Witam.
Jestem po pierwszym wlewie abvd, ale przed rozpoczęciem leczenia zauważyłam u siebie rozbieżności w wielkości źrenic- jedna jest zdecydowanie większa od drugiej i to się nie zmienia. Czy to może mieć związek z zz? Może ktoś z Was miał podobne objawy? Dostałam co prawda od onkologa skierowanie na TK głowy, ale termin badania jest dosyć odległy, bo 19go a mnie zżera niepewność.
Przy okazji zapytam, jak znosicie/znosiliście każdy następny wlew? Czy jest gorzej, czy łatwiej z objawami "po", bo ja po tym pierwszym mam dość i myślę w kategorii"jeszcze AŻ 11 wlewów", zamiast "jeszcze TYLKO 11" :/
Witam
Jestem po 3 wlewie i musze powiedziec, ze trudno stwierdzic czy jest lepiej czy gorzej, za kazdym razem troche inaczej. Po 1 wlewie bylam po trepanobiopsji i dostalam wysokiej goraczki bo chyba za duzo jak na jeden dzien bylo tej interwencji w organizm i bylam slaba ale dali mi kroplowke na obnizenie goraczki i bylo lepiej, nastepne dni ogolne oslabienie, bardzo kiepsko z apetytem ale po 4 dniu bylam juz jak mlody Bóg :) i caly okres do kolejnej chemi wysprzatalam caly dom itp, itd. Druga chemia podobnie chociaz na drugi dzien wydawalo mi sie, ze jest spoko lepiej niz ostatnio ale to byl tylko 1 dzien potem caly tydzien byll kiepski i zlapalam jakas infekcje po tygodniu znowu mialam goraczka i antybiotyk zeby wydobrzec do nastepnej chemi ale udalo sie wyniki byly dobre moje leukocyty skoczyly w gore i dali mi chemie wg schematu. 3 wlew podobnie oslabienie lekkie wymioty no i od razu infekcja ale tym razem dalam rade bez antybiotyku. Ogólnie nie jest tak tragicznie nie jest to na pewno nic przjemnego ale da sie przezyc wyjscia nie mamy:) Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, ze mam tylko 4 cykle:) sama nie weim czemu bo wszyscy maja conajmniej 6 ale nie bede narzekac z tego powodu na pewno:)
ps. tez mialam chemie 6 grudnia zatem mamy chyba razem 20 nastepna:) Trzymam kciuki, zeby nie bylo tak zle.
Damy rade:)