Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

alkohol

Autor: malina • 20.02.2012 13:43 • 16 odpowiedzi

malina

20.02.2012 13:43

Odpowiedz

Mam nadzieje, ze nie zdenerwuje nikogo moim pytanie. W czasie chemii( jestem miesiac po abvd) zdarzylo mi sie wypic piwo i w sumie cos mocniejszego tez. Czy to bedzie pokutowac. Zaluje teraz tej glupoty, o naczytalam sie troche strasznych rzeczy, ale juz nie moge cofnac czasu...

Gizmo

20.02.2012 14:05

Odpowiedz

a czym to ma pokutować? jesteś już po leczeniu więc jak co miałoby się stać, to by się stało chyba. Ale to tylko moje zdanie. Ja podczas chemii czasem pozwalałam sobie na kieliszek czerwonego wina (lekarz mówił, że nie ma jako takich przeciwwskazań)i nic mi nie było:) Pozdrawiam

Janek

20.02.2012 18:20

Odpowiedz

Odstaw używki co najmniej na pół roku, organizm musi się zregenerować, alkohol w tym nie pomaga.

Gizmo

20.02.2012 19:14

Odpowiedz

Z czystej ciekawości - czy uważacie, że pół roku po takim leczeniu starcza na odbudowę organizmu? :)

Janek

20.02.2012 21:06

Odpowiedz

Gizmo, ja po pierwszym leczeniu po roku (pociągałem czasami)byłem sprawny całkowicie, przy drugiej wznowie , której jak pisałem w innym wpisie ,leczenia prawie nie odczułem , po pół roku,popijaliśmy z kumplami czułem się ok.po leczeniu trzeciej wznowy, która zakończyłem chemię w czerwcu, radio wrzesień wypiłem w grudniu ponad miarę to powiem nie za bardzo się czułem przez parę dni, przez tydzień wszystko zajeżdżało mi chemią tak więc nie próbuję na razie i nie polecam za wcześnie się za to brać, pozdrawiam

Gizmo

21.02.2012 07:36

Odpowiedz

Tak Janku, znam Twoją historię bo na bieżąco śledzę forum. Wiadomo, że alkohol jest używką i generalnie to powinno się od niego zawsze stronić, ale z drugiej strony nie wiem po co sobie wszystkiego odmawiać skoro organizm się nie buntuje. Oczywiście nie mówię tu o nałogowym piciu! Uważam, że każdy powinien decydować za siebie. A swoją drogą ja rok po leczeniu nadal nie czuję bym wróciła do super sprawności. Oczywiście żyje normalnie, pracuje, wychowuje dziecko....ale czasem sił brak, nie wiem czy w ogóle może być tak jak kiedyś:) ja na kieliszek dobrego winka nie zamierzam czekać bo mogę się nie doczekać czasem:) Miłego dnia

Nessa

21.02.2012 08:32

Odpowiedz
Gizmo jeśli Ci to nie szkodzi to wypij lampeczkę

Beata

21.02.2012 10:24

Odpowiedz

O 22:06, dnia 2012-02-20 Janek napisał(-a):

Gizmo, ja po pierwszym leczeniu po roku (pociągałem czasami)byłem sprawny całkowicie, przy drugiej wznowie , której jak pisałem w innym wpisie ,leczenia prawie nie odczułem , po pół roku,popijaliśmy z kumplami czułem się ok.po leczeniu trzeciej wznowy, która zakończyłem chemię w czerwcu, radio wrzesień wypiłem w grudniu ponad miarę to powiem nie za bardzo się czułem przez parę dni, przez tydzień wszystko zajeżdżało mi chemią tak więc nie próbuję na razie i nie polecam za wcześnie się za to brać, pozdrawiam

Witam, przepraszam za ciekawośc, ale ile wznów miałeś i w jakim okresie?

Beata

21.02.2012 10:28

Odpowiedz

O 11:24, dnia 2012-02-21 Beata napisał(-a):

O 22:06, dnia 2012-02-20 Janek napisał(-a):

Gizmo, ja po pierwszym leczeniu po roku (pociągałem czasami)byłem sprawny całkowicie, przy drugiej wznowie , której jak pisałem w innym wpisie ,leczenia prawie nie odczułem , po pół roku,popijaliśmy z kumplami czułem się ok.po leczeniu trzeciej wznowy, która zakończyłem chemię w czerwcu, radio wrzesień wypiłem w grudniu ponad miarę to powiem nie za bardzo się czułem przez parę dni, przez tydzień wszystko zajeżdżało mi chemią tak więc nie próbuję na razie i nie polecam za wcześnie się za to brać, pozdrawiam

Witam, przepraszam za ciekawośc, ale ile wznów miałeś i w jakim okresie?

