Martiii
29.01.2012 23:17
witajcie kochani! piszę bo już nie wiem co mam robić... jakoś w grudniu przebyłem lekką infekcję po czym pobolewał mnie kark i szyja - udałem się na usg węzłów - wszystko wyszło ok poza szyjnymi do max 13 mm. później dokuczały mi bóle w klatce piersiowej, w mostku ogólne osłabienie. badania morfologiczne ob max do 8 ale zazwyczaj to 2...4..mm/h, drobna leukopenia a nawet nie bo najmniej było 3,73 później się zwiększało, z tym że dość dużo limfocytów 40%, 2,20 w rozmazie poza tym wszystko ok. wszystkich badań zrobiłem z 5 oprócz tego rtg klatki ok, 2x usg j.brzusznej - ok. w styczniu na początku na usg wezłów wyszły węzły szyjne do 12 mm jeden do 8mm nadobojczykowy, i podżuchwowe 26/12 mm poza tym ok i w opisie nie tworzące pakietów, bez patologii. ale...udałem się do onkologa gdyż duszności (z tym, że jestem alergikiem i astmatykiem) nie przeszły, bóle w klatce co jakiś czas, gorączka 1 raz a raczej stan podgorączkowy 37,3 świąd skóry i w dodatku bardzooo sucha skóra, pobolewanie w brzuchu w okol. watroby. a co najbardziej mnie niepokoi to juz od 1.5 miesiaca mam tylko na tułowiu poprzez ramiona dziwny rumien zaczerwienienie które pojawia się tylko i wyłącznie na wskutek poddenerwowania, stresu czy też założenia czystej odzieży i zaraz znika. lekarka zaleciła badania beta2mikroglobulina, ldh, alp próby wątrobowe ok morfologia która jakby się poprawiła limfocyty spadły do 29,2% wzrosły neutrocyty do 61%, wbc 7,53, ob 2 crp 0,22, wyszło że przebyłem toxoplazmozę i wytworzyły się przeciwciała 49,30 IgG, a IgM 0,43. tydzień temu robiłem usg wezłow - podzuchwowe nie zmienily sie i z nich pobrano histopat (BAC) ale niepokoi mnie karkowy węzeł co prawda lekarz ponoć bardzo dobry - powiedzial ze jest mały i się niemartwić do 8 mm ale jest dość twardy i wyczuwalny. dostalem antybiotyk i trochę się zmniejszył. skóra coraz bardziej sucha, swędzi jak się napręży w konkretnym miejscu. była też chwilowa bezsenność. juz z tego wszystkiego udalem sie do psychiatry - stwierdzil psychoze o podłozu psychosomatycznym - lęki itp dostałem antydepresant - czuję się bardziej pobudzony mniej myślę o chorobie aleeee skóra jaka była taka jest prawy węzeł po biopsji szybko wrócił do swoich rozmiarów, zaś lewy się ociąga i jest jeszcze troche obrzekniety... prowadzi mnie onkolog kliniczny pracujący na oddziale chorób rozrostowych - hematolog mnie olał.. pomóżcie, pojutrze wynik ale czy da on 100% pewność?