Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Bilirubina po przeszczepie

Autor: Jonza • 03.02.2012 07:41 • 11 odpowiedzi

Jonza

03.02.2012 07:41

Odpowiedz
Czesc. jestem juz ponad 11 miesiecy po przeszepie od pol roku mam dobre wyniki oprocz bilirubiny calkowitej :( Wydaje mi sie ze na kontroli 29.08.11 pierwszy raz lekarz mi powiedziala ze bilirubina troche skoczyla wowczas mialem 23. Po ponad dwoch miesiacach bilirubina spadla do 21, a ostatnio pare dni temu na kontroli wyszlo ze skoczyla do 24. Lekarz mowi, ze nic z tym nie robimy widocznie ma pan uszkodzana watrobe po leczeniu.
Martwie sie tym. Wczesniej sie pytalem to lekarz mowila ze moge pare piw raz w tygodniu wypic wiec sie stosowalem:) ale bez szalenstw czasem i miesiac nic nie pilem, a czasem co tydzien pare piw.
Nie biore juz zadnych lekow od konca sierpnia(wtedy skonczylem heviran i biseptol). Malo pije alkoholu ale moze wcale przestane. Odzywiam sie raczej zdrowo, zbilansowana dieta jem codzienie warzywa i owoce. I tak sie sam zastnawiam czy dobrze by bylo wprowadzic sobie diete watrobowa- malo tluszczu, gotowanie na parze i inne rzeczy. Co o tym myslicie?? Czy to obnizylo by mi bilirubine?? Wage mam prawidlowa, ale po takiej diecie to na pewno bym tylko schudl i sie waham :( Doradzcie cos prosze :)

Nessa

03.02.2012 09:42

Odpowiedz

nie uważam, że byś schudł. Kwestia odpowiedniego doboru kalorii. Może wizyta u dietetyka? Obliczają potrzebną ilość kalorii i przy okazji dobierają co wolno. Mógłbyś się przestawić na jakiś czas na taką dietę, żeby wspomóc wątrobę. Niektórzy polecają też jakieś specjalne zioła na wątrobę (ostropest plamisty). Może to plus racjonalne żywienie i absolutne odstawienie alkoholu zda egzamin.

nieświęta

05.02.2012 08:22

Odpowiedz

O 10:42, dnia 2012-02-03 Nessa napisał(-a):

nie uważam, że byś schudł. Kwestia odpowiedniego doboru kalorii. Może wizyta u dietetyka? Obliczają potrzebną ilość kalorii i przy okazji dobierają co wolno. Mógłbyś się przestawić na jakiś czas na taką dietę, żeby wspomóc wątrobę. Niektórzy polecają też jakieś specjalne zioła na wątrobę (ostropest plamisty). Może to plus racjonalne żywienie i absolutne odstawienie alkoholu zda egzamin.

Czytam tą strone od dawna, jestem po przeszczepie 3 miesiące. Mam wtażenie, że piszą tu tylko święci, dobrze się odrzywiają, stosują się do zaleceń lekarzy. Ja lubię wypić piwo w tygodniu i w weekend kilka . Czy mam tego nie robić, bo co. Co się stanie, pewnie mój wybór, ale przez to ze nikť normalny nie pisze mam wyrzuty sumienia. A może są tacy jak jak ja bo q szpitalu jak rozmawiałam to większość coś piła. Odezwijcie się nieświęci, proszę.

Anna

05.02.2012 10:09

Odpowiedz

O 09:22, dnia 2012-02-05 nieświęta napisał(-a):

ale przez to ze nikť normalny nie pisze mam wyrzuty sumienia.

Dziwne masz normy.

aga71

05.02.2012 10:43

Odpowiedz

O 11:09, dnia 2012-02-05 Anna napisał(-a):

O 09:22, dnia 2012-02-05 nieświęta napisał(-a):

ale przez to ze nikť normalny nie pisze mam wyrzuty sumienia.

Dziwne masz normy.

hmm...ja nirświeta byłam przed zachorowaniem, ponad 2 lata temu...nie uważam, że byłam wtedy bardziej normalna niż dzisiaj. Aczkolwiek picie pomogło mi w zdiagnozowaniu zz. Leczenie jak na razie zabiło we mnie chęć powrotu do tamtej normalności...7

miesięcy po przeszczepie- opinia moich lekarzy na yemat picia-całkowity zakaz, ale nie mam z tym problemu. Powiem więcej polubiłam moja nowa normalnosc, zbyt dlugo walczylam o zycie...a ogolnie zycie mnie uczy caly czas...i staram sie czerpac..

.

