Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

ziarnica a źrenice

Autor: ewaimi • 06.12.2011 21:34 • 7 odpowiedzi

ewaimi

06.12.2011 21:34

Odpowiedz
Witam.
Jestem po pierwszym wlewie abvd, ale przed rozpoczęciem leczenia zauważyłam u siebie rozbieżności w wielkości źrenic- jedna jest zdecydowanie większa od drugiej i to się nie zmienia. Czy to może mieć związek z zz? Może ktoś z Was miał podobne objawy? Dostałam co prawda od onkologa skierowanie na TK głowy, ale termin badania jest dosyć odległy, bo 19go a mnie zżera niepewność.
Przy okazji zapytam, jak znosicie/znosiliście każdy następny wlew? Czy jest gorzej, czy łatwiej z objawami "po", bo ja po tym pierwszym mam dość i myślę w kategorii"jeszcze AŻ 11 wlewów", zamiast "jeszcze TYLKO 11" :/

rosjja21

13.12.2011 13:03

Odpowiedz

O 22:34, dnia 2011-12-06 ewaimi napisał(-a):

Witam.

Jestem po pierwszym wlewie abvd, ale przed rozpoczęciem leczenia zauważyłam u siebie rozbieżności w wielkości źrenic- jedna jest zdecydowanie większa od drugiej i to się nie zmienia. Czy to może mieć związek z zz? Może ktoś z Was miał podobne objawy? Dostałam co prawda od onkologa skierowanie na TK głowy, ale termin badania jest dosyć odległy, bo 19go a mnie zżera niepewność.

Przy okazji zapytam, jak znosicie/znosiliście każdy następny wlew? Czy jest gorzej, czy łatwiej z objawami "po", bo ja po tym pierwszym mam dość i myślę w kategorii"jeszcze AŻ 11 wlewów", zamiast "jeszcze TYLKO 11" :/

Witam

Jestem po 3 wlewie i musze powiedziec, ze trudno stwierdzic czy jest lepiej czy gorzej, za kazdym razem troche inaczej. Po 1 wlewie bylam po trepanobiopsji i dostalam wysokiej goraczki bo chyba za duzo jak na jeden dzien bylo tej interwencji w organizm i bylam slaba ale dali mi kroplowke na obnizenie goraczki i bylo lepiej, nastepne dni ogolne oslabienie, bardzo kiepsko z apetytem ale po 4 dniu bylam juz jak mlody Bóg :) i caly okres do kolejnej chemi wysprzatalam caly dom itp, itd. Druga chemia podobnie chociaz na drugi dzien wydawalo mi sie, ze jest spoko lepiej niz ostatnio ale to byl tylko 1 dzien potem caly tydzien byll kiepski i zlapalam jakas infekcje po tygodniu znowu mialam goraczka i antybiotyk zeby wydobrzec do nastepnej chemi ale udalo sie wyniki byly dobre moje leukocyty skoczyly w gore i dali mi chemie wg schematu. 3 wlew podobnie oslabienie lekkie wymioty no i od razu infekcja ale tym razem dalam rade bez antybiotyku. Ogólnie nie jest tak tragicznie nie jest to na pewno nic przjemnego ale da sie przezyc wyjscia nie mamy:) Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, ze mam tylko 4 cykle:) sama nie weim czemu bo wszyscy maja conajmniej 6 ale nie bede narzekac z tego powodu na pewno:)

ps. tez mialam chemie 6 grudnia zatem mamy chyba razem 20 nastepna:) Trzymam kciuki, zeby nie bylo tak zle.

Damy rade:)

rosjja21

13.12.2011 13:07

Odpowiedz

O 22:34, dnia 2011-12-06 ewaimi napisał(-a):

Witam.

Jestem po pierwszym wlewie abvd, ale przed rozpoczęciem leczenia zauważyłam u siebie rozbieżności w wielkości źrenic- jedna jest zdecydowanie większa od drugiej i to się nie zmienia. Czy to może mieć związek z zz? Może ktoś z Was miał podobne objawy? Dostałam co prawda od onkologa skierowanie na TK głowy, ale termin badania jest dosyć odległy, bo 19go a mnie zżera niepewność.

