Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

lot samolotem

Autor: Iwona • 24.01.2012 15:30 • 6 odpowiedzi

Iwona

24.01.2012 15:30

Odpowiedz

Witam.Od czasu do czasu zagladam na te stronke.Pisze pierwszy raz.Jestem w remisjii od wrzesnia 2010(8 cykli ABVD+radioterapia).Wiosna planuje wyjazd do Rzymu.Jestem ciekawa Waszych opinii na temat lotu samolotem tzn.czy po leczeniu jest to przeciwwskazane? Ma ktos doswiadczenia w tej "dziedzinie"?

Nessa

24.01.2012 15:55

Odpowiedz

O 16:30, dnia 2012-01-24 Iwona napisał(-a):

Witam.Od czasu do czasu zagladam na te stronke.Pisze pierwszy raz.Jestem w remisjii od wrzesnia 2010(8 cykli ABVD+radioterapia).Wiosna planuje wyjazd do Rzymu.Jestem ciekawa Waszych opinii na temat lotu samolotem tzn.czy po leczeniu jest to przeciwwskazane? Ma ktos doswiadczenia w tej "dziedzinie"?

jeju a czemu latanie przeciwwskazane??? już chyba prędzej drastyczne zmiany klimatu, ale co do tego zdania podzielone. Ja tam wolę nie latać, bo się boję okropnie

Aga71

24.01.2012 16:18

Odpowiedz

O 16:30, dnia 2012-01-24 Iwona napisał(-a):

Witam.Od czasu do czasu zagladam na te stronke.Pisze pierwszy raz.Jestem w remisjii od wrzesnia 2010(8 cykli ABVD+radioterapia).Wiosna planuje wyjazd do Rzymu.Jestem ciekawa Waszych opinii na temat lotu samolotem tzn.czy po leczeniu jest to przeciwwskazane? Ma ktos doswiadczenia w tej "dziedzinie"?

Ja leciałam 4 miesiące po przeszczepie, po dłuuuuuuugiej chemioterapii...żyję:D, konsultowałam to z moim lekarzem, ale nie dlatego, że latanie mogłoby wpłynąć na zz, ale na to czy nie za wcześnie na szlajanie się :D:D. Otrzymałam błogosławieństwo i poleciałam. Generalnie już 2 miesiące po przeszczepie mój lekarz pozwolił mi na podróż, ale zaznaczył, ze mam jechać do ciepłego cywilizowanego kraju, w sensnie UE, w związku z tym, że jak coś się podzieje, to będzie łatwiej z ewentualną konsultacja.

Iwona

24.01.2012 16:30

Odpowiedz

O 17:18, dnia 2012-01-24 Aga71 napisał(-a):

O 16:30, dnia 2012-01-24 Iwona napisał(-a):

Witam.Od czasu do czasu zagladam na te stronke.Pisze pierwszy raz.Jestem w remisjii od wrzesnia 2010(8 cykli ABVD+radioterapia).Wiosna planuje wyjazd do Rzymu.Jestem ciekawa Waszych opinii na temat lotu samolotem tzn.czy po leczeniu jest to przeciwwskazane? Ma ktos doswiadczenia w tej "dziedzinie"?

Ja leciałam 4 miesiące po przeszczepie, po dłuuuuuuugiej chemioterapii...żyję:D, konsultowałam to z moim lekarzem, ale nie dlatego, że latanie mogłoby wpłynąć na zz, ale na to czy nie za wcześnie na szlajanie się :D:D. Otrzymałam błogosławieństwo i poleciałam. Generalnie już 2 miesiące po przeszczepie mój lekarz pozwolił mi na podróż, ale zaznaczył, ze mam jechać do ciepłego cywilizowanego kraju, w sensnie UE, w związku z tym, że jak coś się podzieje, to będzie łatwiej z ewentualną konsultacja.

Dziekuje za odpowiedzi. Jestem przewrazliwiona dlatego pytam.Pozdrawiam.

ewaimi

24.01.2012 18:25

Odpowiedz
Iwona, czy ty w ogóle z domu wychodzisz???:)
Czasami zakładacie takie wątki, że przecieram oczy ze zdumienia i zastanawiam się, czy to nie żart.

damian94

24.01.2012 21:02

Odpowiedz

skończyłem chemioterapię w marcu zeszłego roku i już w lipcu wypoczywałem na plażach w Grecji a nic mi się nie stało więc chyba nie ma czego się bać :P

madzia

25.01.2012 09:50

Odpowiedz
Z tego co ogólnie wiadomo to problemy z lataniem mogą mieć osoby z rozrusznikiem serca. Choć też nie dokońca bo mam znajomego który za miesiąc będzie miał wszczepiany taki rozrusznik i jemu lekarz powiedział że latać może z tym że nie może przechodzić przez te wszystkie elektroniczne bramki. Dostanie karte identyfikacyjną ( coś w rodzaju dowodu). A tobie życzę miłej podróży!!! Nad chmurkami jest naprawde ładnie! Takie małe ukojenie dla duszy! Pozdrawiam!