chodzi o to ze moj DR.proponuje mi trepanobiobsje a ja dzisiaj nie wyrazilem zgody.nie wiem czy dobrze robie?a sprawa jest taka ze juz na poczatku czyli w czerwcu2004 pobierali mi szpik i bolalo jak jasna chol....
Az tak bolalo?:| Z tego co pamietam to CHWILA bolu i po sprawie.. Ja osobiscie wolalam i wole bol fizyczny niz bol psychiczny.. Niech sobie kluja,tna i co chca robia, jesli po tym wszystkim bede wiedziala na czym stoje..a bez tych wszystkich badan/kontroli glupia glowa by tylko zeschizowala, a po co mi to - moze sie kiedy do czego jeszcze przyda ;)
Wiec sie tak zastanawiam czy jest sens cierpiec i poddac sie badaniu ponownie czy nie?>czy zrobic je dla pewnosc ?
Jest sens poddac sie ponownie badaniu i zrobic je dla pewnosci! Chlopie toz to tylko "poboli i przestanie"..
Wez tez pod uwage fakt, ze Twoj lekarz nie robi tego dla swojej przyjemnosci, ale dla Twojego dobra.. W niektorych polskich szpitalach/klinikach pacjenci sami musza sobie wyzebrac/wynegocjowac(czasem za pomoca "reklamoweczki") najzwyklejsze badanie jak usg..
Jesli masz az takiego stracha po ostatnim razie (wnioskuje,ze bylo tylko miejscowe znieczulenie), to walcz/zebraj/negocjuj jakiegos "odlotowca"
Rada: Z wlasnego doswiadczenia wiem,ze czeste zadawanie pytan (typu "A do czego ta igla?","A czemu taka gruba?";)w czasie badania wplywa na sprawnosc i szybkosc wykonania trepanobiopsji pod znieczuleniem miejscowym..
a szybko + sprawnie = krotko = malo bolu :)
Powodzenia i odwagi