Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

wyniki PET

Autor: rosjja21 • 13.01.2012 17:38 • 18 odpowiedzi

rosjja21

13.01.2012 17:38

Odpowiedz
Witam
Odebrałam dzis wyniki Peta i szczerze mówiąc myślałam, ze bedzie lepiej. Nie jest to moze w sposób jasny opisany ale nie ma nigdzie słowa remisja a myslalam, ze tego mogę się spodziewać. Jakieś nowe węzły pachwinowe, o których nie miałam pojecia bo manualnie nikt ich nie wyczuł a tk mi nie robili tej okolicy.Nie wiem co to jest SUV max 5,4??

Ogólnie we wnioskach napisali: obraz PET może przemawiać za obecnością aktywnego metabolicznie procesu rozrostowego w dwóch węzłach chłonnych szyi i pojedynczym prawej pachwiny oraz masie guzowatej w śródpiersiu przednim.

Martwi mnie to troche bo wiem, ze duzo osób po połowie miało juz remisje. Boje sie, ze mi dołoża tego świnstwa a ja juz tylko odliczam do końca. Czy ktos tak miał tez, ze w polowie nie bylo jeszcze ok a po całych 4 cyklach remisja?

Nessa

13.01.2012 18:11

Odpowiedz

niestety nie mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie. W moim ośrodku nie robią Peta w środku leczenia, bo uważają że może być przekłamany ze względu na chemię. Robili mi tylko tk. Byłam wtedy w dołku, bo w TK powychodziły węzły, których tam być nie powinno.

Gizmo

13.01.2012 19:37

Odpowiedz

No ja miałam PET-a w połowie leczenia i była remisja tzn. węzłów było troszkę ale nie świeciły:) mi lekarz mówił, że remisja w połowie jest pożądana ale niekoniecznie świadczy o sukcesie leczenia. Trzeba dobrać chemię do końca jeśli nie ma progresji i powtórzyć badania. Jeśli jest progresja, to raczej trzeba zmieniać chemię.

beata79

13.01.2012 19:50

Odpowiedz

O 18:38, dnia 2012-01-13 rosjja21 napisał(-a):

Witam

Odebrałam dzis wyniki Peta i szczerze mówiąc myślałam, ze bedzie lepiej. Nie jest to moze w sposób jasny opisany ale nie ma nigdzie słowa remisja a myslalam, ze tego mogę się spodziewać. Jakieś nowe węzły pachwinowe, o których nie miałam pojecia bo manualnie nikt ich nie wyczuł a tk mi nie robili tej okolicy.Nie wiem co to jest SUV max 5,4??

Ogólnie we wnioskach napisali: obraz PET może przemawiać za obecnością aktywnego metabolicznie procesu rozrostowego w dwóch węzłach chłonnych szyi i pojedynczym prawej pachwiny oraz masie guzowatej w śródpiersiu przednim.

Martwi mnie to troche bo wiem, ze duzo osób po połowie miało juz remisje. Boje sie, ze mi dołoża tego świnstwa a ja juz tylko odliczam do końca. Czy ktos tak miał tez, ze w polowie nie bylo jeszcze ok a po całych 4 cyklach remisja?

hmm... Twój przypadek troszkę przypomina mi mój... chyba przez te przeklęte wezły w pachwinach. Szkda, że nie miałaś robionego pet przed leczeniem, bo wtedy można by było porównać wyniki dwóch petów, a tak do końca nie wiadomo co było, a co nie. Dziwne, że przy TK nie robili Ci prześwietlenia okolic pachwin...

rosjja21

13.01.2012 20:12

Odpowiedz

O 20:50, dnia 2012-01-13 Beata79 napisał(-a):

O 18:38, dnia 2012-01-13 rosjja21 napisał(-a):

Witam

Odebrałam dzis wyniki Peta i szczerze mówiąc myślałam, ze bedzie lepiej. Nie jest to moze w sposób jasny opisany ale nie ma nigdzie słowa remisja a myslalam, ze tego mogę się spodziewać. Jakieś nowe węzły pachwinowe, o których nie miałam pojecia bo manualnie nikt ich nie wyczuł a tk mi nie robili tej okolicy.Nie wiem co to jest SUV max 5,4??

