Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

kiedy wracać do pracy?

Autor: anetka_945 • 22.11.2011 12:39 • 10 odpowiedzi

anetka_945

22.11.2011 12:39

Odpowiedz
Hello wszystkim czytającym :)
We wrześniu miałam autoprzeszczep, dobrze go zniosłam, bez powikłań, siedzę ciągle w domu i już nie mogę, jak zaraz nie pójdę do pracy to zachoruję na syndrom samotności chyba.... ;)
wyszłam na koniec września ze szpitala, praca do której ewentualnie pójdę to praca biurowa, więc chyba za specjalnie bym sie nie przemęczała tam, pytanie tylko czy to nie jest za wcześnie na pójście do pracy po autoprzeszczepie dla mojego organizmu, który i tak się jeszcze nie zregenerował?
Dodam, że od początku choroby lekarze zabronili mi pracowac więc juz półtory roku siedzę w domu, o luce w Cv nie wspomnę. Trochę się dziwie ze mi zabronili pojsc do pracy a wielu z was pracuje zawodowo cały okres leczenia.

agnieszka1

22.11.2011 18:15

Odpowiedz

O 13:39, dnia 2011-11-22 anetka_945 napisał(-a):

Hello wszystkim czytającym :)

We wrześniu miałam autoprzeszczep, dobrze go zniosłam, bez powikłań, siedzę ciągle w domu i już nie mogę, jak zaraz nie pójdę do pracy to zachoruję na syndrom samotności chyba.... ;)

wyszłam na koniec września ze szpitala, praca do której ewentualnie pójdę to praca biurowa, więc chyba za specjalnie bym sie nie przemęczała tam, pytanie tylko czy to nie jest za wcześnie na pójście do pracy po autoprzeszczepie dla mojego organizmu, który i tak się jeszcze nie zregenerował?

Dodam, że od początku choroby lekarze zabronili mi pracowac więc juz półtory roku siedzę w domu, o luce w Cv nie wspomnę. Trochę się dziwie ze mi zabronili pojsc do pracy a wielu z was pracuje zawodowo cały okres leczeni

Ja mam zamiar wrócić w lutym , teraz jestem 3 tygodnie po przeszczep, lekarze mówią, że jak się nic nie wydarzy to mogę mimo uczestnictwa w badaniu nad SYN 35. Mam nadzieję,że tak będzie , ja też praca w biurze.

D

madzia1

22.11.2011 18:48

Odpowiedz

Ja wróciłam do pracy prawie 5 miesięcy po skończonym leczeniu - bez przeszczepu tylko chemia i radio - we wrześniu. Może przez okres zimowy powinnaś sobie odpuścić. Ludzie z różnymi choróbskami chodzą do pracy. Nie zwracają uwagi na innych. Teraz jest taki czas, że każdy się smarka, albo kicha, a Ty będziesz łapała od nich ze zdwojoną siłą wszystko. Na razie nie ma jeszcze zimy, ale jeśli przyjdzie silny mróz no to sama wiesz jak może być. Ja bez przeszczepu na sobie to przerabiałam. Przez pierwszy rok po leczeniu nie było miesiąca żebym nie była chora. Ale nie miałam wyjścia, musiałam chodzić do pracy bo byłam sama. Jeśli masz taką możliwość to może poczekaj do wiosny, niech się organizm zregeneruje jeszcze bardziej. Idą święta zaplanuj je jako te najlepsze, zrób sobie sama śliczne ozdóbki na choinkę to pracochłonne, zajmuje mnóstwo czasu, a oko bardzo cieszy :) i ta satysfakcja, że sama zrobiłam :) poczytaj dobrą książkę i czas zleci. Luki strasznej w CV nie będziesz miała, zdążysz ją nadrobić ze zdwojoną siłą, a będziesz miała tą pewność, że dbałaś o siebie w tych pierwszych miesiącach nowego życia :)

agnieszka1

22.11.2011 19:23

Odpowiedz

O 19:48, dnia 2011-11-22 Madzia1 napisał(-a):

Ja wróciłam do pracy prawie 5 miesięcy po skończonym leczeniu - bez przeszczepu tylko chemia i radio - we wrześniu. Może przez okres zimowy powinnaś sobie odpuścić. Ludzie z różnymi choróbskami chodzą do pracy. Nie zwracają uwagi na innych. Teraz jest taki czas, że każdy się smarka, albo kicha, a Ty będziesz łapała od nich ze zdwojoną siłą wszystko. Na razie nie ma jeszcze zimy, ale jeśli przyjdzie silny mróz no to sama wiesz jak może być. Ja bez przeszczepu na sobie to przerabiałam. Przez pierwszy rok po leczeniu nie było miesiąca żebym nie była chora. Ale nie miałam wyjścia, musiałam chodzić do pracy bo byłam sama. Jeśli masz taką możliwość to może poczekaj do wiosny, niech się organizm zregeneruje jeszcze bardziej. Idą święta zaplanuj je jako te najlepsze, zrób sobie sama śliczne ozdóbki na choinkę to pracochłonne, zajmuje mnóstwo czasu, a oko bardzo cieszy :) i ta satysfakcja, że sama zrobiłam :) poczytaj dobrą książkę i czas zleci. Luki strasznej w CV nie będziesz miała, zdążysz ją nadrobić ze zdwojoną siłą, a będziesz miała tą pewność, że dbałaś o siebie w tych pierwszych miesiącach nowego życia :)

