Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Węzły w śródpiersiu

Autor: Alex • 01.04.2012 21:52 • 11 odpowiedzi

Alex

01.04.2012 21:52

Odpowiedz
Witajcie
Chciałam zapytać jakie mieliście objawy przy guzach w śródpiersiu, czy u kogoś z Was doszło aż do powstania zespołu żyły głównej?

Jestem w trakcie diagnostyki, dziś przeraziłam się wyglądem swojej szyi - zwłaszcza jak położę się to widać ogromniaste poszerzone żyły na mojej szyi. Dodatkowo jakieś niewielkie obrzęki w dołach obojczykowych. Jeszcze nie wiem czy w ogóle mam coś w powiększonego w śródpiersiu, więc wyobraźnia mi się rozkręciła...

Deltadelta

02.04.2012 13:36

Odpowiedz
Miałam dużego guza w śródpiersiu, wyjściowo 10 cm, który uciskał na serce i płuca, powiększone węzły szyjne, pod pachami i chyba nadobojczykowe, i zespół żyły głównej górnej. Ziagnozowano u mnie ziarnice IIA. Przeszłam 8 cykli ABVD i 20 naświetlań. Narazie jest czysto!
Głowa do góry! Będzie dobrze!

Tilia

02.04.2012 13:59

Odpowiedz

O 23:52, dnia 2012-04-01 Alex napisał(-a):

Witajcie

Chciałam zapytać jakie mieliście objawy przy guzach w śródpiersiu, czy u kogoś z Was doszło aż do powstania zespołu żyły głównej?

Jestem w trakcie diagnostyki, dziś przeraziłam się wyglądem swojej szyi - zwłaszcza jak położę się to widać ogromniaste poszerzone żyły na mojej szyi. Dodatkowo jakieś niewielkie obrzęki w dołach obojczykowych. Jeszcze nie wiem czy w ogóle mam coś w powiększonego w śródpiersiu, więc wyobraźnia mi się rozkręciła...

Teoretycznie miałam większość objawów i rzeczywiście któryś z lekarzy coś mówił o zżg. Wtedy jednak nie zwracałam na to uwagi. Po roku szukania przyczyn mych dolegliwości cieszyłam się, że wreszcie zaczynam leczenie.

Alex

02.04.2012 20:54

Odpowiedz
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi :-)

Według dzisiejszego RTG klatki - wszystko ok...

Od około 1,5 roku żyję sobie ze stanami podgorączkowymi, potami nocnymi i świądem całego ciała, który doprowadza czasami do obłędu. Kiedy ok. półtora roku temu robiłam badania: morfologia z rozm.+OB,RTG klatki,USG brzucha wszystko było w jak najlepszym porządku. Węzły wyczuwalne tylko podżuchwowe i okresowo bolesne w pachwinach - więc machnęłam na to wszystko ręką i pogodziłam się z faktem, że te objawy pewnie nerwica. Nie lubuję się w bieganiu po lekarzach, hipochondria mi nie grozi, a ze żyłam w stresie, to taka diagnoza mi wtedy odpowiadała ;-)

Jednak w ostatnim czasie moje objawy mocno się nasiliły. Do potów i świądu doszło znaczne osłabienie i powiem Wam, że mam serdecznie tego DOŚĆ. Chcę żyć normalnie, a nie ledwo zipieć, ciągle się drapać i słyszeć, ze ze mną wszystko ok - to jakieś schizofreniczne przecież! Postanowiłam, że nie spocznę dopóki jakiegoś węzliszcza nie wyeksportuję na histo-pat. W chwili obecnej mam bardzo liczne węzły około 1cm: podzuchwowe, na szyi, w obu pachwinach i najnowszy towarzysz-pod prawą pachą. Wszystkie twarde i niebolesne. Przeciez wg lekarzy to nie są węzły podejrzane... Byłam juz na jednym USG ale pani się nie popisała - opisała wyłącznie rozmiary, nie ruszyła w ogóle pach i obojczy. Jutro idę na następne USG i nie wyjdę stamtąd bez konkretów. Nie muszę chyba dodawać, że morfologia i OB bez zarzutu...

Pomarudziłam sobie trochę...

mikee80

03.04.2012 08:28

Odpowiedz

O 22:54, dnia 2012-04-02 Alex napisał(-a):

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi :-)

Według dzisiejszego RTG klatki - wszystko ok...