Przy okazji zapytam, jak znosicie/znosiliście każdy następny wlew? Czy jest gorzej, czy łatwiej z objawami "po", bo ja po tym pierwszym mam dość i myślę w kategorii"jeszcze AŻ 11 wlewów", zamiast "jeszcze TYLKO 11" :/

Zapomnialam dodac, ze ze zrenicami nie mialam zadnych problemow takze musisz szukac przyczyny bo nie spotkalam sie, zeby ktos mial podobne objawy

pozdrawiam

karol23

15.12.2011 16:44

Odpowiedz
Moja rada jest taka nie przyglądać się sobie ,bo zawsze można coś znalezć na co do tej pory nie zwróciliśmy uwagi ,nie podkręcać się (jak to będzie w następnych kursach ,teraz było ciężko to co będzie dalej) masz do odwlenia okresloną ilość kursów i odwalasz znosisz wszyskie "przyjemności" chemioterapi
z wiarą że każdy następny kurs to o jeden mniej a bliżej do wyleczenia . tą drogą przeszło wiele osób, dało radę a Ty co? DASZ RADĘ

ewaimi

15.12.2011 22:45

Odpowiedz

fajnie, że doczekałam się jakiś odpowiedzi, bo już straciłam wiarę, a wiara to chyba jednak podstawa w takich chorobach ;)

Byłam u okulisty, z jego punktu widzenia jest wszystko ok, więc nie wiem czy to powód do radości czy do smutku - ale w poniedziałek po TK wszystko będzie jasne. Mam tylko nadzieję, że nie grozi mi naświetlanie czachy, bo jakoś bym się tego lekko obawiała (wypali mi z pół mózgu i będzie lipa..:P )

A skutki po drugiej chemii znacznie łagodniejsze, tylko zalecają dużo pić, a każda kolejna wmuszana przeze mnie szklanka płynu powoduje odruch wymiotny i nic na to nie poradzę:(. Nawet włosy jeszcze mam w całości co jednak cieszy, jeszcze.. Powoli oswajam się z myślą o powrocie do pracy, żeby mieć poczucie normalności i by zająć umysł czymś innym niż chorobą.Do 28go względny luz więc święta zapowiadają się dobrze, czego i Wam życzę!

Asowa

15.12.2011 23:27

Odpowiedz

O 23:45, dnia 2011-12-15 ewaimi napisał(-a):

fajnie, że doczekałam się jakiś odpowiedzi, bo już straciłam wiarę, a wiara to chyba jednak podstawa w takich chorobach ;)

Byłam u okulisty, z jego punktu widzenia jest wszystko ok, więc nie wiem czy to powód do radości czy do smutku - ale w poniedziałek po TK wszystko będzie jasne. Mam tylko nadzieję, że nie grozi mi naświetlanie czachy, bo jakoś bym się tego lekko obawiała (wypali mi z pół mózgu i będzie lipa..:P )

A skutki po drugiej chemii znacznie łagodniejsze, tylko zalecają dużo pić, a każda kolejna wmuszana przeze mnie szklanka płynu powoduje odruch wymiotny i nic na to nie poradzę:(.

Postaraj się pić malutkimi łyczkami ale często.

Znam ten ból bo przez to przechodziłam, ale dałam radę;)

Nessa

16.12.2011 09:46

Odpowiedz

O 00:27, dnia 2011-12-16 Asowa napisał(-a):

O 23:45, dnia 2011-12-15 ewaimi napisał(-a):

A skutki po drugiej chemii znacznie łagodniejsze, tylko zalecają dużo pić, a każda kolejna wmuszana przeze mnie szklanka płynu powoduje odruch wymiotny i nic na to nie poradzę:(.

Postaraj się pić malutkimi łyczkami ale często.

Znam ten ból bo przez to przechodziłam, ale dałam radę;)

Kurcze ja też tak miałam z tym piciem :/ nakaz zwiększonej ilości płynów, a ja nie mogłam nic przełknąć. Rozcieńczałam sobie sok jabłkowy z wodą i powoli duldałam, ale i tak było ciężko.

Aga71

16.12.2011 19:12

Odpowiedz

O 10:46, dnia 2011-12-16 Nessa napisał(-a):

O 00:27, dnia 2011-12-16 Asowa napisał(-a):

O 23:45, dnia 2011-12-15 ewaimi napisał(-a):

A skutki po drugiej chemii znacznie łagodniejsze, tylko zalecają dużo pić, a każda kolejna wmuszana przeze mnie szklanka płynu powoduje odruch wymiotny i nic na to nie poradzę:(.

Postaraj się pić malutkimi łyczkami ale często.

Znam ten ból bo przez to przechodziłam, ale dałam radę;)

Kurcze ja też tak miałam z tym piciem :/ nakaz zwiększonej ilości płynów, a ja nie mogłam nic przełknąć. Rozcieńczałam sobie sok jabłkowy z wodą i powoli duldałam, ale i tak było ciężko.

Ja dopiero od niedawna mogę pić wodę...niestety nadal nie do przejścia jest picie dużej ilości podczas tk, czy PET...nic nie da się chyba na to poradzić...podczas wlewów z wody przeszłam na herbatę z cukrem- nigdy wcześniej nie słodziłam...pomagało:-), sok jabłkowy z woda też był do przejścia i ewentualny sok z marchewki...