Ogólnie we wnioskach napisali: obraz PET może przemawiać za obecnością aktywnego metabolicznie procesu rozrostowego w dwóch węzłach chłonnych szyi i pojedynczym prawej pachwiny oraz masie guzowatej w śródpiersiu przednim.

Martwi mnie to troche bo wiem, ze duzo osób po połowie miało juz remisje. Boje sie, ze mi dołoża tego świnstwa a ja juz tylko odliczam do końca. Czy ktos tak miał tez, ze w polowie nie bylo jeszcze ok a po całych 4 cyklach remisja?

hmm... Twój przypadek troszkę przypomina mi mój... chyba przez te przeklęte wezły w pachwinach. Szkda, że nie miałaś robionego pet przed leczeniem, bo wtedy można by było porównać wyniki dwóch petów, a tak do końca nie wiadomo co było, a co nie. Dziwne, że przy TK nie robili Ci prześwietlenia okolic pachwin...

Ja trafiłam do kliniki na 3 dni kazali mi wziać wszystkie wyniki badań jakie miałam robione, czyli usg wezłow i tk klatki robiłam prywatnie no i badanie histopatologiczne wycietych wezłow, które postawiło diagnoze a w klinice nie zrobili mi juz zadnego dodatkowego badania tylko dobrali chemie na podstawie tych wyników co mnie zdziwiło bo własnie brakowało tk jamy brzusznej, zeby wiedziec czy cos tam jeszcze nizej jest, no ale co zrobic. A moge zapytac jak u Ciebie było dalej, ile miałas cyklów w sumie i czy to wystarczyło. Czy po tej drugiej czesci leczenia była remisja?

rosjja21

13.01.2012 20:27

Odpowiedz

O 21:12, dnia 2012-01-13 Rosjja21 napisał(-a):

O 20:50, dnia 2012-01-13 Beata79 napisał(-a):

O 18:38, dnia 2012-01-13 rosjja21 napisał(-a):

Witam

Odebrałam dzis wyniki Peta i szczerze mówiąc myślałam, ze bedzie lepiej. Nie jest to moze w sposób jasny opisany ale nie ma nigdzie słowa remisja a myslalam, ze tego mogę się spodziewać. Jakieś nowe węzły pachwinowe, o których nie miałam pojecia bo manualnie nikt ich nie wyczuł a tk mi nie robili tej okolicy.Nie wiem co to jest SUV max 5,4??

Ogólnie we wnioskach napisali: obraz PET może przemawiać za obecnością aktywnego metabolicznie procesu rozrostowego w dwóch węzłach chłonnych szyi i pojedynczym prawej pachwiny oraz masie guzowatej w śródpiersiu przednim.

Martwi mnie to troche bo wiem, ze duzo osób po połowie miało juz remisje. Boje sie, ze mi dołoża tego świnstwa a ja juz tylko odliczam do końca. Czy ktos tak miał tez, ze w polowie nie bylo jeszcze ok a po całych 4 cyklach remisja?

hmm... Twój przypadek troszkę przypomina mi mój... chyba przez te przeklęte wezły w pachwinach. Szkda, że nie miałaś robionego pet przed leczeniem, bo wtedy można by było porównać wyniki dwóch petów, a tak do końca nie wiadomo co było, a co nie. Dziwne, że przy TK nie robili Ci prześwietlenia okolic pachwin...

Ja trafiłam do kliniki na 3 dni kazali mi wziać wszystkie wyniki badań jakie miałam robione, czyli usg wezłow i tk klatki robiłam prywatnie no i badanie histopatologiczne wycietych wezłow, które postawiło diagnoze a w klinice nie zrobili mi juz zadnego dodatkowego badania tylko dobrali chemie na podstawie tych wyników co mnie zdziwiło bo własnie brakowało tk jamy brzusznej, zeby wiedziec czy cos tam jeszcze nizej jest, no ale co zrobic. A moge zapytac jak u Ciebie było dalej, ile miałas cyklów w sumie i czy to wystarczyło. Czy po tej drugiej czesci leczenia była remisja?

