm - pozapalne.
Po stronie prawej widoczne również węzłyc chłonne grupy III, poniżej podziału tętnicy szyjnej od dł. do 10 mm, o zatokowej budowie, wąskiej korze i prawidłowym unaczynieniu w PD - pozapalne.

Ślinianki przyuszne i podżuchowe obustronnie o prawidłowej echogeniczności, bez zmian ogniskowych, niepowiększone.

Tarczyca o prawidłowej echogeniczności miąższu o objętości 15,3 ml symetryczna, bez zmian ogniskowych. Cień grubości 4 mm.

.......................

1. Opinia lekarza laryngologa i stomatologa : nie wyczuł palpacyjnie powiększonych węzłów chłonnych i zmian w obrębie ślinianek. Zmiana w jamie ustnej go nie zaniepokoiła.

2. Opinia chirurga szczękowego: może ma Pan kamienie w śliniance, albo jakieś zapalenie

3. Opinia radiologa wykonującego usg: nie widzi potrzeb dalszej diagnostyki, nie zobaczył nic podejrzanego. Stwierdził, że dużo ósb ma powiększone te węzły szyjne.

...............................

Bardzo się jednak boję, że to może być jakiś chłoniak albo przerzuty na te węzły.

Mam w związku z tym pytania:

1. Czy mam mocno powiększone węzły chłonne?

2. Na ile usg jest wiarygodne w ocenie węzła o charakterze doczynowym, a węzła nowotworowego?

3. Czy rzeczywiście węzłyc chłonne w tej okolicy mogą nie wrócić do pierwotnej wielkości i już na zawsze pozotstać powiększone?

4. Czy rzeczywiście często się zdarza, że ludzie mają pozapalnie powiększone węzły w tym miejscu?

3. Czy powinien zaprzestać dalszej diagnostyki, a jeżeli nie to co wykonać dalej?

mikee80

02.04.2012 12:37

Odpowiedz

O 00:23, dnia 2012-04-02 Luksman123 napisał(-a):

Mam 24 lata, nie palę papierosów, kiedyś dużo piłem alkoholu - w ciągu ostatniego roku ograniczyłem, czuję się bardzo dobrze, nie pocę się w nocy, nie tracę na wadze, mam chyba dobrą odporność na jesień-zima tego roku nie byłem ani razu przeziębiony. Zęby wyleczone.

W styczniu pojawiła się na wewnętrznej stronie policzka biała boląca zmiana (nadżerka) - ból ustapił, białe zeszło - pozostało przekrwienie ( na ujściu ślinianki - kulka na policzku)

.....................

Wynik usg:

Po obu stronach szyi widoczne węzły chłonne w okolicach kątów żuchwy grupy IIa, o morfologii zatokowej i prawidłowym unaczynieniu w PD o wym. do 10-15 mm - pozapalne.

Po stronie prawej widoczne również węzłyc chłonne grupy III, poniżej podziału tętnicy szyjnej od dł. do 10 mm, o zatokowej budowie, wąskiej korze i prawidłowym unaczynieniu w PD - pozapalne.

Ślinianki przyuszne i podżuchowe obustronnie o prawidłowej echogeniczności, bez zmian ogniskowych, niepowiększone.

Tarczyca o prawidłowej echogeniczności miąższu o objętości 15,3 ml symetryczna, bez zmian ogniskowych. Cień grubości 4 mm.

.......................

1. Opinia lekarza laryngologa i stomatologa : nie wyczuł palpacyjnie powiększonych węzłów chłonnych i zmian w obrębie ślinianek. Zmiana w jamie ustnej go nie zaniepokoiła.

2. Opinia chirurga szczękowego: może ma Pan kamienie w śliniance, albo jakieś zapalenie

3. Opinia radiologa wykonującego usg: nie widzi potrzeb dalszej diagnostyki, nie zobaczył nic podejrzanego. Stwierdził, że dużo ósb ma powiększone te węzły szyjne.

...............................

Bardzo się jednak boję, że to może być jakiś chłoniak albo przerzuty na te węzły.

