Bartek
30.11.2011 19:03
To mój pierwszy post na forum tego serwisu. Od luitego ubiegłego roku powiększyły mi się nieboleśnie węzły chłonne na szyji, od dziecka miałem tam małe bolące kulki, ale teraz stały się większe i nie bolą, i twardsze. Poniżej wyniki:
USG (pisownia oryginalna)
Wzdłuż obu m. MOS wrzecionowate węzły chłonne z zachowaną zatoką tłuszczową dł do 10mm. W okolicy podżuchwowej prawej pojedyncze węzły chłonne z zachowaną zatoką tłuszczową dł. 20mm. W obrębie ślinianek przyusznych węzły chłonne po stronie prawej 10 mm, po stronie lewej 6mm. Gruczoł tarczowy jednorodny o prawidłowej echogeniczności, bez widocznych zmian ogniskowych.
Morfologia, rozmaz manualny + OB
W morfologii wszystko w normie. OB po godzinie 1, po dwóch godz. 3
CRP - 0
Pozostałych objawów typu świąd skóry, nocne poty nie zauważyłem, chociaż z rana od kilku dni swędział mnie brzuch, klatka piersiowa, ale już przeszło. Lekarz badał wątrobe i mówił że nie jest powiększona, kazał powtórzyć USG za jakiś czas i mówił że nie wyglądają podejrzanie te węzły. Co wy o tym sądzicie? Skąd to się wzieło skoro ani stanów zapalnych ani nic? Wiem że nie muszą być wcale zmiany w obrazie krwi itp ale czy od lutego dała by mi się już