kola
03.11.2011 09:55
Opiszę krótko co tam u mnie się dzieje. Na początku powiększyły mi się węzły pachwinowe,onkolog uparł się żeby węzeł wyciąć do badania i okazało się że jest to Ziarnica złośliwa NS I . Miałem robioną biopsję i trepan ale na wyniki trzeba trochę poczekać. Pani doktor podała mi pierwszą dawkę chemii.Po trzech dniach węzły zaczęły się zmniejszać co ucieszyło nawet panią doktor. Wczoraj odebrałem wynik PET i okazało się że mam to rozsiane po całym organiźmie a co gorsze jest też w szpiku.Teraz zastanawiam się co dalej. Moja pani doktor twierdzi że narazie nie mam powodu do zmartwień i zostajemy przy planie leczenia, czyli po dwuch tygodniach następna chemia. Narazie staram się jej zaufać. Jeżeli ktoś z was miał podobny przebieg to będę wdzięczny za każdą informację.Chętnie pogadałbym o tym z kimś kto przeszedł to co mnie czeka.