Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Bóle wezłów po leczeniu..

Autor: agawa • 29.10.2005 08:55 • 7 odpowiedzi

agawa

29.10.2005 08:55

Odpowiedz
Witajcie. Pytanie do osób które sa juz po leczeniu: jestem juz blsko rok po zakończonym leczeniu ZZ, i od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze ma?Jest czym sie martwić?
p.s Lekarz "mój" stawia na moją psyche-ale ja wiem swoje -czuje ten ból czasami i tyle, nie wymyślam sobie tego.

Paulus

29.10.2005 11:10

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2005-10-29 agawa napisał(-a):

od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas

choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze

ma? Jest czym sie martwić?

Mnie od czasu do czasu pobolewaja miejsca, gdzie byly guzy, szczegolnie pod lewym obojczykiem. Moze to wynika z tego, ze podczas rozrostu wezly uszkadzaja zdrowa tkanke i nawet gdy juz po leczeniu znikna to pozostaja tam jakies blizny i to one powoduja bol? W trakcie leczenia mialem operowany wyrostek i blizna po nim, przy zmianie pogody, boli mnie do dzisiaj :) Moze zrob jakies badanie kontrolne dla pewnosci.

Paulus

29.10.2005 11:10

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2005-10-29 agawa napisał(-a):

od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas

choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze

ma? Jest czym sie martwić?

Mnie od czasu do czasu pobolewaja miejsca, gdzie byly guzy, szczegolnie pod lewym obojczykiem. Moze to wynika z tego, ze podczas rozrostu wezly uszkadzaja zdrowa tkanke i nawet gdy juz po leczeniu znikna to pozostaja tam jakies blizny i to one powoduja bol? W trakcie leczenia mialem operowany wyrostek i blizna po nim, przy zmianie pogody, boli mnie do dzisiaj :) Moze zrob jakies badanie kontrolne dla pewnosci.

rudi

29.10.2005 11:15

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2005-10-29 agawa napisał(-a):

Witajcie. Pytanie do osób które sa juz po leczeniu: jestem juz blsko rok po zakończonym leczeniu ZZ, i od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze ma?Jest czym sie martwić?

p.s Lekarz "mój" stawia na moją psyche-ale ja wiem swoje -czuje ten ból czasami i tyle, nie wymyślam sobie tego.

Czesc!ja jestem po leczeniu 7-8 miesiecy i miesiac temu mialem podobne objawy zrobili mi Tk i niby nic lekarz moj mowi ze to jakis wirus ale te objawy nadal sie ukazuja mam temperature i bola mnie czasami wezly na szyi no i kosci i sam nie wiem co robic!!!Pewnie wiele Ci nie pomoglem.Pozdrawiam

Dorota

29.10.2005 18:49

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2005-10-29 agawa napisał(-a):

Witajcie. Pytanie do osób które sa juz po leczeniu: jestem juz blsko rok po zakończonym leczeniu ZZ, i od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze ma?Jest czym sie martwić?

p.s Lekarz "mój" stawia na moją psyche-ale ja wiem swoje -czuje ten ból czasami i tyle, nie wymyślam sobie tego.

Jestem rok po leczeneniu ,węzły mnie nie bolą ale miejsce po wycięciu nadal odczuwam,przy zmianie pogody.Mam nadal wysokie OB 34.

Gosia

29.10.2005 19:21

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2005-10-29 agawa napisał(-a):

jestem juz blsko rok po zakończonym leczeniu ZZ, i od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze ma?Jest czym sie martwić?

p.s Lekarz "mój" stawia na moją psyche-ale ja wiem swoje -czuje ten ból czasami i tyle, nie wymyślam sobie tego.

Droga Agawo! Ja jestem dwa lata po leczeniu, a od czasu do czasu mam jakieś dziwne objawy. Np. po przeczytaniu w internecie o tym, że objawem nawrotu zz może być świąd skóry, w nocy pojawił się świąd. Kupiłam sobie w aptece bez recepty coś na tę dolegliwość i pomogło. Gdy w końcu dotarłam do mojego lekarza i pokazałam mu tubkę tego lekarstwa on stwierdził, że ta maść jest świetna, ale na świerzb. Skoro mi pomogła, to znaczy, że były to objawy psychosomatyczne. I faktycznie, po tym komentarzu przeszło jak ręką odjął. Na szyi też czasem czuję jakieś kłucia. Obecnie odczuwam ból w klatce piersiowej (serce? oskrzela? płuca? pierś?). A w poniedziałek znów jadę do mojego cudotwórcy.Podobno moja dusza jest jeszcze chora po prostu. Oby to tylko to. Pozdrawiam.

aniarg

31.10.2005 11:54

Odpowiedz

O 21:21, dnia 2005-10-29 Gosia napisał(-a):

O 10:55, dnia 2005-10-29 agawa napisał(-a):

jestem juz blsko rok po zakończonym leczeniu ZZ, i od blisko dwóch miesięcy węzły na szyji które były podczas choroby powiekszone-pobolewaja mnie-czy ktos tak jeszcze ma?Jest czym sie martwić?

p.s Lekarz "mój" stawia na moją psyche-ale ja wiem swoje -czuje ten ból czasami i tyle, nie wymyślam sobie tego.

Mnie też boli czasami a raczej kłuje w klatce piersiowej w miejscu gdzie miałam duzy guz (szczególnie na zmainę pogody albo jak mi się zbiera na jakieś przeziębienie). Lekarka powiedziała ,że to blizny po leczeniu mogą tak boleć. Miałam robione tk i wszystko jest ok.

Karola

31.10.2005 17:56

Odpowiedz

Witam;

Jestem pełny rok po leczeniu ZZ.

Odpowiedzieć na Twoje dolegliwości nie potrafię, nie mniej mogę podzielić się swoimi dol: sporadycznie odczuwam kłucia w miejscach, gdzie miałam powiększone węzły oraz lekki ból podobny do sytuacji, jakby mnie zawiało - w szyję.

Odbieram to wszystko - spokojnie, chociaż tych momentach jestem niespokojna, z tym chyba jest związana nazwa złośliwa??? to gnębi.

Pozdrawiam cieplutko - Karolina