Od około 1,5 roku żyję sobie ze stanami podgorączkowymi, potami nocnymi i świądem całego ciała, który doprowadza czasami do obłędu. Kiedy ok. półtora roku temu robiłam badania: morfologia z rozm.+OB,RTG klatki,USG brzucha wszystko było w jak najlepszym porządku. Węzły wyczuwalne tylko podżuchwowe i okresowo bolesne w pachwinach - więc machnęłam na to wszystko ręką i pogodziłam się z faktem, że te objawy pewnie nerwica. Nie lubuję się w bieganiu po lekarzach, hipochondria mi nie grozi, a ze żyłam w stresie, to taka diagnoza mi wtedy odpowiadała ;-)

Jednak w ostatnim czasie moje objawy mocno się nasiliły. Do potów i świądu doszło znaczne osłabienie i powiem Wam, że mam serdecznie tego DOŚĆ. Chcę żyć normalnie, a nie ledwo zipieć, ciągle się drapać i słyszeć, ze ze mną wszystko ok - to jakieś schizofreniczne przecież! Postanowiłam, że nie spocznę dopóki jakiegoś węzliszcza nie wyeksportuję na histo-pat. W chwili obecnej mam bardzo liczne węzły około 1cm: podzuchwowe, na szyi, w obu pachwinach i najnowszy towarzysz-pod prawą pachą. Wszystkie twarde i niebolesne. Przeciez wg lekarzy to nie są węzły podejrzane... Byłam juz na jednym USG ale pani się nie popisała - opisała wyłącznie rozmiary, nie ruszyła w ogóle pach i obojczy. Jutro idę na następne USG i nie wyjdę stamtąd bez konkretów. Nie muszę chyba dodawać, że morfologia i OB bez zarzutu...

Pomarudziłam sobie trochę...

tez mam wezły od poltora roku, po kilka sztuk wyczuwam w obojczykach ktore to czesto pobolewaja , objawow raczej nie widze konkretnych, ale np oko mnie boli od 4 miesiecy i narazie niewiadomo skad. i zatoki czolowe mnie bola po 3 razy w miesiacu. niedługo pojde z pistoletem do lekarza i powiem dawaj skierowanie na peta z 16toma izotopami albo w łeb :))

Mietek

03.04.2012 13:07

Odpowiedz

O 10:28, dnia 2012-04-03 mikee80 napisał(-a):

O 22:54, dnia 2012-04-02 Alex napisał(-a):

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi :-)

Według dzisiejszego RTG klatki - wszystko ok...

Od około 1,5 roku żyję sobie ze stanami podgorączkowymi, potami nocnymi i świądem całego ciała, który doprowadza czasami do obłędu. Kiedy ok. półtora roku temu robiłam badania: morfologia z rozm.+OB,RTG klatki,USG brzucha wszystko było w jak najlepszym porządku. Węzły wyczuwalne tylko podżuchwowe i okresowo bolesne w pachwinach - więc machnęłam na to wszystko ręką i pogodziłam się z faktem, że te objawy pewnie nerwica. Nie lubuję się w bieganiu po lekarzach, hipochondria mi nie grozi, a ze żyłam w stresie, to taka diagnoza mi wtedy odpowiadała ;-)

Jednak w ostatnim czasie moje objawy mocno się nasiliły. Do potów i świądu doszło znaczne osłabienie i powiem Wam, że mam serdecznie tego DOŚĆ. Chcę żyć normalnie, a nie ledwo zipieć, ciągle się drapać i słyszeć, ze ze mną wszystko ok - to jakieś schizofreniczne przecież! Postanowiłam, że nie spocznę dopóki jakiegoś węzliszcza nie wyeksportuję na histo-pat. W chwili obecnej mam bardzo liczne węzły około 1cm: podzuchwowe, na szyi, w obu pachwinach i najnowszy towarzysz-pod prawą pachą. Wszystkie twarde i niebolesne. Przeciez wg lekarzy to nie są węzły podejrzane... Byłam juz na jednym USG ale pani się nie popisała - opisała wyłącznie rozmiary, nie ruszyła w ogóle pach i obojczy. Jutro idę na następne USG i nie wyjdę stamtąd bez konkretów. Nie muszę chyba dodawać, że morfologia i OB bez zarzutu...

Pomarudziłam sobie trochę...

tez mam wezły od poltora roku, po kilka sztuk wyczuwam w obojczykach ktore to czesto pobolewaja , objawow raczej nie widze konkretnych, ale np oko mnie boli od 4 miesiecy i narazie niewiadomo skad. i zatoki czolowe mnie bola po 3 razy w miesiacu. niedługo pojde z pistoletem do lekarza i powiem dawaj skierowanie na peta z 16toma izotopami albo w łeb :))

A możesz napisać co to jest ten PET z 16toma izotopami co on może wykazać?? Ja mam węzły od 3 lat największy 2cm i też się kiedyś nad tym petem zastanawiałem ale nie wiem czy jest on skuteczny?