Ja to nie wiem gdzie więcej zarazków w domu mam dwie córki jedną chodzi do szkoły i ma teraz wyjdę, drugą przedszkolaków i wciąż kwasów a biurze daninę się w pokoju i po kłopocie.

anetka_945

22.11.2011 19:31

Odpowiedz

no właśnie nie chciałabym sama sobie "gola" strzelić żeby potem nie żałować że coś złąpałam. ale patrząc z drugiej strony, lekarz pozwolił mi wziąc na koniec listopada szczepionkę od grypy, to odrobinę by mnie może wzmocniło i broniło przed infekcjami, a ta praca - w tym dziale było by chyba 4 osoby i ja 5.

madzia1

22.11.2011 19:36

Odpowiedz

O 20:23, dnia 2011-11-22 agnieszka1 napisał(-a):

Ja to nie wiem gdzie więcej zarazków w domu mam dwie córki jedną chodzi do szkoły i ma teraz wyjdę, drugą przedszkolaków i wciąż kwasów a biurze daninę się w pokoju i po kłopocie.

Niewiele zrozumiałam z tego co napisałaś. Przepraszam.

madzia1

22.11.2011 19:40

Odpowiedz

O 20:31, dnia 2011-11-22 anetka_945 napisał(-a):

no właśnie nie chciałabym sama sobie "gola" strzelić żeby potem nie żałować że coś złąpałam. ale patrząc z drugiej strony, lekarz pozwolił mi wziąc na koniec listopada szczepionkę od grypy, to odrobinę by mnie może wzmocniło i broniło przed infekcjami, a ta praca - w tym dziale było by chyba 4 osoby i ja 5.

Powiem Ci Anetko, że co roku się szczepię i zaczynam sobie zdawać sprawę z tego, że robię to tylko dla tego, żeby uspokoić swoje sumienie. Jakiegoś rzadszego przeziębiania się u mnie nie zauważyłam. Ostatnio 3 tygodnie mnie po szczepionce trzymało. W następnym roku już chyba tego nie zrobię, zwłaszcza, że mam odczyn poszczepienny bo na białko jestem uczulona i ręka mi tak puchnie już drugi rok po szczepieniu jakbym drugi biceps miała :)

Gizmo

22.11.2011 20:32

Odpowiedz

Ja też wróciłam do pracy 5 miesięcy po leczeniu (bez autoprzeszczepu) i odpukać nic nie łapie. Nawet moje żłobkowe dziecko, które non stop coś przynosi specjalnie mnie nie rozkłada:) ja podczas leczenia jakoś specjalnie się nie oszczędzałam, żyłam normalnie (no może z przerwami na wlewy i ich odchorowania), zdawałam egzaminy, napisałam pracę i obroniłam doktorat. Musisz sama odkryć na ile możesz sobie pozwolić bo każdy organizm jest inny. Wiadomo, że jak będziesz łapać infekcje to będziesz musiała sobie odpuścić. zdrowie jest najważniejsze, ważniejsze niż Twoja nuda:) Pozdrawiam

anetka_945

23.11.2011 08:00

Odpowiedz

O 21:32, dnia 2011-11-22 Gizmo napisał(-a):

Ja też wróciłam do pracy 5 miesięcy po leczeniu (bez autoprzeszczepu) i odpukać nic nie łapie. Nawet moje żłobkowe dziecko, które non stop coś przynosi specjalnie mnie nie rozkłada:) ja podczas leczenia jakoś specjalnie się nie oszczędzałam, żyłam normalnie (no może z przerwami na wlewy i ich odchorowania), zdawałam egzaminy, napisałam pracę i obroniłam doktorat. Musisz sama odkryć na ile możesz sobie pozwolić bo każdy organizm jest inny. Wiadomo, że jak będziesz łapać infekcje to będziesz musiała sobie odpuścić. zdrowie jest najważniejsze, ważniejsze niż Twoja nuda:) Pozdrawiam

I tak też chyba zrobię, jak nie spróbuję to się nie dowiem. Jeśli złapię jakąś infekcję, jedną, drugą to sobie odpuszczę, jeśli nie- to będzie znaczyło że podjęłam słuszną decyzję decydując się na wyjście z domu.

agnieszka1

23.11.2011 09:52

Odpowiedz

O 20:36, dnia 2011-11-22 Madzia1 napisał(-a):

O 20:23, dnia 2011-11-22 agnieszka1 napisał(-a):

Ja to nie wiem gdzie więcej zarazków w domu mam dwie córki jedną chodzi do szkoły i ma teraz wyjdę, drugą przedszkolaków i wciąż kwasów a biurze daninę się w pokoju i po kłopocie.

Niewiele zrozumiałam z tego co napisałaś. Przepraszam.

Przepraszam pisałam na smartfonie i mi poucinało wyrazy. Chodziło mi o to że w domu mam dwie córki i wciąż jest chora albo jedna albo druga . Teraz ja jestem 3 tygodnie po przeszczepie starsza córka ma anginę młodsza kaszle, mam wrażenie że w pracy będe mniej narażona na infekcje niż w domu. Dlatego wracam do pracy jak szybko się da może już w lutym.

Gizmo

23.11.2011 12:39

Odpowiedz

Powodzenia:)