Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Chyba mnie nie ominie...

Autor: Marek • 08.01.2012 12:32 • 21 odpowiedzi

Marek

08.01.2012 12:32

Odpowiedz

Mam już około 2 tygodni nie ustający suchy kaszel taki sam jaki miałem przed wykryciem u mnie ZZ(nie miałem żadnych innych objawów) biorę cały czas antybiotyki i tabletki na kaszel ale to nic nie pomaga miałem robione badania krwi niby wszystko ok. ale to o niczym nie świadczy węzły minimalnie trochę urosły na szyi. Mam mieć Tomograf i on pewnie potwierdzi że znowu coś tam urosło w śródpiersiu także pewnie w lutym czeka mnie znowu walka. Musiałem tu napisać bo może to trochę mi ulży

seba1502

08.01.2012 12:44

Odpowiedz

O 13:32, dnia 2012-01-08 Marek napisał(-a):

Mam już około 2 tygodni nie ustający suchy kaszel taki sam jaki miałem przed wykryciem u mnie ZZ(nie miałem żadnych innych objawów) biorę cały czas antybiotyki i tabletki na kaszel ale to nic nie pomaga miałem robione badania krwi niby wszystko ok. ale to o niczym nie świadczy węzły minimalnie trochę urosły na szyi. Mam mieć Tomograf i on pewnie potwierdzi że znowu coś tam urosło w śródpiersiu także pewnie w lutym czeka mnie znowu walka. Musiałem tu napisać bo może to trochę mi ulży

Identyczną sytuacje miałem w grudniu. Kaszel, stan podgorączkowy. Zrobili mi tomograf okazało się, że mam zmiany w płucach o charakterze zapalnym. Zmienili mi antybiotyk i pomogło - kaszel zniknął. Nie martw się na zapas.

anulka

08.01.2012 13:16

Odpowiedz

mam podobną sytuację. w listopadzie rozbolały mnie wezły na szyi i pod pachami.badanie krwi - wszystko w porządku. usg - lekko powiększone węzły na szyi. niby wszystko w normie... czekam na datę pet-u... ale chyba coś sie dzieje bo od świąt źle się czuję, widzę że na szyi znowu coś jakby spuchło i boli..nawet nie chcę myśleć że zz wróciła...

Janek

08.01.2012 14:40

Odpowiedz

Kochani, a od jak dawna jesteście remisji ?

anulka

08.01.2012 15:07

Odpowiedz

O 15:40, dnia 2012-01-08 Janek napisał(-a):

Kochani, a od jak dawna jesteście remisji ?

zachorowałam w 2008,leczenie abvd + radio, od 2009 było wszystko dobrze

CzarnaMamba

08.01.2012 16:20

Odpowiedz

witam.. też od świąt czuję się źle , jestem po leczeniu zakonczyłam 30.06.2011.. w Lutym mam mieć Peta aż się boję ogólnie to mam mrowienie palców u nóg..bolą mnie od czasu do czasu barki, wagę utrzymują tą samą, ale mniej jem czasem za kaszlę no i bolą mnie węzły ... Aż się boję że to zły znak :(Moja rodzinna mówi że to od tej zmiany pogody .. nie wiem juz co myśleć dalej..:(

anulka

08.01.2012 16:35

Odpowiedz

O 17:20, dnia 2012-01-08 CzarnaMamba napisał(-a):

witam.. też od świąt czuję się źle , jestem po leczeniu zakonczyłam 30.06.2011.. w Lutym mam mieć Peta aż się boję ogólnie to mam mrowienie palców u nóg..bolą mnie od czasu do czasu barki, wagę utrzymują tą samą, ale mniej jem czasem za kaszlę no i bolą mnie węzły ... Aż się boję że to zły znak :(Moja rodzinna mówi że to od tej zmiany pogody .. nie wiem juz co myśleć dalej..:(

a konsultowałaś się z lekarzem? wiesz ja tez po chemii i radio przez długi czas nie czułam się dobrze. bolały węzły, gardło,naświetlane śródpiersie...z czasem to zanika...ale szkoda że nie jest tak jak przed chorobą ..

