beata79
07.03.2012 11:17
Witajcie. Piszę do Was Ziarniaczki, bo od czterech dni walczę z gorączką ( 37-38 stopni ) suchym, duszącym kaszlem oraz sporym osłabieniem. Jestem 47 dzień po przeszczepie. Po konsultacji z moim lekarzem hematologiem wezwałam lekarza rodzinnego, który stwierdził, że to najprawdopodobnie zapalenie oskrzeli i przepisał antybiotyk. Martwi mnie jednak to, że gorączka i duszności w czasie ruchu urzymuje się już kilka dni mimo brania leków. Dzwonię dzisiaj do lekarza rodzinnego pytając czy ta gorączka to stan normalny on mi na to, że nie i że nie podejmuje się leczenia mnie - wypisał skierowanie do szpitala... Szpital na oddział wewnętrzny nie bardzo chce mnie przyjąć, bo boja się, że zarażą mnie kolejnymi bakteriami... Dzwonię więc do mojego szpitala na oddział przeszczepowy, a tam mówią mi, że mam nadal zbijać gorączkę i pojawić się u nich za 5 dni...
Mam pytanie czy po przeszczepie często zapadacie na problemy zdrowotne, które nie tak łatwo się leczą?
Mam pytanie czy po przeszczepie często zapadacie na problemy zdrowotne, które nie tak łatwo się leczą?