Kurde myślałam, ze bede dziś świetowac połowe sukcesu a tu taki zonk. Moze to ten 13 piatek:/

Aga71

14.01.2012 08:18

Odpowiedz

Kurde myślałam, ze bede dziś świetowac połowe sukcesu a tu taki zonk. Moze to ten 13 piatek:/

Spokojnie, będzie dobrze...ja miałam po 3 cyklach ABVD remisję potwierdzoną PET-em...i co z tego? musiałabym brzydko się wyrazić, lekarze w huraoptymizmie, a miesiąc po zakończonym 6 cyklu węzeł wyskoczył i wznowa...niedoleczenie...lub cosik nieokreślonego. Jestem przykładem tego, że niekoniecznie remisja petowa znaczy sukces leczenia. Głowa do góry.

Rosjja21

14.01.2012 08:37

Odpowiedz

O 09:18, dnia 2012-01-14 Aga71 napisał(-a):

Kurde myślałam, ze bede dziś świetowac połowe sukcesu a tu taki zonk. Moze to ten 13 piatek:/

Spokojnie, będzie dobrze...ja miałam po 3 cyklach ABVD remisję potwierdzoną PET-em...i co z tego? musiałabym brzydko się wyrazić, lekarze w huraoptymizmie, a miesiąc po zakończonym 6 cyklu węzeł wyskoczył i wznowa...niedoleczenie...lub cosik nieokreślonego. Jestem przykładem tego, że niekoniecznie remisja petowa znaczy sukces leczenia. Głowa do góry.

Dzieki Aga . Tylko nie wiem czy ja moge liczyc na to , ze skoro nie mialam remisji w połowie to na koniec bede miala?

Chyba pomału musze sie oswajac z mysla, ze 14 lutego wcale nie musi byc koniec leczenia:/

beata79

14.01.2012 08:39

Odpowiedz

Ja trafiłam do kliniki na 3 dni kazali mi wziać wszystkie wyniki badań jakie miałam robione, czyli usg wezłow i tk klatki robiłam prywatnie no i badanie histopatologiczne wycietych wezłow, które postawiło diagnoze a w klinice nie zrobili mi juz zadnego dodatkowego badania tylko dobrali chemie na podstawie tych wyników co mnie zdziwiło bo własnie brakowało tk jamy brzusznej, zeby wiedziec czy cos tam jeszcze nizej jest, no ale co zrobic. A moge zapytac jak u Ciebie było dalej, ile miałas cyklów w sumie i czy to wystarczyło. Czy po tej drugiej czesci leczenia była remisja?

O moim przypadku możesz poczytać w zakładce "Z POLA WALKI" lista blogów.

W skrócie u mnie od początku była zajęta szyja, malutki węzeł w śródpiersiu i pchwiny właśnie. Te pachwiny od początku wydawały się dziwne moim lekarzom ponieważ zajęcie pachwin bez zajęcia węzłów w jamie brzysznej czy śledzionie ponoć jest bardzo nietypowe. Z pacwin zoatały pobrane wycinki ( biopsja cien koigłowa, później gruboigłowa ) i okazało się, że są odczynowe nie nowotworowe. Więc przez całość leczenie nie były brane pod uwagę. Dostałam 6 cykli ABVD. Po 2 cyklach miałam robiony PET-CT i wyszła częśćiowa remisja. Szyja po 2 cyklach była już czysta, a węzeł w śródpiersiu z suv=5,7 zszedł na suv=3,2. Pachwiny ( choć wtedy nie brane pod uwagę również zeszły z suv.