Janek

08.01.2012 18:18

Odpowiedz

CzarnaMamba, ja też chemię skończyłem 30.06.11 mam podobnie jak Ty mrowienie od czasu do czasu w palcach rąk no i te barki, ramiona mnie bolą do tego stopnia że prawej ręki nie mogę unieść do góry ale jak do dziś to czuję się nieźle,pozdrawiam

Gizmo

08.01.2012 18:34

Odpowiedz

CzarnaMamba, takie samopoczucie po leczeniu jest całkiem normalne:) mrowienie to najprawdopodobniej skutki uboczne bleomycyny, minie:) nie obserwujesz u siebie objawu raynauda (bielenie końcówek palców zwłaszcza na mrozie i podczas stresu)? To też jest częsty skutek leczenia, często współistniejący z mrowieniem. Więcej wiary w to, że remisja będzie trwać i trwać:)

anetka_945

08.01.2012 19:03

Odpowiedz

O 19:34, dnia 2012-01-08 Gizmo napisał(-a):

CzarnaMamba, takie samopoczucie po leczeniu jest całkiem normalne:) mrowienie to najprawdopodobniej skutki uboczne bleomycyny, minie:) nie obserwujesz u siebie objawu raynauda (bielenie końcówek palców zwłaszcza na mrozie i podczas stresu)? To też jest częsty skutek leczenia, często współistniejący z mrowieniem. Więcej wiary w to, że remisja będzie trwać i trwać:)

drętwienie palców + biała końcówka palca

też to u siebie zauważyłam na mrozie

Nessa

08.01.2012 19:20

Odpowiedz

O 20:03, dnia 2012-01-08 anetka_945 napisał(-a):

drętwienie palców + biała końcówka palca

też to u siebie zauważyłam na mrozie

a ja to mam od ponad 10 lat

Marek

08.01.2012 19:49

Odpowiedz

O 15:40, dnia 2012-01-08 Janek napisał(-a):

Kochani, a od jak dawna jesteście remisji ?

Ja chemię skończyłem w maju 2011 i generalnie czuję się dobrze ale kiedy się dowiedziałem że to chyba nowotwór też czułem się dobrze nie licząc suchego kaszlu takiego jak mam teraz

baldi

08.01.2012 21:42

Odpowiedz

O 20:03, dnia 2012-01-08 anetka_945 napisał(-a):

drętwienie palców + biała końcówka palca

też to u siebie zauważyłam na mrozie

moze warto zrobic kapilaroskopie..?

Gizmo

09.01.2012 08:51

Odpowiedz

z tą kapilaroskopią jest tak, że mało gdzie (przynajmniej w Poznaniu) chcą ją wykonywać. Poza tym już trzech lekarzy tłumaczyło mi, że te zmiany polekowe (a to chyba wina bleomycyny) zachowują się troszkę inaczej niż zmiany samoistne i one najczęściej się cofają. Można niby stosować leki rozkurczające tętniczki ale lekarze (Ci, których ja odwiedziłam) odradzali mi to ze względu na i tak obciążoną leczeniem wątrobę. Co pocieszającego - to ja mrowienia mam coraz mniej a i palce bieleją na mrozie coraz wolniej:) Oczywiście strasznie mi to dokucza, ale da się z tym jakoś żyć:) testy ANA wykluczyły wszelkie choroby tkanki łącznej, której objawem jest właśnie bielenie paluszków, więc u mnie to jak najbardziej polekowe.

Anna

09.01.2012 10:28

Odpowiedz

O 22:42, dnia 2012-01-08 Baldi napisał(-a):

O 20:03, dnia 2012-01-08 anetka_945 napisał(-a):

drętwienie palców + biała końcówka palca

też to u siebie zauważyłam na mrozie

moze warto zrobic kapilaroskopie..?

Moja córka miała takie same objawy po leczeniu - zimne i białe palce, drętwienie. Zrobiła kapilaroskopię - badanie wyszło ok. Obecnie jest 3 i pół roku po leczeniu, objawy złagodniały i występują już o wiele rzadziej.

Za to ostatnio wykryto u niej niedoczynność tarczycy (skutek przebytego leczenia - chemia i naświetlania) i lekarz endokrynolog stwierdziła, że te właśnie objawy powodowała niedoczynność tarczycy. Córka bierze hormon tarczycy w tabletkach i widać już lekką poprawę krążenia. Lekarka twierdzi, że w miarę upływu czasu wszystko powinno wrócić do normy. A jak będzie to zobaczymy - napiszę za jakiś czas.

Trzymajcie się ziarniaczki.

