Napisz jak tłumaczyły Tobie mądre głowy konieczność podania SGN mimo, że masz cr. Zastanawiam się o konieczności podania nastęnastępnej chemi, to znowu obciążenie organizmu, a skutki ubovzne, ja chcę żyć, a nie egzystować na ręcie bo tyle chemii zniszvzy mi np. serce. Sama nie wiem co tym myśleć. Ludzie po przeszcxepie już nic nie biorą i mają spokój. Może są specjalne wskazania, że po przeszczepie i tak jest duże prawdopodobieństwo nawrotu. Rozmawiałaś z kimś o tym. Pozdrawiam.
hm..to ja bardziej nalegałam na SGN35, chociaż mądre głowy jak najbardziej były za badaniem dla mnie. SGN35 to przeciwciało połączone z lekiem. lek składa się z 2 części: 1 łączy się z komórkami nowotworowymi(przeciwciało) oraz części, która uśmierca nowotwór(chemioterapeutyk).SGN35 łączy się z markerem CD30+, który występuje w zz i uśmierca ją. Substancja ta zabija komórki, do których lek SGN35 przyłączył się częścią stanowiącą przeciwciało. Innymi słowy chemia nie niszczy innych narządów, tylko marker, który wychwyci, inaczej nie uwalnia się jakby w organizmie, to po pierwsze, po drugie lek działa trochę jakby szczepionka, po trzecie zmniejsza ryzyko nawrotu, a jak wiesz my jesteśmy obciążeni takim ryzykiem. Nie chce wypisywać wielkich herezji, bo dziury w mózgu mam wielkie, ale chyba gdzieś czytałam, że zmniejsza ryzyko nawrotu nawet do 70%, jeśli to bujda, to niech mnie ktoś poprawi:-). ja w każdym razie uważam to za wielką szanse dla mnie, bo znając nasz NFZ lek nie będzie refundowany w naszym kraju ze względu na koszty...słyszałam ile ma kosztować, ale znów nie będę się wypowiadała, bo to na razie tylko zasłyszana plotka.
Ponadto zwiększona kontrola pacjenta podczas badania i po zakończonym badaniu daje ...odpukać...szanse na ewentualne szybkie wykrycie nawrotu. To tez zaważyło na mojej decyzji.
W każdej chwili możesz zrezygnować z badania w trakcie jego trwania bez konsekwencji.