Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

sok z NONI

Autor: karola • 17.06.2004 20:33 • 3 odpowiedzi

karola

17.06.2004 20:33

Odpowiedz

jestem w trakcie chemioterapii. dostałam propozycję zakupu soku z "cudownej rośliny " NONI czy ktoś posiada wiadomości na ten temat??? czy to rzeczywiście może pomóc przy stosowaniu chemioterapii??? proszę o kontakt

Ewa

18.06.2004 12:44

Odpowiedz

Czytałam o tym soku, ale w cuda nie wierzę i to takie drogie , bardzo bardzo drogie. Takie samo wspomaganie zrobi sok z polskich buraków, marchwi,jabłka czy grejfrutów. Amerykanie w leczeniu nowotworów wspomagają się burakami i czerwonym winem.

karola

18.06.2004 14:34

Odpowiedz

2004-06-18 14:44... Ewa napisał(a):

Czytałam o tym soku, ale w cuda nie wierzę i to takie drogie , bardzo bardzo drogie. Takie samo wspomaganie zrobi sok z polskich buraków, marchwi,jabłka czy grejfrutów. Amerykanie w leczeniu nowotworów wspomagają się burakami i czerwonym winem.

czołem Ewka!!!

dzieki za komentarz i zainteresowanie NONI - też tak uważam, dlatego się na to nie skusiłam, chociaż jestem nagminnie namawiana, pomyślałam, że warto zasięgnąć rady osób, które są najbardziej w temacie - ziarniaków.

Pozdrawiam. Pa.

sylwia

10.07.2004 13:16

Odpowiedz
hey!! jestem juz 4 lata po leczeniu. Dopiero teraz dotarła do mnie wiadomość o NONI. Zaczęłam go uzywać. Cuchnie przeokropnie a smakuje jeszcze gorzej. Ale w sumie mam takie przekonanie że im "gorsze" tym skuteczniejsze. Tak czy inaczej jest to droga kuracja ale myśle że warto jeśli mozesz sobie na to pozwolić bez jakiegoś STRASZNEGO bólu. Oczywiscie soki z marchwi i buraków też polecam (ja tak robiłam, chodź szczerze nienawidziłam).
Z drugiej strony Chemia to niezła jazda. W porównaniu do niej jakieś soki wydają się już tylko mało ważnym dodatkiem (jest albo go nie ma), ale już napewno nie jakimś cudem. Napewno nabierają znaczenia kiedy po leczeniu powinnaś zadbać o profilaktykę. Po prostu bardzo dbać o siebie. Myślę że NONI używany wtedy regularnie ma sens. Ale to juz moje prywatne zdanie.
Jeśli nie to, to pomyśl o innych sposobach na odtruwanie organizmu. Kiedy w jelitach rozkłada Ci się zalegające żarcie(przepraszam za gruboskurność) to takie toksyny wpływają na stan niemal całego twojego organizmu. Nawet (ale nie głównie) na układ nerwowy. A jak wiadomo samopoczucie zwłaszcza przy takich schorzeniach to też ważna sprawa. A odtruwanie w profilaktyce nowotworowej jest nieocenione. Zresztą przy chemioterapi też.
Tak czy inaczej : 500 ml NONI kosztuje ok 50 zł. Dziennie wypija się ok 4 łyżeczek (najwięcej 8): 2 razy dziennie po 2 łyżeczki na pół godź przed jakimś jedzeniem. Ktoś prywatnie poradził mi aby rano natczo wypić ok 1 łyżki(stołowej, dobrze jest potrzymać troche w buzi) i nie rozcieńczać.
Ja dopiero zaczęłam (od dziś), więc o rezultatach nic nie moge powiedzieć. Może za jakieś kilka miesięcy. Napeno bez systematyczności nie ma o czym mówić, a zemną bywa różnie w tej dziedzinie :)
Pozdrawiam i życze zdrowia!