może idź do szpitala zakaźnego na dyżur...jeśli to półpasiec, to trzeba ostro zadziałać...jeśli inne dziwności, trzeba zrobić szczegółowe badania plus usg węzłów, rtg klaty i koniecznie mocny antybiotyk o szerokim spektrum działania...jeśli on nie pomoże i węzły będą dalej się utrzymywały w takim stanie, dobrze byłoby je wyciąć:-)i zbadać.
to nie jest raczej półpasiec, bo mnie nic nie boli. poza tym właśnie zauważyłam kolejny mały rumień (to płaskie, nie są to pęcherzyki) po przeciwnej stronie na wysokości żebra.
już nie brałam paracetamolu po południu, przetrwałam z gorączką i teraz sama spadła - to chyba dobrze. strasznie mi słabo, dopóki siedze jest ok, ale każda aktywność kończy się telepką i potami.
no nic, czekam, do szpitala mi nie spieszno bo mam małe dzieci.
w październiku miałam rtg płuc: "oba pola płucne o wzmożonym rysunku podścieliska łącznotkankowego, bez zmian ogniskowych i zapalnych". Lekarz tego żaden nie widział, tylko pielęgniarka i mówiła że jest ok.
przetrwam do poniedziałku i jak dalej będzie mi źle to zrobię badania.
węzły wyglądają brzydko, widać je na szyji z daleka - dobrze że mam dłuższe włosy, jest czym zakryć :)