Po 6 cyklach kolejhny PET wykazał progresję węzła w śródpiersiu do SUV=6,3 oraz progresję nie branych pod uwagę pachwin. Na śrópiersie dostałam radio, po którym węzeł się pięknie zregresił i teoretycznie byłam pewna, że już jestem czysta... gdyby nie pachwiny, które wciąż świeciły w PET. Po koljenym kontrolnym PET - 3 miesiące po radio z dwóch świecących węzłów w pachwinach zrobiły się już 4 co bardzo zaniepokoiło moją lekarkę. Zostałam skierowanana na chirurgię i usunięto mi cały węzeł do badania...

W międzyczasie pojechałam na konsultację do dobrego hematologa w innym mieście. Tam utwierdzono mnie w przekonaniu, że moje węzły w pachwinach nie mogą być ziarnicze bo "ziarnica nie skacze" i nie może tak sobie przeskoczyć z szyi do pachwin nie zajmując kolejnych grup węzłowych po drodze. Wracałam zadowolona i pewna, że wszystko musi być ok.

I wtedy przyszedł wynik wycietego z pachwiny węzła - Ziarnica Złośliwa ale o dziwno zupełnie innego rodzaju niż stwierdzona w węzłach szyjnych. Bo w szyi wyszło ZZ typu NS, a tu nagle w pachwinach tupu MC co było dziwne dla lekarzy.

Wzięłam te wycięte węzły i pojechałam do wspomnianego wcześniej hematologa. Tam węzły przebadano raz jeszcze, bo stwierdzono iz mój przypadek jest mega nietypowy. Niby rokowania w moim przypadku powinny być bardzo dobre, bo nie miałam objawów typu B, a moje świecące w Pet węzły nie były większe niż 1,5 cm...a tu dziada nie można zlikwidować.

I po ponownym badaniu węzłów okazało się, że jest pewnien typ chłoniaka który posiada cechy wspólne ziarnicy i chłoniaka rozlanego z dużych limfocytów B. I ja w łaśnie załapałam ten bardzo rzadki przypadek chłoniaka, którego nie każde laboratorium potrafi wybadać.

Dostałam 2 cykle chemii ESHAP i własnien jestem w klinice i rozpoczęłam procedurę przeszczepową. Dzisiaj mam 2 dzień chemii.

To tak po krótce opis mojego przypadku, który wydaje mi się dosyć podobny do Twojego ponieważ Ty też nie mając zajętej jamy brzusznej masz podniesiony suv węzłów pachwinowych. Ale oczywiście to nie musi o niczym świadczyć

W Twoim przypadku moim zdaniem trudno jest określić czy masz częściową remisję czy progresję po połowie ABVD ponieważ nie ma się do czego odnieść. Powinnaś mieć zrobiony PET przed leczeniem, żeby teraz stwierdzić czy jest jakiś postęp w leczeniu.

rosjja21

14.01.2012 09:20

Odpowiedz

O 09:39, dnia 2012-01-14 Beata79 napisał(-a):

Ja trafiłam do kliniki na 3 dni kazali mi wziać wszystkie wyniki badań jakie miałam robione, czyli usg wezłow i tk klatki robiłam prywatnie no i badanie histopatologiczne wycietych wezłow, które postawiło diagnoze a w klinice nie zrobili mi juz zadnego dodatkowego badania tylko dobrali chemie na podstawie tych wyników co mnie zdziwiło bo własnie brakowało tk jamy brzusznej, zeby wiedziec czy cos tam jeszcze nizej jest, no ale co zrobic. A moge zapytac jak u Ciebie było dalej, ile miałas cyklów w sumie i czy to wystarczyło. Czy po tej drugiej czesci leczenia była remisja?

O moim przypadku możesz poczytać w zakładce "Z POLA WALKI" lista blogów.

