Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

zbiór komórek macierzystych

Autor: basia.31 • 06.12.2011 16:25 • 5 odpowiedzi

basia.31

06.12.2011 16:25

Odpowiedz

Witam wszystkich!12 grudnia jadę do Gliwic na zbiór komórek macierzystych.Boję się tego jak nie wiem tym bardziej że mój lekarz prowadzący nie potrafi udzielic mi żadnych informacji i nie wiem jak to będzie wyglądało.Jak długo będę w szpitalu,czy to boli,jakie jest samopoczucie bo chyba dostaje się jakąs chemię przed samym zbiorem.tak?No i po jakim czasie od zbioru mieliście przeszczep?Czasem mam takie myśli czy jest sens poddawac się temu wszystkiemu czy zrezygnowac.Tak bardzo się boje...

Aga71

06.12.2011 17:05

Odpowiedz

O 17:25, dnia 2011-12-06 Basia.31 napisał(-a):

Witam wszystkich!12 grudnia jadę do Gliwic na zbiór komórek macierzystych.Boję się tego jak nie wiem tym bardziej że mój lekarz prowadzący nie potrafi udzielic mi żadnych informacji i nie wiem jak to będzie wyglądało.Jak długo będę w szpitalu,czy to boli,jakie jest samopoczucie bo chyba dostaje się jakąs chemię przed samym zbiorem.tak?No i po jakim czasie od zbioru mieliście przeszczep?Czasem mam takie myśli czy jest sens poddawac się temu wszystkiemu czy zrezygnowac.Tak bardzo się boje...

Nie wiem jaka jest procedura w Gliwicach, ale opiszę Ci jak to wyglądało u mnie w innym ośrodku leczenia...po chemii eshap, którą zakończyłam w poniedziałek, od piątku zaczęłam brać 2 razy dziennie neupogen w domu, od poniedziałku chodziłam do kliniki i codziennie miałam robione badania pod kątem ilości CD34+ we krwi, gdy miałam ich wystarczająca ilość- we czwartek, miałam robione centralne wkłucie i tego samego dnia separację, która trwała 4 godziny. Podczas separacji czułam mrowienie lekkie w całym ciele, ale dostawałam uzupełnienie elektrolitów i szybko ta przypadłość minęła. Udało się zebrać komórki w ciągu 4 godzin, następnego dnia byłam już w domu. Wiem, że są ośrodki, w których na separacji leży si 3 tygodnie, ale ja miałam zupełnie inne doświadczenie. Nie możesz nawet myśleć o rezygnacji...nie ma takiej opcji, trzeba iść do przodu, chwycić byka za rogi i urwać mu łeb..ja jestem 4 miesiące po przeszczepie...w chwili obecnej czuję się już bardzo dobrze:-).

Trzymaj się, głowa do góry...dasz na pewno radę!!!!!

beata79

06.12.2011 18:12

Odpowiedz

O 17:25, dnia 2011-12-06 Basia.31 napisał(-a):

Witam wszystkich!12 grudnia jadę do Gliwic na zbiór komórek macierzystych.Boję się tego jak nie wiem tym bardziej że mój lekarz prowadzący nie potrafi udzielic mi żadnych informacji i nie wiem jak to będzie wyglądało.Jak długo będę w szpitalu,czy to boli,jakie jest samopoczucie bo chyba dostaje się jakąs chemię przed samym zbiorem.tak?No i po jakim czasie od zbioru mieliście przeszczep?Czasem mam takie myśli czy jest sens poddawac się temu wszystkiemu czy zrezygnowac.Tak bardzo się boje...

Ja w zeszłym tygodniu miałam zebrane komórki. Też jestem po chemii ESHAP. Najgorsze dla mnie przed zbiorem komórek były skutki neupogenu, który trzeba brać dwa razy dziennie. Cholernie bolały mnie kości ( uda, biodra i kręgosłup ). Samo pobieranie trwało 4 godziny. Też czułam dziwne mrowienie - taki szybszy obieg krwi w całym ciele, co niestety u mnie spowodowało wymioty. Poza tym nic nie boli i wszystko do przeżycia.

anetka_945

06.12.2011 20:45

Odpowiedz

nie ma się czego bać, chyba że wkłucia centralnego ;) ale i to się da przeżyć. Ja np miałam CR więc przed zbiorem komórek nie miałam podawanej chemii, tylko 10x neupogen i nie odczułam żadnych jego skutków ubocznych, sam zbiór nic nie boli, leżysz/ siedzisz na separatorze i czekasz aż minie 4 godziny ;) ja zbierałam przez 2 dni. A przeszczep miałam 3 miesiące po.

agnieszka1

07.12.2011 09:38

Odpowiedz

O 17:25, dnia 2011-12-06 Basia.31 napisał(-a):

Witam wszystkich!12 grudnia jadę do Gliwic na zbiór komórek macierzystych.Boję się tego jak nie wiem tym bardziej że mój lekarz prowadzący nie potrafi udzielic mi żadnych informacji i nie wiem jak to będzie wyglądało.Jak długo będę w szpitalu,czy to boli,jakie jest samopoczucie bo chyba dostaje się jakąs chemię przed samym zbiorem.tak?No i po jakim czasie od zbioru mieliście

przeszczep?Czasem mam takie myśli czy jest sens poddawac się temu wszystkiemu czy zrezygnowac.Tak bardzo się boje...

Ja miałam w Gliwicach, procedura jest zależna od tego czy jesteś bezpośrednio po chemi jak tak to bedziesz miała podawane neupogeny aż będzie wystarczająco komórek. Będą sprawdzać codziennie, zrobią centralne wkłucie, sam opobór to ,4 godzinki leżenia,. W trakcie możesz mieć bóle po neupogenie,ale sama separacja to najwyżej lekkie mrowienie. Trwa to ok 7 dni. Na przeszczep czekałam ok 4 tygodni.

Aga71

07.12.2011 11:12

Odpowiedz
Jeśli chodzi o termin przeszczepu, to jak znam życie zależny jest on od ilości oczekujących lub ewentualnych wskazań osobistych.
Ja miałam procedurę rozpoczętą dokładnie tydzień po separacji.