JONZA

05.02.2012 11:08

Odpowiedz
dzieki Nessa za odp. Narazie zero alkoholu przez dwa miesiace sprobuje i zobacze czy sie wyniki poprawia. A super diete wprowadze jak to nie pomoze.

nieswieta nikt nie jest swiety ;p alkohol na pewno nie wspomaga regnereacji oraganizmu. Ale picie to normalna sprawa, ja sie staram ogolnie oszczedzac po tym całym leczeniu, ale to moja sprawa.pozdrawiam:)

Nessa

05.02.2012 16:00

Odpowiedz

O 09:22, dnia 2012-02-05 nieświęta napisał(-a):

Czytam tą strone od dawna, jestem po przeszczepie 3 miesiące. Mam wtażenie, że piszą tu tylko święci, dobrze się odrzywiają, stosują się do zaleceń lekarzy. Ja lubię wypić piwo w tygodniu i w weekend kilka . Czy mam tego nie robić, bo co. Co się stanie, pewnie mój wybór, ale przez to ze nikť normalny nie pisze mam wyrzuty sumienia. A może są tacy jak jak ja bo q szpitalu jak rozmawiałam to większość coś piła. Odezwijcie się nieświęci, proszę.

Dobra nieświęta wkurzyłaś mnie. Chyba widzisz jaki jest temat tej dyskusji. Co zrobić kiedy wątroba po leczeniu nie domaga? Jeśli uważasz, że fajnie jej dopieprzyć alkoholem to Twoja sprawa. Ja piję wino od czasu do czasu, bo lubię ale moje wyniki są w normie. Gdybym miała złe to powstrzymałabym się, bo po prostu szanuję swoje ciało i nie mam przymusu alkoholizowania się. Mam inne rozrywki. Zdrowsze, na przykład sport. Nie uważam, że dbanie o siebie jest czymś godnym potępienia.

Anna

05.02.2012 17:06

Odpowiedz

O 17:00, dnia 2012-02-05 Nessa napisał(-a):

Dobra nieświęta wkurzyłaś mnie. ...

Nie uważam, że dbanie o siebie jest czymś godnym potępienia.

Ani tym bardziej czymś "nienormalnym".

Też się wkurzyłam.

madzia1

05.02.2012 19:42

Odpowiedz
Wyluzujcie kobiety :) każdy ma inny sposób postrzegania swojego zdrowia. Naprawdę od paru piw nikomu nic złego się nie stanie.
A co do tej diety wątrobowej to według mnie przeginanie. Nie jest to aż tak kosmicznie podwyższona bilirubina żeby się od razu katować. Od lat mam taką jak Jonza. Kiedy jestem przeziębiona zaraz mam żółte oczka i nie biegam po szpitalach zakaźnych bo może coś mnie dopadło. Alkoholu nie piję, nie lubię więc na co mogę po 6 latach to zgonić? Trzeba trzeźwo spojrzeć na sprawę. Wątroba regeneruje się długo - bardzo długo.
aga71 tez nie jestem święta. Uwielbiam jeść wszystko, nie ograniczam się w niczym, do tego popalam. Baldi prawie 12 lat po przeszczepie odżywia się tak samo jak ja - oddzielnego jedzenia dla niego nie gotuję. Żyjemy normalnie jeśli chcemy to ćwiczymy, jeśli nie to nie - nie katujemy się. Nie ma co przeginać bo można zwariować. Trzeba się po prostu nauczyć od nowa normalnie żyć. Chcesz ćwiczyć - ćwicz, chcesz leniuchować - leniuchuj. I nie przeglądaj bez końca swoich wyników i nie sprawdzaj czy coś o jedną wartość poszło w dół czy w górę bo w wariatkowie wylądujesz.

INES

06.02.2012 15:25

Odpowiedz
Ja miałam próby wątrobowe podwyższone po BEACCOPie.
Przeszłam na dietę i brałam na stałe sylimarol. Po 1,5 mies. wszystko wróciło do normy.

Aga... 7 miesięcy po przeszczepie masz całkowity zakaz alkoholu. Czemu? Wyniki złe, czy ogólnie nie można? Lekarz nic mi nie wspominał o czymś takim ...

aga71

06.02.2012 16:59

Odpowiedz

O 16:25, dnia 2012-02-06 INES napisał(-a):

Ja miałam próby wątrobowe podwyższone po BEACCOPie.

Przeszłam na dietę i brałam na stałe sylimarol. Po 1,5 mies. wszystko wróciło do normy.

Aga... 7 miesięcy po przeszczepie masz całkowity zakaz alkoholu. Czemu? Wyniki złe, czy ogólnie nie można? Lekarz nic mi nie wspominał o czymś takim ...

chodzi o program SGN35, tylko tyle:-)

agnieszka1

06.02.2012 18:29

Odpowiedz

O 17:59, dnia 2012-02-06 aga71 napisał(-a):

O 16:25, dnia 2012-02-06 INES napisał(-a):

Ja miałam próby wątrobowe podwyższone po BEACCOPie.

Przeszłam na dietę i brałam na stałe sylimarol. Po 1,5 mies. wszystko wróciło do normy.

Aga... 7 miesięcy po przeszczepie masz całkowity zakaz alkoholu. Czemu? Wyniki złe, czy ogólnie nie można? Lekarz nic mi nie wspominał o czymś takim ...

chodzi o program SGN35, tylko tyle:-)

Tam jest jakiś zakaz oj.... Bo ja winka się napiłam, wątroba w normie.