W skrócie u mnie od początku była zajęta szyja, malutki węzeł w śródpiersiu i pchwiny właśnie. Te pachwiny od początku wydawały się dziwne moim lekarzom ponieważ zajęcie pachwin bez zajęcia węzłów w jamie brzysznej czy śledzionie ponoć jest bardzo nietypowe. Z pacwin zoatały pobrane wycinki ( biopsja cien koigłowa, później gruboigłowa ) i okazało się, że są odczynowe nie nowotworowe. Więc przez całość leczenie nie były brane pod uwagę. Dostałam 6 cykli ABVD. Po 2 cyklach miałam robiony PET-CT i wyszła częśćiowa remisja. Szyja po 2 cyklach była już czysta, a węzeł w śródpiersiu z suv=5,7 zszedł na suv=3,2. Pachwiny ( choć wtedy nie brane pod uwagę również zeszły z suv.

Po 6 cyklach kolejhny PET wykazał progresję węzła w śródpiersiu do SUV=6,3 oraz progresję nie branych pod uwagę pachwin. Na śrópiersie dostałam radio, po którym węzeł się pięknie zregresił i teoretycznie byłam pewna, że już jestem czysta... gdyby nie pachwiny, które wciąż świeciły w PET. Po koljenym kontrolnym PET - 3 miesiące po radio z dwóch świecących węzłów w pachwinach zrobiły się już 4 co bardzo zaniepokoiło moją lekarkę. Zostałam skierowanana na chirurgię i usunięto mi cały węzeł do badania...

W międzyczasie pojechałam na konsultację do dobrego hematologa w innym mieście. Tam utwierdzono mnie w przekonaniu, że moje węzły w pachwinach nie mogą być ziarnicze bo "ziarnica nie skacze" i nie może tak sobie przeskoczyć z szyi do pachwin nie zajmując kolejnych grup węzłowych po drodze. Wracałam zadowolona i pewna, że wszystko musi być ok.

I wtedy przyszedł wynik wycietego z pachwiny węzła - Ziarnica Złośliwa ale o dziwno zupełnie innego rodzaju niż stwierdzona w węzłach szyjnych. Bo w szyi wyszło ZZ typu NS, a tu nagle w pachwinach tupu MC co było dziwne dla lekarzy.

Wzięłam te wycięte węzły i pojechałam do wspomnianego wcześniej hematologa. Tam węzły przebadano raz jeszcze, bo stwierdzono iz mój przypadek jest mega nietypowy. Niby rokowania w moim przypadku powinny być bardzo dobre, bo nie miałam objawów typu B, a moje świecące w Pet węzły nie były większe niż 1,5 cm...a tu dziada nie można zlikwidować.

I po ponownym badaniu węzłów okazało się, że jest pewnien typ chłoniaka który posiada cechy wspólne ziarnicy i chłoniaka rozlanego z dużych limfocytów B. I ja w łaśnie załapałam ten bardzo rzadki przypadek chłoniaka, którego nie każde laboratorium potrafi wybadać.

Dostałam 2 cykle chemii ESHAP i własnien jestem w klinice i rozpoczęłam procedurę przeszczepową. Dzisiaj mam 2 dzień chemii.

To tak po krótce opis mojego przypadku, który wydaje mi się dosyć podobny do Twojego ponieważ Ty też nie mając zajętej jamy brzusznej masz podniesiony suv węzłów pachwinowych. Ale oczywiście to nie musi o niczym świadczyć

W Twoim przypadku moim zdaniem trudno jest określić czy masz częściową remisję czy progresję po połowie ABVD ponieważ nie ma się do czego odnieść. Powinnaś mieć zrobiony PET przed leczeniem, żeby teraz stwierdzić czy jest jakiś postęp w leczeniu.

Faktycznie mój przypadek mi Twój przypomina i wcale bym sie nie zdziwiła jakby było podobnie bo u mnie to tez tak wszystko pod górke musi byc. Tez mi mówili, ze bardzo dobre rokowania i 4 cykle abvd powinny wystarczyc. Nie mam pojecia czemu mi tego peta nie zrobili przed leczeniem teraz ciezko cokolwiek powiedziec.Najbardziej mnie niepokoi ten wezel pachwinowy bo jest napisane aktywny metabolicznie i suvmax 5,4 cokolwiek to znaczy. Chyba zwariuje do wtorku. Zobaczymy co powie mój lekarz.