Mam w związku z tym pytania:

1. Czy mam mocno powiększone węzły chłonne?

2. Na ile usg jest wiarygodne w ocenie węzła o charakterze doczynowym, a węzła nowotworowego?

3. Czy rzeczywiście węzłyc chłonne w tej okolicy mogą nie wrócić do pierwotnej wielkości i już na zawsze pozotstać powiększone?

4. Czy rzeczywiście często się zdarza, że ludzie mają pozapalnie powiększone węzły w tym miejscu?

3. Czy powinien zaprzestać dalszej diagnostyki, a jeżeli nie to co wykonać dalej?

mocno powiekszone wezły chłonne mogą miec wielkość śliwki. dla wiekszosci lekarzy wezły mniejsze niż 20mm niewymagaja dalszej diagnostyki. tak ,węzły szyjne są bardzo czesto u ludzi powieksozne. Ja bym polecał ewentualnie ponowić usg za 2, 3 miesiące. chociaz skoro lekarz napisal ze pozapalne to moga byc juz zwapniałe i nie zmniejszyc sie. Nie masz czym martwic. wracaj do normalnego zycia :)

Luksman123

02.04.2012 15:12

Odpowiedz
Trochę się martwię , bo nie byłem ostatnio przeziębiony. Ostatni raz lekkie przeziebienie we wrześniu.

Miałem wykonane zdjęcie pantomograficzne wszystkich zębów. Nie ma nieprawidłowości. stmatolog wyrwał tylko górną ósemkę, bo miał krzywy korzeń i wchodziła na inny ząb (uciskła go).

Nie wiem od czego mogą być te węzły powiększone.

Lekarz radiolog stwierdził, że wielu ludzi tak ma . Cytuję " ja mam, pani w rejestracji też".

Mnie jednak martwi, że one mogą być hipoechogeniczne, bo hyper chyba są w innym kolorze. A na dołączonych zdjęciach moje są ciemne raczej.

Asowa

02.04.2012 16:07

Odpowiedz

O 17:12, dnia 2012-04-02 Luksman123 napisał(-a):

Trochę się martwię , bo nie byłem ostatnio przeziębiony. Ostatni raz lekkie przeziebienie we wrześniu.

Miałem wykonane zdjęcie pantomograficzne wszystkich zębów. Nie ma nieprawidłowości. stmatolog wyrwał tylko górną ósemkę, bo miał krzywy korzeń i wchodziła na inny ząb (uciskła go).

Mogą być powiększone od tego zęba, jeśli zwłókniały to takie już zostaną.

Mnie jednak martwi, że one mogą być hipoechogeniczne, bo hyper chyba są w innym kolorze. A na dołączonych zdjęciach moje są ciemne raczej.

Gdyby takie były to radiolog raczej by to zauważył.

Mikee już napisał o twoich węzłach, one nie są powiększone ;)

Luksman123

02.04.2012 18:07

Odpowiedz
Poszedłem dzisiaj na badania krwi. Morfologia z rozmazem, OB oraz LDH. Wyniki będą jutro.

Nie są powiększone? Z tego co czytałem węzły powyżej 10 mm uznaje się za powiększone.

Lekarz radiolog z tytułem doktora stwierdził, że nie widzi żadnych podejrzanych cech.

Ale trochę mnie to martwi od czego mają takie rozmiary, bo tak jak mówię zęby zdrowe , przeziębiony nie byłem.

Jedyne co to te górne ósemki, ale nie wiem czy od tego podżuchowe węzły byłyby powiększone.

Mam też skrzywioną przegrode nosową i często przytkany nos od dobrych kilku lat tzn. zwłaszcza rano musze wydmuchać.

Asowa

02.04.2012 18:30

Odpowiedz

O 20:07, dnia 2012-04-02 Luksman123 napisał(-a):

Poszedłem dzisiaj na badania krwi. Morfologia z rozmazem, OB oraz LDH. Wyniki będą jutro.

Nie są powiększone? Z tego co czytałem węzły powyżej 10 mm uznaje się za powiększone.

Według najnowszych norm powiększone węzły to takie powyżej 2,5 cm.

Zresztą sama wielkość węzłów o niczym nie świadczy, najważniejsza jest ich budowa, struktura.

u ciebie pod tym względem jest ok.

