agnieszka1
22.10.2011 13:42
W poniedziałek jadę do szpitala, boję sie, a jak coś będzie nie tak na tym przeszczepie, jak sobie radzić ze strachem?
Autor: agnieszka1 • 22.10.2011 13:42 • 6 odpowiedzi
agnieszka1
22.10.2011 13:42
W poniedziałek jadę do szpitala, boję sie, a jak coś będzie nie tak na tym przeszczepie, jak sobie radzić ze strachem?
baldi
22.10.2011 20:03
O 15:42, dnia 2011-10-22 agnieszka1 napisał(-a):
W poniedziałek jadę do szpitala, boję sie, a jak coś będzie nie tak na tym przeszczepie, jak sobie radzić ze strachem?
nie brac do bani, bo nic to nie zmieni. zająć sobie czymś głowę, wziąć kogoś do izolatki, żeby nie być samemu ze swoimi myślami.
Aga71
23.10.2011 06:51
O 15:42, dnia 2011-10-22 agnieszka1 napisał(-a):
W poniedziałek jadę do szpitala, boję sie, a jak coś będzie nie tak na tym przeszczepie, jak sobie radzić ze strachem?
Zgadzam się w 100% z Baldim!!!!!, poza tym będzie dobrze, przeszczep naprawdę nie boli:-)
anetka_945
23.10.2011 09:18
O 15:42, dnia 2011-10-22 agnieszka1 napisał(-a):
W poniedziałek jadę do szpitala, boję sie, a jak coś będzie nie tak na tym przeszczepie, jak sobie radzić ze strachem?
Jestem od 13 września "po" więc się wypowiem ;)
Przede wszystkim nie myśl, że coś wogóle może pójść nie tak - pozytywne nastawienie daje szansę na szybsze wyjście :)), a poza tym też się bałam pobytu na wyspie, nie mogłam sobie wyobrazić jak dam radę nie wyjść z jednego pokoju przez tyle czasu... :///, nic bardziej mylnego - czas leci szybko, nim się obejrzysz będziesz już nam pisać że wychodzisz :)
Zaopatrz się w colę (jeśli na oddziale Ci pozwolą pić - u mnie pozwalali), w krzyżówki, komputer- internet powinnaś mieć szpitalny, no i na sam przeszczep dobrze by było mieć jakieś mentosy bądź coś do ssania, bo posmak w ustach nie jest przyjemny...
Głowa do góry, będzie dobrze!!! Wielu z nas to przeszło. :)
Trzymam kciuki!
Aga71
23.10.2011 15:32
no i na sam przeszczep dobrze by było mieć jakieś mentosy bądź coś do ssania, bo posmak w ustach nie jest przyjemny...
Głowa do góry, będzie dobrze!!! Wielu z nas to przeszło. :)
Trzymam kciuki!
U mnie na odcinku przeszczepowym pani dietetyczka dawała mi mrożone krojone ananasy podczas przeszczepu do buzi i kazała ssać sok ...nie czułam nic:-)
INES
24.10.2011 12:43
Baldi, co znaczy wziąć kogoś do izolatki??? Przecież z tego co wiem, nikt nie może tam z Tobą być z rodziny czy przyjaciół...?
Aga71
24.10.2011 14:40
O 14:43, dnia 2011-10-24 INES napisał(-a):
Baldi, co znaczy wziąć kogoś do izolatki??? Przecież z tego co wiem, nikt nie może tam z Tobą być z rodziny czy przyjaciół...?
Może, ale to zależy od ośrodka leczenia, w Krakowie 1 osoba może być nawet cały dzień w zależności od od chęci odwiedzanego...nawet przy 0 wartościach, z zachowaniem oczywiście wszystkich zasad ostrożności.