Aga71

14.01.2012 10:07

Odpowiedz
Beatko, a ty szalejesz widzę;-), BEAM CI służy:D, jak tam nasz oddzialik, dalej taki sympatyczny na 2 pietrze?.
Trzymam kciuki:-).

Natomiast co do 4 cykli ABVD, to niestety nie liczyłabym na to, że będzie koniec. Powiedz, bo nie pamiętam, czy dobrze pamiętam....ty leczysz się w Katowicach u dr W.?

rosjja21

14.01.2012 10:45

Odpowiedz

O 11:07, dnia 2012-01-14 Aga71 napisał(-a):

Beatko, a ty szalejesz widzę;-), BEAM CI służy:D, jak tam nasz oddzialik, dalej taki sympatyczny na 2 pietrze?.

Trzymam kciuki:-).

Natomiast co do 4 cykli ABVD, to niestety nie liczyłabym na to, że będzie koniec. Powiedz, bo nie pamiętam, czy dobrze pamiętam....ty leczysz się w Katowicach u dr W.?

Tak dokładnie katowice u dr W. a cos Ci wiadomo na jego temat bo ja mam takie mieszane odczucia jest taki troche specyficzny:)ale wydaje mi sie, ze dba o pacjenta i nie olewa sprawy. Co nie zmienia faktu, ze ja sie troche podłamalam naprawde liczyłam, ze bedzie tak jak mowili 4 cykle i ewentualnie radio i przeraza mnie mysl, ze moze byc inaczej:(

To jest jakis cholerny koszmar.

Janek

14.01.2012 12:11

Odpowiedz

rosjja21, głowa do góry będzie ok, mnie gdy miałem wznowę pani dr. powiedziała że tylko damy 2 serie ABVD i później radio, okazało się że dostałem 6 cykli planowane były jeszcze 2 tylko serduszko zaczęło wariować,moim zdaniem zazwyczaj kończy się na 6-8 cykli,pozdrawiam

Aga71

14.01.2012 12:16

Odpowiedz

Tak dokładnie katowice u dr W. a cos Ci wiadomo na jego temat bo ja mam takie mieszane odczucia jest taki troche specyficzny:)ale wydaje mi sie, ze dba o pacjenta i nie olewa sprawy.

ABVD również miałam na chemioterapii dziennej w Katowicach, pan doktor jest przesympatyczny, niestety nie ma wielkiej mocy sprawczej w klinice:(, ale wiedzę i owszem.

Na razie zaufaj mu, ale dopytaj o ewentualne możliwości na przyszłość.:-)

rosjja21

14.01.2012 13:25

Odpowiedz

O 13:11, dnia 2012-01-14 Janek napisał(-a):

rosjja21, głowa do góry będzie ok, mnie gdy miałem wznowę pani dr. powiedziała że tylko damy 2 serie ABVD i później radio, okazało się że dostałem 6 cykli planowane były jeszcze 2 tylko serduszko zaczęło wariować,moim zdaniem zazwyczaj kończy się na 6-8 cykli,pozdrawiam

Fajnie tak podchodzic do tego, ze tylko 2 serie dodatkowo ale dla mnie to az 2 serie czyli 4 wlewy ale chyba sie nie obejdzie, wiec trzeba zmienic nastawienie nie ma wyjscia. Na dzis dzien bede sie jeszcze łudzic, ze moze nie jest tak zle jak mi sie wydaje, poczekam na fachowa opinie sympatycznego pana dr W. 17 stycznia, która mnie sprowadzi na ziemie.

beata79

14.01.2012 17:17

Odpowiedz

O 11:07, dnia 2012-01-14 Aga71 napisał(-a):

Beatko, a ty szalejesz widzę;-), BEAM CI służy:D, jak tam nasz oddzialik, dalej taki sympatyczny na 2 pietrze?.

Trzymam kciuki:-).