Lekarz radiolog z tytułem doktora stwierdził, że nie widzi żadnych podejrzanych cech.

I dobrze ci powiedział;)

Ale trochę mnie to martwi od czego mają takie rozmiary, bo tak jak mówię zęby zdrowe , przeziębiony nie byłem.

Jedyne co to te górne ósemki, ale nie wiem czy od tego podżuchwowe węzły byłyby powiększone.

Jak najbardziej węzły podżuchwowe powiększają się od zębów, takie węzły bardzo rzadko okazują się nowotworowymi.

Mam też skrzywioną przegrode nosową i często przytkany nos od dobrych kilku lat tzn. zwłaszcza rano musze wydmuchać.

Nie masz problemu z zatokami? Żadnego stanu zapalnego przewlekłego?

mikee80

03.04.2012 08:22

Odpowiedz

moze jakas alergia o której niewiesz ..

Luksman123

03.04.2012 15:02

Odpowiedz
Wyniki krwi:

Leukocyty 6,4 tys/ul 3,8-10,0
Erytrocyty 5,94 mln/ul 4,20-6,00
Hemoglobina 16,6 g/dl 14,0-18,0
Hematokryt 48 % 40-54
Płytki krwi 264 tys/ul 140-392
..................

MCV 80 fl 79-92
MCH 28 pg 27-35
MCHC 34,8 g/dl 32,0-37,0
RDW-CV 12,7 % 11,6-14,8
PDW 13,0 fl 9,0-17,0
MPV 10,1 fl 5,0-21,0
P-LCR 26,7 % 6,0-24,0 H
PCT 0,3 % 0,0-0,4
........................

Rozmaz:

Neutrofile 3,15 tys/ul 2,50-5,40
Limfocyty 2,39 tys/ul 1,00-3,50
Monocyty 0,70 tys/ul 0,00-1,68
Eozynofile 0,16 tys/ul 0,04-0,40
Bazofile 0,00 tys/ul 0,0-0,1

Neutrfoile 49,1 % 46,0-75,0
Limfocyty 37,2 % 20,0-45,0
Monocyty 10,9 % 2,0-10,0 H
Eozynofile 2,5 % 1,0-5,0
Bazofile 0,3 % 0,0-0,1

.....................

OB 2 mm/h 0-12

LDH 325 U/L 240-480





Co myślicie o wynikach?

Asowa

03.04.2012 19:07

Odpowiedz

O 17:02, dnia 2012-04-03 Luksman123 napisał(-a):

Wyniki krwi:

Leukocyty 6,4 tys/ul 3,8-10,0

Erytrocyty 5,94 mln/ul 4,20-6,00

Hemoglobina 16,6 g/dl 14,0-18,0

Hematokryt 48 % 40-54

Płytki krwi 264 tys/ul 140-392

..................

MCV 80 fl 79-92

MCH 28 pg 27-35

MCHC 34,8 g/dl 32,0-37,0

RDW-CV 12,7 % 11,6-14,8

PDW 13,0 fl 9,0-17,0

MPV 10,1 fl 5,0-21,0

P-LCR 26,7 % 6,0-24,0 H

PCT 0,3 % 0,0-0,4

........................

Rozmaz:

Neutrofile 3,15 tys/ul 2,50-5,40

Limfocyty 2,39 tys/ul 1,00-3,50

Monocyty 0,70 tys/ul 0,00-1,68

Eozynofile 0,16 tys/ul 0,04-0,40

Bazofile 0,00 tys/ul 0,0-0,1

Neutrfoile 49,1 % 46,0-75,0

Limfocyty 37,2 % 20,0-45,0

Monocyty 10,9 % 2,0-10,0 H

Eozynofile 2,5 % 1,0-5,0

Bazofile 0,3 % 0,0-0,1

.....................

OB 2 mm/h 0-12

LDH 325 U/L 240-480

Co myślicie o wynikach?

Wyniki rewelacyjne, nie ma się do czego doczepić;)

Luksman123

04.04.2012 09:17

Odpowiedz
Staram się spokojnie podchodzić do sprawy. Chociaż w przeszłości miałem silne skłonnośći hipochondryczne. Leczyłem się nawet z tego powodu u psychologa.

