Ha, ha, ha....przepraszam za śmiech ale przypomniało mi się moje przerażenie kiedy odkryłam na swojej twarzy "brodę":) pragnę Cię uspokoić, że ten meszek nie zagości długo na Twojej twarzy. Mój zniknął, wytarł się tak jak wycierają się włoski małemu dziecku (zgodnie z tym co powiedział mój lekarz ten meszek zdarza się bardzo często po najróżniejszych chemioterapiach i raczej nie jest uzależniony od sterydów, które się przy okazji dostaje). Od znajomej dostałam małą radę, która się u mnie sprawdziła - pod podkład należy nakładać bazę silikonową, bo dzięki niej ten meszek jest mniej widoczny. Baza silikonowa jest dostępna w każdym kosmetycznym i kosztuje grosze. W żadnym razie nie próbuj tego depilować (to na wszelki wypadek gdyby Ci przyszło do głowy:)).