CzarnaMamba

09.01.2012 12:11

Odpowiedz

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi..trochę się uspokoiłam..ale bardzo się boję tego PETA w lutym.. tak nagle od świąt czuję się dziwnie...3majcie kciuki! Pozdrawiam

Asowa

09.01.2012 13:55

Odpowiedz

O 13:11, dnia 2012-01-09 CzarnaMamba napisał(-a):

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi..trochę się uspokoiłam..ale bardzo się boję tego PETA w lutym.. tak nagle od świąt czuję się dziwnie...3majcie kciuki! Pozdrawiam

Mamba, ja też mniej więcej od tego czasu czuję się inaczej niż do tej pory.

Zrzucam to karb pogody, ona nie jest normalna na tę porę roku.

Planuję wybrać się do lekarza i zrobić choć podstawowe badania, ale jakoś nie mam czasu;)

U mnie remisja od marca 2010.

W marcu mam wizytę w CO.

Mam nadzieję, że u ciebie wszystko jest ok i PET cię uspokoi.

Tilia

09.01.2012 16:08

Odpowiedz

O 14:55, dnia 2012-01-09 Asowa napisał(-a):

O 13:11, dnia 2012-01-09 CzarnaMamba napisał(-a):

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi..trochę się uspokoiłam..ale bardzo się boję tego PETA w lutym.. tak nagle od świąt czuję się dziwnie...3majcie kciuki! Pozdrawiam

Mamba, ja też mniej więcej od tego czasu czuję się inaczej niż do tej pory.

Zrzucam to karb pogody, ona nie jest normalna na tę porę roku.

Planuję wybrać się do lekarza i zrobić choć podstawowe badania, ale jakoś nie mam czasu;)

U mnie remisja od marca 2010.

Na pocieszenie Wam napiszę jak się potwornie zdenerwowałam jak po 5 wlewie nagle powróciły wszystkie objawy- świąd, pocenie nocne, zmęczenie totalne i ból w klatce. Przerażona powiedziałam o tym lekarce, ta wyslała mnie na cito na TK i nic. Tzn wszystko ok, guzy pięknie znikają. Ogólnie zmęczenie i nerwy źle na nas wpływają.

Może coś lekkiego na uspokojenie i trochę spokoju, krótki urlop, jakies spacerki, wyjście do kina?

Trzymajcie się zdrowo!!!

W marcu mam wizytę w CO.

Mam nadzieję, że u ciebie wszystko jest ok i PET cię uspokoi.

Sylwia

09.01.2012 20:50

Odpowiedz

O 17:08, dnia 2012-01-09 Tilia napisał(-a):

O 14:55, dnia 2012-01-09 Asowa napisał(-a):

O 13:11, dnia 2012-01-09 CzarnaMamba napisał(-a):

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi..trochę się uspokoiłam..ale bardzo się boję tego PETA w lutym.. tak nagle od świąt czuję się dziwnie...3majcie kciuki! Pozdrawiam

Mamba, ja też mniej więcej od tego czasu czuję się inaczej niż do tej pory.

Zrzucam to karb pogody, ona nie jest normalna na tę porę roku.

Planuję wybrać się do lekarza i zrobić choć podstawowe badania, ale jakoś nie mam czasu;)

Czyli moge zalozyc, ze dretwienie i mrowienie w palcach sa normalne? Ja tez akurat mam mega suchy kaszel i praktycznie brak glosu w tym momencie. Panika na calego, jutro pojde sie dobijac do szpitala, zeby mnie posprawdzali. Ja zauwazylam jeszcze slabe krazenie krwi w nogach, stad pewnie opuchniecie w niektorych miejscach. Czy ktos z was tez to mial?

Ja skonczylam chemie 22 czerwca 2011, a radio 13 wrzesnia. Mialam ZZ IIa NS.

U mnie remisja od marca 2010.

Na pocieszenie Wam napiszę jak się potwornie zdenerwowałam jak po 5 wlewie nagle powróciły wszystkie objawy- świąd, pocenie nocne, zmęczenie totalne i ból w klatce. Przerażona powiedziałam o tym lekarce, ta wyslała mnie na cito na TK i nic. Tzn wszystko ok, guzy pięknie znikają. Ogólnie zmęczenie i nerwy źle na nas wpływają.

Może coś lekkiego na uspokojenie i trochę spokoju, krótki urlop, jakies spacerki, wyjście do kina?

Trzymajcie się zdrowo!!!

W marcu mam wizytę w CO.

Mam nadzieję, że u ciebie wszystko jest ok i PET cię uspokoi.

Gizmo

10.01.2012 19:16

Odpowiedz

Tak, drętwienie i mrowienie to niestety dość częsty problem po chemioterapii. Z czasem powinno być lepiej:)