1. Byłem parę lat temu pokazać moje znamiona chirguowi onkologowi , a ten jak zobaczył dwa moje znamiona to krzyknął " dopiero Pan teraz przychodzi, przecież to czerniak". Nie ma jak to "niezawodne" oko lekarza. Nie muszę Wam mówić co później przechodziłem, byłem u drugiego chiruga onkologa - ten spokojnie podszedł do sprawy, stwierdził, że wytniemy jedno znamię. Czekanie na wynik to była katorga, na szczęście wyszło, że znamię było łagodne.

2. Rok temu miałem jakieś bóle brzucha przechodzące na plecy, do tego w szybkim czasie schudłem ok. 10 kg. Zacząłem czytać w Internecie i wyszło mi, że "mam" na 100% raka trzustki. Zacząłem latać po lekarzach i robić badania: usg jamy brzusznej parę razy, tk jamy brzusznej, mri jamy brzusznej, kolonoskopia, gastroskopia, liczne badania krwi. Jedyne co stwierdzono, że mam refluks żołądkowo-przełykowy. Ja jednak byłem nakręcony. W internecie wycztałem , że ciężko zdiagnozować ten nowotwór. Chciałem już jechać na specjalistyczne badanie eus trzustki na drugi koniec Polski, ale psycholog odwiódł mnie od tego zamiaru. W miarę jak się uspokoiłem bóle przeszly, a spadek wagi był związany się okazało ze stresem.

..............................

Tak więc mając takie doświadczenia staram się spokojnie podchodzić do sprawy.

Nie czytam już żadnych wiadomości w Internecie, a muszę przyznać, że jak zacząłem czytać o chłoniakach to doszedłem do tego samego wniosku co w rak trzustki " to że kolejne badanie nic gróźnego nie pokazuje to nie znaczy, że nie jestem chory". Czytając wpisy na tym forum można wywnioskać, że można wyciąć węzeł nie zajęty przez nowotwór, albo lekarz może się pomylić w badaniu hispatu.

Przestałem czytać bo człowiek się tylko nakręca. A z tego co widzę jest tu wielu takich.

Psycholog zapytał mnie "czy warto marnować życie na szukaniu chorób?". Stwierdzam, że nie.

......................

Nie mam objawów grupy "B", morfologia OK, węzły ocenione przez radiloga jako pozapalne, paru lekarzy stwierdziło, że nic groźnego mi nie jest.

Trzymam się więc tej wersji.

Może mam te węzły powiększone dobrych parę lat, po przebytych chorobach i już nigdy nie wrócą do normalnego kształtu?!

Może wielu ludzi ma takie węzły w tej okolicy tylko po prostu nikt nie robi przekrojowych badaniach usg na ludziach bez objawów?!

Zrobię za 2-3 miesiące kontrolne usg. A teraz wracam do normalnego funkcjonowania, bo nie warto marnować życia.

Asowa

04.04.2012 09:35

Odpowiedz

O 11:17, dnia 2012-04-04 Luksman123 napisał(-a):

Staram się spokojnie podchodzić do sprawy. Chociaż w przeszłości miałem silne skłonnośći hipochondryczne. Leczyłem się nawet z tego powodu u psychologa.

1. Byłem parę lat temu pokazać moje znamiona chirguowi onkologowi , a ten jak zobaczył dwa moje znamiona to krzyknął " dopiero Pan teraz przychodzi, przecież to czerniak". Nie ma jak to "niezawodne" oko lekarza. Nie muszę Wam mówić co później przechodziłem, byłem u drugiego chiruga onkologa - ten spokojnie podszedł do sprawy, stwierdził, że wytniemy jedno znamię. Czekanie na wynik to była katorga, na szczęście wyszło, że znamię było łagodne.

2. Rok temu miałem jakieś bóle brzucha przechodzące na plecy, do tego w szybkim czasie schudłem ok. 10 kg. Zacząłem czytać w Internecie i wyszło mi, że "mam" na 100% raka trzustki. Zacząłem latać po lekarzach i robić badania: usg jamy brzusznej parę razy, tk jamy brzusznej, mri jamy brzusznej, kolonoskopia, gastroskopia, liczne badania krwi. Jedyne co stwierdzono, że mam refluks żołądkowo-przełykowy. Ja jednak byłem nakręcony. W internecie wycztałem , że ciężko zdiagnozować ten nowotwór. Chciałem już jechać na specjalistyczne badanie eus trzustki na drugi koniec Polski, ale psycholog odwiódł mnie od tego zamiaru. W miarę jak się uspokoiłem bóle przeszly, a spadek wagi był związany się okazało ze stresem.