Do szaleństwa to mi daleko ;) staram się zabijać nudę :). Dzisiaj dopiero drugi chemiczny dzień więc jakoś daję radę. Wczoraj tylko wymęczyły mnie wymioty, dziś już zabezpieczona z każdej strony zofranem jakoś udaje się bez przymusowej rozmowy z ubikacją :). Pozdrawiam

rosjja21

14.01.2012 22:24

Odpowiedz

O 18:17, dnia 2012-01-14 Beata79 napisał(-a):

O 11:07, dnia 2012-01-14 Aga71 napisał(-a):

Beatko, a ty szalejesz widzę;-), BEAM CI służy:D, jak tam nasz oddzialik, dalej taki sympatyczny na 2 pietrze?.

Trzymam kciuki:-).

Do szaleństwa to mi daleko ;) staram się zabijać nudę :). Dzisiaj dopiero drugi chemiczny dzień więc jakoś daję radę. Wczoraj tylko wymęczyły mnie wymioty, dziś już zabezpieczona z każdej strony zofranem jakoś udaje się bez przymusowej rozmowy z ubikacją :). Pozdrawiam

Trzymaj się dzielnie, bedzie dobrze i myśl o nagrodzie jaka Cię czeka. Trzymam kciuki

anetka_945

15.01.2012 08:32

Odpowiedz

Do szaleństwa to mi daleko ;) staram się zabijać nudę :). Dzisiaj dopiero drugi chemiczny dzień więc jakoś daję radę. Wczoraj tylko wymęczyły mnie wymioty, dziś już zabezpieczona z każdej strony zofranem jakoś udaje się bez przymusowej rozmowy z ubikacją :). Pozdrawiam

Jak przeczytałam Twój wpis, przypomniał mi się mój pobyt w ośrodku przeszczepowym...brrr...ale z perspektywy czasu mówi sie, że nie trwało to długo (24dni) i pobyt na wyspie nie jest straszny ;)

Życzę Ci, abyś zniosła to jeszcze lepiej ode mnie (ja w skali 1-5 mogę powiedzieć że zniosłam na 4-) powodzenia!

Annie2222

01.02.2012 15:04

Odpowiedz

O 09:39, dnia 2012-01-14 Beata79 napisał(-a):

Ja trafiłam do kliniki na 3 dni kazali mi wziać wszystkie wyniki badań jakie miałam robione, czyli usg wezłow i tk klatki robiłam prywatnie no i badanie histopatologiczne wycietych wezłow, które postawiło diagnoze a w klinice nie zrobili mi juz zadnego dodatkowego badania tylko dobrali chemie na podstawie tych wyników co mnie zdziwiło bo własnie brakowało tk jamy brzusznej, zeby wiedziec czy cos tam jeszcze nizej jest, no ale co zrobic. A moge zapytac jak u Ciebie było dalej, ile miałas cyklów w sumie i czy to wystarczyło. Czy po tej drugiej czesci leczenia była remisja?

O moim przypadku możesz poczytać w zakładce "Z POLA WALKI" lista blogów.

W skrócie u mnie od początku była zajęta szyja, malutki węzeł w śródpiersiu i pchwiny właśnie. Te pachwiny od początku wydawały się dziwne moim lekarzom ponieważ zajęcie pachwin bez zajęcia węzłów w jamie brzysznej czy śledzionie ponoć jest bardzo nietypowe. Z pacwin zoatały pobrane wycinki ( biopsja cien koigłowa, później gruboigłowa ) i okazało się, że są odczynowe nie nowotworowe. Więc przez całość leczenie nie były brane pod uwagę. Dostałam 6 cykli ABVD. Po 2 cyklach miałam robiony PET-CT i wyszła częśćiowa remisja. Szyja po 2 cyklach była już czysta, a węzeł w śródpiersiu z suv=5,7 zszedł na suv=3,2. Pachwiny ( choć wtedy nie brane pod uwagę również zeszły z suv.

