laLoona
30.03.2012 09:26
Hej ludzie :) Chciałam podzielić się moim najnowszym odkryciem na włoski po chemii. Olejek rycynowy kosztuje w aptece coś koło 6 zł, jest bez recepty..i czyni cuda. ;) Już po tygodniu stosowania moje rzęsy są dużo dłuższe - zaczynają mieć kolor (w trakcie chemii bardzo się rozjaśniły i przerzedziły), a brwi po prostu zaczynają być takie, jak przed leczeniem - ciemne i gęste. Postanowiłam go wypróbować przed kupnem jakiegoś cudownego środka na porost rzęs po chemii (w nazwie coś z "lashes", cena koło 300zł za kilka ml), ale uwierzcie, że już nie ma takiej potrzeby. Stosuje go też na włosy na głowie (tylko spać trzeba w chusteczce, żeby nie pobrudzić poduszki - wreszcie się na coś przydaje)- wylewam trochę na szczotkę i czeszę co mi odrosło - przy krócikich włosach dyskomfort poklejonych włosów naprawdę da się znieść. Rzęsy i brwi smaruję jak maskarą, wygrzebałam stary, zużyty pojemnik po tuszu, wypłukałam (tu nastawcie się na sporo pracy, bo okaże się pewnie, że tuszu jest tam więcej niż myśleliście, a ja chciałam żeby był zupełnie czysty). Uważajcie, bo jak nabierzecie za dużo na szczoteczkę, na rzęsach zostają duże kropelki i podobno piecze, jak trafi do oka. Ja stosuje głównie na noc, czasem też w dzień, jak siedzę w domu (jestem z tych, którzy nie mogą wyjść z domu bez makijażu) ;). Mam nadzieję, że "uśmiechnę" tym postem kogoś martwiącymi się o swoje włoski. :) Pozdrawiam wiosennie!