Pytanie przeznaczone do Janka

Pozdrawiam

Janek

21.02.2012 13:00

Odpowiedz



Musiałem siegnąć do archiwum bo mi się to wszystko pomieszało więc przepisze :
Lympchhogranulomatosis maligna typ z dominacja limfocytów LP.
Leczenie rozpoczął w lutym 1985 roku. Otrzymał trzy cykle MOPP.w lipcu 1985 stwierdzono węzeł na szyi po stronie lewej włączono leczenie Natulan, Endoksan,Enkorton Progresja.W okresie od 22.o9 1987 do 8.10.1987 otrzymał 3600R/ fr na pole pachowe i 3900rad/13fr w pole szyjne lewe w warunkach KV250
No i teraz wznowa i rozpoczęte leczenie 30.12 2010 6 cykli ABVD radio napromieniany fotonami X15 MV dawka 30 Gy w 15 frakcjach na obszar układu chłonnego pod przeponowego, może to się komu przydać,tak że miałem 3 wznowy w 1985,1987,2010 r. i myślę, że tej złośnicy limit się wyczerpał,pozdrawiam

Beata

21.02.2012 14:29

Odpowiedz

O 14:00, dnia 2012-02-21 Janek napisał(-a):

Musiałem siegnąć do archiwum bo mi się to wszystko pomieszało więc przepisze :

Lympchhogranulomatosis maligna typ z dominacja limfocytów LP.

Leczenie rozpoczął w lutym 1985 roku. Otrzymał trzy cykle MOPP.w lipcu 1985 stwierdzono węzeł na szyi po stronie lewej włączono leczenie Natulan, Endoksan,Enkorton Progresja.W okresie od 22.o9 1987 do 8.10.1987 otrzymał 3600R/ fr na pole pachowe i 3900rad/13fr w pole szyjne lewe w warunkach KV250

No i teraz wznowa i rozpoczęte leczenie 30.12 2010 6 cykli ABVD radio napromieniany fotonami X15 MV dawka 30 Gy w 15 frakcjach na obszar układu chłonnego pod przeponowego, może to się komu przydać,tak że miałem 3 wznowy w 1985,1987,2010 r. i myślę, że tej złośnicy limit się wyczerpał,pozdrawiam

Właśnie ja mam ten sam typ LP. Wznowa nastąpiła dokładnie 10 lat po pierwszym rozpoznaniu. Leczono mnie radioterapią płaszcza górnego mimo,że węzeł był tylko jeden na szyi, a potem go usunęli. Teraz miałam 2 węzły w jamie brzusznej z czego został tylko jeden.Mówią o chemii niskodawkowej oraz leczeniu immunologicznym,za które trzeba słono zapłacić.

Ciekawe co dalej, bo ponoć to lubi się wznawiać. Mam nadzieję, że i ja limit też już wyczerpałam.

Pozdrawiam

PS A w grudniu byłam masakrycznie spanikowana.:)Dzięki wtedy za odpowiedź

Pozdrawiam

Gizmo

21.02.2012 19:21

Odpowiedz

O 09:32, dnia 2012-02-21 Nessa napisał(-a):

Gizmo jeśli Ci to nie szkodzi to wypij lampeczkę

rosjja21

22.02.2012 08:28

Odpowiedz

O 20:21, dnia 2012-02-21 Gizmo napisał(-a):

O 09:32, dnia 2012-02-21 Nessa napisał(-a):

Gizmo jeśli Ci to nie szkodzi to wypij lampeczkę

Nessa

22.02.2012 09:13

Odpowiedz

mnie raczej nie bolały przed leczeniem po alkoholu, nie kojarzę. W trakcie leczenia jak piłam to zdarzyło się, że coś zakłuło, ale nigdy tak, żeby strasznie bolało.

paul89

22.02.2012 18:11

Odpowiedz

A mnie bolały tzn. dosłownie mały łyk alkoholu powodował bardzo nieprzyjemny silny, kujący ból umiejscowiony w szyi przy tarczycy żałuję że wcześniej nie zwróciłam na to uwagi bo być może byłabym zdiagnozowana kilka ładnych miesięcy wcześniej

Marek

25.02.2012 11:02

Odpowiedz
winko - czerwone na krew ewentualnie.
alkohol - pewnie że można, to przecież tylko dodatkowa trucizna. Natomiast w czasie chemo i radio nie powinno się niepotrzebnie nadwyrężać i tak przeciążonej wątroby i nerek, dlatego nie powinno się pić.

po leczeniu - zupełnie nie mam kaca i mogę wypić ze 2 razy więcej niż przed. Chyba organizm uodpornił się na świństwa ;)

Janek

25.02.2012 12:47

Odpowiedz

Marek, to że można więcej wypić po leczeniu to fakt, potwierdzam, gdy dochodziło do jakiejś "posiadówki" przez długi czas nie mogli kumple dotrzymać towarzystwa, padali dużo wcześniej,pozdrawiam