Po 6 cyklach kolejhny PET wykazał progresję węzła w śródpiersiu do SUV=6,3 oraz progresję nie branych pod uwagę pachwin. Na śrópiersie dostałam radio, po którym węzeł się pięknie zregresił i teoretycznie byłam pewna, że już jestem czysta... gdyby nie pachwiny, które wciąż świeciły w PET. Po koljenym kontrolnym PET - 3 miesiące po radio z dwóch świecących węzłów w pachwinach zrobiły się już 4 co bardzo zaniepokoiło moją lekarkę. Zostałam skierowanana na chirurgię i usunięto mi cały węzeł do badania...

W międzyczasie pojechałam na konsultację do dobrego hematologa w innym mieście. Tam utwierdzono mnie w przekonaniu, że moje węzły w pachwinach nie mogą być ziarnicze bo "ziarnica nie skacze" i nie może tak sobie przeskoczyć z szyi do pachwin nie zajmując kolejnych grup węzłowych po drodze. Wracałam zadowolona i pewna, że wszystko musi być ok.

I wtedy przyszedł wynik wycietego z pachwiny węzła - Ziarnica Złośliwa ale o dziwno zupełnie innego rodzaju niż stwierdzona w węzłach szyjnych. Bo w szyi wyszło ZZ typu NS, a tu nagle w pachwinach tupu MC co było dziwne dla lekarzy.

Wzięłam te wycięte węzły i pojechałam do wspomnianego wcześniej hematologa. Tam węzły przebadano raz jeszcze, bo stwierdzono iz mój przypadek jest mega nietypowy. Niby rokowania w moim przypadku powinny być bardzo dobre, bo nie miałam objawów typu B, a moje świecące w Pet węzły nie były większe niż 1,5 cm...a tu dziada nie można zlikwidować.

I po ponownym badaniu węzłów okazało się, że jest pewnien typ chłoniaka który posiada cechy wspólne ziarnicy i chłoniaka rozlanego z dużych limfocytów B. I ja w łaśnie załapałam ten bardzo rzadki przypadek chłoniaka, którego nie każde laboratorium potrafi wybadać.

Dostałam 2 cykle chemii ESHAP i własnien jestem w klinice i rozpoczęłam procedurę przeszczepową. Dzisiaj mam 2 dzień chemii.

To tak po krótce opis mojego przypadku, który wydaje mi się dosyć podobny do Twojego ponieważ Ty też nie mając zajętej jamy brzusznej masz podniesiony suv węzłów pachwinowych. Ale oczywiście to nie musi o niczym świadczyć

W Twoim przypadku moim zdaniem trudno jest określić czy masz częściową remisję czy progresję po połowie ABVD ponieważ nie ma się do czego odnieść. Powinnaś mieć zrobiony PET przed leczeniem, żeby teraz stwierdzić czy jest jakiś postęp w leczeniu.

Az niesamowite, ze tu trafilam. Jestem wlasnie po 6 dawkach ABVD. Mialam zajete wezly szyjne, pachwowe i srodpiersia. Wynik PET wykazal tam regresje, choc w klatce nadal sa powiekszone wezly chlonne (9x18mm SUV 1,7 i 18mm x 12mm, SUV 1,7) oraz w pachach niepobudzone metabolicznie powiekszone wezly 7 x 15mm, SUV 1,5??? Ale ok. Wykazal jednak tez pobudzone metabolicznie wezly chlonne pachwinowe: lewe 12mm SUV 2,5 i 8mm SUV 3,5. Wczesniej mialam badanie USG szyji i brzucha oraz TK srodpiersia i brzucha, niestety nigdy nie mialam zadnych badan wezlow pachwinowych, wiec nawet nie wiadomo skad tam sie wziely. To tak w skrocie. Moj lekarz skierowal mnie na radioterapie, ale tam wzieli moj wynik do konsultacji. Nie wiem, co mam dalej robic. Jak pomysle, ze naswietla mnie i po czterech miesiacach okaze sie, ze jest tam tego wiecej????? Ten wynik PET jest dla mnie jakis zakrecony. Nie potrafie sobie z nim poradzic. A czas biegnie! Pomocy!