..............................

Tak więc mając takie doświadczenia staram się spokojnie podchodzić do sprawy.

Nie czytam już żadnych wiadomości w Internecie, a muszę przyznać, że jak zacząłem czytać o chłoniakach to doszedłem do tego samego wniosku co w rak trzustki " to że kolejne badanie nic gróźnego nie pokazuje to nie znaczy, że nie jestem chory". Czytając wpisy na tym forum można wywnioskać, że można wyciąć węzeł nie zajęty przez nowotwór, albo lekarz może się pomylić w badaniu hispatu.

Przestałem czytać bo człowiek się tylko nakręca. A z tego co widzę jest tu wielu takich.

Psycholog zapytał mnie "czy warto marnować życie na szukaniu chorób?". Stwierdzam, że nie.

......................

Nie mam objawów grupy "B", morfologia OK, węzły ocenione przez radiloga jako pozapalne, paru lekarzy stwierdziło, że nic groźnego mi nie jest.

Trzymam się więc tej wersji.

Może mam te węzły powiększone dobrych parę lat, po przebytych chorobach i już nigdy nie wrócą do normalnego kształtu?!

Może wielu ludzi ma takie węzły w tej okolicy tylko po prostu nikt nie robi przekrojowych badaniach usg na ludziach bez objawów?!

Zrobię za 2-3 miesiące kontrolne usg. A teraz wracam do normalnego funkcjonowania, bo nie warto marnować życia.

Lekarze są różni, mi po postawieniu diagnozy onkolog dał pół roku życia.

Jestem 2 lata w remisji;)

Trzymaj się tego co napisałeś w ostatnim zdaniu, ciesz życiem i zdrowiem, korzystaj z pięknej wiosennej pogody;)

Janek

04.04.2012 18:59

Odpowiedz

Mnie 26 lat temu dawano tylko 3 miesiące a ja jakoś się jeszcze plątam po tym Bożym świecie.

Luksman123

04.04.2012 20:48

Odpowiedz
Z tego co czytałem to morfologia, czy OB za dużego znaczenia nie ma. Morfologia to pewnie głównie w białaczkach się zmienia.

A LDH rzeczywiście powiększa się w chłoniakach, ziarnicy?

Lekarz robiąc moje usg sprawdzał m.in przepłwy w węzłach, coś tam mówił o wnękach i zatokach tłuszczowych. Stwierdził, że wszystko ok.

Te moje węzły powiększone w kątach żuchwy. To pewnie podżuchwowe są?!

Asowa

04.04.2012 21:18

Odpowiedz

O 22:48, dnia 2012-04-04 Luksman123 napisał(-a):

Z tego co czytałem to morfologia, czy OB za dużego znaczenia nie ma. Morfologia to pewnie głównie w białaczkach się zmienia.

Już nie czytaj;)

A LDH rzeczywiście powiększa się w chłoniakach, ziarnicy?

Tak.

Lekarz robiąc moje usg sprawdzał m.in przepłwy w węzłach, coś tam mówił o wnękach i zatokach tłuszczowych. Stwierdził, że wszystko ok.

To mu zaufaj;)

Te moje węzły powiększone w kątach żuchwy. To pewnie podżuchwowe są?!

Pisałam już wyżej, że jak najbardziej mogły się powiększyć przy twoich perypetiach z ósemkami i jeśli zwłókniały to takie pozostaną.

Głowa do góry i skup się na czymś naprawdę pożytecznym;)

Luksman123

06.04.2012 20:18

Odpowiedz
No właśnie próbuje zająć się czymś innym ,ale czasami ciężko, oglądam film -RAK, oglądam drugi film - RAK.

Czuję się przez Niego otoczony - wszędzie pełno o nowotworach. I jak tu się nie bać.

