To ws,ystko prawda. Ale ja mały stres i juź nerwy , corka nie slucha nerwy nie daję rady , leki uspakajające brać, ja bym chciała to zwalczyć sama ale czy dam radę... A wy po leczeniu jesteście silni emocjonalnie, kak sobie radzić
Psychika płata nam różne figle, ja, osoba postrzegana wręcz jako żelazna baba, która da sobie rade ze wszystkim, po 2 latach leczenia siadłam, opadły emocje i w głowie zaczęło mi świrować, może nie tyle w głowie, co w jelitach ...lekarze po 2 miesiącach leczenia dosłownie wszystkim wpadli na pomysł podania mi "zielonych" tabletek. Biorę je od 6-ciu miesięcy i powiem szczerze, nie wiem, czy one, czy może fakt, ze dochodzę do siebie, nieważne...ważne, że jestem spokojna, zespół nadwrażliwego jelita i głowy wycofał się, jest ok. Ogólnie mam stresującą pracę i powiem szczerze, nawet ona mnie nie rusza specjalnie. Młodzież używa takiego niepopularnego, wulgarnego stwierdzenia...mam w..ne na wszystko:D:D:;-)...choroba nauczyła mnie asertywności i egoizmu...i mam w nosie to, co sobie pomyślą o mnie pseudo znajomi...najważniejsi są ludzie, którzy byli ze mną w ciągu tych 2 lat:-)