Witajcie.
Szukałam, szukałam i nie znalazłam więc postanowiłam zabrać głos. Jeśli jednak przez nieuwagę przeoczyłam jakiś wątek to przepraszam ;)
Od jakiegoś czasu odkasłuję z krwistą wydzieliną. Początkowo myślałam że to przez przeziębienie i kaszel który mnie strasznie męczył. Przeziębienie przeszło już dawno temu, kaszlu brak a problem został. Co o tym myślicie?
Ściskam,
Binka.
Tak się złożyło,że mam podobny problem,z tym,że ja jestem po leczeniu.Tak czy inaczej temat po trosze ogarnęłam.Najpierw,jak już wspomniano wizyta u laryngologa,on sprawdzi czy krwawienie nie pochodzi z noso-gardzieli.Jeśli wykluczy, to roentgen klatki i badania krwi,ewentualnie bronchoskopia.Jeśli jednak nie masz kaszlu a krew po prostu spływa do gardła to mogą to być zatoki.Wydaje mi się,że przede wszystkim wizyta u lekarza jest niezbędna.Z tego ,co mówił mój onkolog przyczyn może być mnóstwo,również innych niż nowotwory.
Ja jutro z powodu krwioplucia idę na pobranie węzła,który został po leczeniu,już się boję...
pozdrawiam.