A najrosze, że nie wiem od czego te węzły. Tak jak mówię nie byłem chory, ba nawet przeziębiony chyba od roku. Zęby dolne zdrowe. Tylko ta jedna górna ósemka wyrwana.

Luksman123

07.04.2012 13:18

Odpowiedz
Zastanawiam się jeszcze nad tymi węzłami, ponieważ wyczytałem że jak są hipoechogeniczne to źle.

O moich nic o echogeniczności nie pisze. Jak patrzę na zdjęcia to sa podobnego koloru jak otoczenie, albo trochę ciemniejsze. Szczerze gdyby nie zaznaczenie to w bym w ogóle na niektórych nie stwierdził, że to jest węzeł.

Hyperechogeniczne chyba są jasne. Czy moje muszą być chyba hipo chyba, że mogą być jeszcze normoechogeniczne?

Asowa

07.04.2012 20:24

Odpowiedz

O 15:18, dnia 2012-04-07 Luksman123 napisał(-a):

Zastanawiam się jeszcze nad tymi węzłami, ponieważ wyczytałem że jak są hipoechogeniczne to źle.

O moich nic o echogeniczności nie pisze. Jak patrzę na zdjęcia to sa podobnego koloru jak otoczenie, albo trochę ciemniejsze. Szczerze gdyby nie zaznaczenie to w bym w ogóle na niektórych nie stwierdził, że to jest węzeł.

Hyperechogeniczne chyba są jasne. Czy moje muszą być chyba hipo chyba, że mogą być jeszcze normoechogeniczne?

Przestań czytać i analizować coś na czym się nie znasz.

Bez potrzeby się nakręcasz.

Gdyby coś się działo z tymi węzłami radiolog by to zauważył.

Luksman123

07.04.2012 20:46

Odpowiedz
wiem muszę przestać się nakręcać, ale czasami ciężko.

Ale sprawdzałem w necie jak wyglądają te węzły zajęte nowotworowo i to są bardziej takie kulki i całe mocno czarne. Moje tak nie wyglądają, raczej podłużne i zlewają się z tłem raczej.

Swoją drogą tak poczytałem wątki to widzę dużo osób ma "problemy" z węzłami.

A niektórzy to już wybitnie nakręceni jak np. "ja" z wątku analiza wyników.

Wesołych Świąt życzę wszystkim ;)

Asia86

10.04.2012 08:25

Odpowiedz

Zrelaksuj się :) Stłuszczałe, pozapalne węzły mogą już nie zniknąć... Takie już będą, to normalne:) Takie są niegroźne. Jeżeli się nie wchłoną to do końca życia będziesz się nimi stresować?;))

W końcu będzie to wyglądało tak:

Luksman123: Umieram...umieram... moje węzły są powiększone.. umieram....

60 lat później......

Luksman123: a nie mówiłem, że umieram!

hihi :)))

O 22:46, dnia 2012-04-07 Luksman123 napisał(-a):

wiem muszę przestać się nakręcać, ale czasami ciężko.

Ale sprawdzałem w necie jak wyglądają te węzły zajęte nowotworowo i to są bardziej takie kulki i całe mocno czarne. Moje tak nie wyglądają, raczej podłużne i zlewają się z tłem raczej.

Swoją drogą tak poczytałem wątki to widzę dużo osób ma "problemy" z węzłami.

A niektórzy to już wybitnie nakręceni jak np. "ja" z wątku analiza wyników.

Wesołych Świąt życzę wszystkim ;)

_ja_

10.04.2012 09:31

Odpowiedz

O 22:46, dnia 2012-04-07 Luksman123 napisał(-a):

wiem muszę przestać się nakręcać, ale czasami ciężko.

Ale sprawdzałem w necie jak wyglądają te węzły zajęte nowotworowo i to są bardziej takie kulki i całe mocno czarne. Moje tak nie wyglądają, raczej podłużne i zlewają się z tłem raczej.

Swoją drogą tak poczytałem wątki to widzę dużo osób ma "problemy" z węzłami.

A niektórzy to już wybitnie nakręceni jak np. "ja" z wątku analiza wyników.

Wesołych Świąt życzę wszystkim ;)

To twoja subiektywna ocena