mikee80

03.04.2012 19:57

Odpowiedz

no z tym petem to tak pół zartem było :) bo w polsce to chyba nie ma mozliwosci dostac skierowania jak nie widza guza golymi oczami albo niema go na jakims ct czy rtg albo biopsja nie wykaze. ponoc w ziarnicy jest nieoceniony. no z tymi izotopami to by długo tłumaczyc. poprostu w zaleznosci czego sie szuka daje odpowiedni izotop czy jakis chorob neuro czy kardio czy tez nowotw. kazdy izotop od wyszukiwania innych schorzen chyba czy jakos tak :) jedno badanie jeden izotop podają no i wlasnie musze wiedziec czego szukaja zeby dac odpowiedni. a jak jest jakis nowotw. czy inne cholerstwo ktore nie reaguje z glukoza albo jest na poziomie mikroskopowym to taki pet na nic. ... albo wezme zakładnika i każe im dr house'a sprowadzić :) ..ostatnie co robiłem to RMI głowy ostatni w zwiazku z bólami oka ,okolic zatok czołowych. wyszło łagodne pogrubienie ścian zatok. teraz poprosze o RMI czegosieda :)

Alex

03.04.2012 20:38

Odpowiedz
Hej

Jestem juz po USG. Byłam prywatnie. Wybrałam placówkę,gdzie oferuje się USG tzw hematologiczne - w nadziei na dokładny opis moich fasolek. No i zdziwiłam się już na etapie badania szyi, poniewaz pan stwierdził obustronnie obecność pojedynczych, powiększonych węzłow chłonnych, z czego największe to te, które pani na poprzednim USG uznała za migdały :-/ Hmmm. Pan jednak twierdził stanowczo, że to węzły, w dodatku największe jakie u mnie znalazł bo o wymiarach 2cm prawy i 1,8 z lewej strony szyi. W opisie oba są wrzecionowate, hypoechogenne z częściowo zatartą zatoką.

Węzły w innych miejscach, w tym liczne pachwinowe, z racji swoich rozmiarów ponizej 1cm nie zasłużyły sobie na jakąkolwiek charakterystykę w opisie. W okolicy obojczykowej nie znalazł żadnych węzłów.

Reasumując - skołowana, chyba pójdę już spać. Jutro o tym wszystkim pomyślę.

mikee80

04.04.2012 15:03

Odpowiedz

mam prośpe mozesz mi napisać gdzie robiłaś takie onkologiczne usg ? napisz na maila : maikee@o2.pl .. z góry dziekuje

Alex

05.04.2012 14:21

Odpowiedz
mike80
Wydaje mi się, że wyobraziłeś sobie trochę za dużo odnośnie tego USG. To zwykłe USG jak każde inne, a nazywa się hematologicznym tylko dlatego, że w przeciwieństwie np do USG brzucha, ocenie poddawane są wyłącznie węzły chłonne - a obserwuje się i opisuje te wszystkie cechy węzłów, które można ocenić na każdym USG. Tu nie ma ani jakiś nadzwyczajnych metod ani sprzętu. Z resztą opis, który ja dostałam był bardzo skromny i z tego, co widziałam na tym forum, ludzie dostają bardziej szczegółowe opisy. Np nie dowiedziałam się nic na temat wnęk, a o tym, ze zatoki są częściowo zatarte dowiedziałam się ustnie od radiologa, bo nawet tego mi nie wpisał. Nie napisał również jak ocenia te węzły - czy są odczynowe czy podejrzane o rozrost. Ja jedynie z tych wszystkich informacji - ustnych i pisemnych wywnioskowałam sobie, że "na dwoje babka wróżyła". Podsumowując - nie ma czego polecać. Choć jeśli się upierasz, dam Ci na maila szczegółowe namiary.

mikee80

05.04.2012 14:28

Odpowiedz

e a myslalem ze moze jakies nowe usg w polsce o super rozdzielczowści :) ..w moich usg nigdy nie pisalo o zatokach czy wnece. zawsze tylko odczynowe i hypoecho

Alex

05.04.2012 14:38

Odpowiedz
No niestety... Pewnie w takim USG najwięcej zależy od umiejętności, doświadczenia i skrupulatności radiologa. Owszem sprzęt pewnie robi różnicę, ale chyba wystarczy wybrać w miarę nowoczesną placówkę.

Mnie w moim badaniu wkurzyła właśnie powściągliwość lekarza w ocenie i brak skrupulatności w przygotowaniu opisu. Po zakończonym badaniu miał miejsce taki oto dialog: Ja-czy te największe węzły budzą podejrzenie? Radiolog-hmm no zatoki mogłyby mieć większe, bo są częściowo zatarte. Ja-czyli podejrzane? Radiolog-ale kształt mają owalny, a nie kulisty-to dobrze. I tyle.

Ps. Straszny off-top zrobiłam z tego wątku, jeśli moderatorowi lub innym użytkownikom to przeszkadza, możemy coś pozmieniać.