Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Pulsowanie pod lewym żebrem - śledziona ?

Autor: beata79 • 27.09.2011 18:13 • 4 odpowiedzi

beata79

27.09.2011 18:13

Odpowiedz
Mam do Was kochane Ziarniaczki pytanie, ponieważ od kilku tygodni obserwuję u siebie dziwny objaw tj. pulsowanie pod lewym żebrem. Nie boli, nie kłuje tylko odczuwam lekki dyskomfort ponieważ co jakiś czas przez kilka minut pulsuje mi coś w środku gdzieś na wysokości śledziony ?
Chemię zakończyłam w lutym, naświetlanie w czerwcu i zastanawiam się czy może mieć to związek z leczeniem czy coś kurcze dzieje się niedobrego...
Chciałam zapytać czy ktoś z Was po leczeniu spotkał się z takim problemem ? Mam również pytanie do osób, które miały zajętą przez zz śledzionę czy odczuwaliście jakiekolwiek objawy powiększenia/problemów śledziony ?

baldi

27.09.2011 19:39

Odpowiedz

ja mialem powiekszona sledzione i nerki. ta pierwsza dala sobie na luz i nie mialem z nia problemow. nerki dalej powiekszone (14-17 cm), ale na razie spokoj.

beata79

27.09.2011 20:33

Odpowiedz

O 21:39, dnia 2011-09-27 Baldi napisał(-a):

ja mialem powiekszona sledzione i nerki. ta pierwsza dala sobie na luz i nie mialem z nia problemow. nerki dalej powiekszone (14-17 cm), ale na razie spokoj.

A czy to powiększenie śledziony objawiało Ci się pulsowaniem w lewym boku ? Czy zupełnie nie miałeś objawów ze strony śledziony?

Ja miałam zajęcte wczesniej węzły szyjne i mały węzeł w śródpiersiu, co się ładnie zregresiło... śledziona była czysta i prawidłowych rozmiarów jednak troszkę mnie zaniepokoiły te ostatnie objawy.

Magda

27.09.2011 22:06

Odpowiedz

Miałam coś takiego, zgłaszałam lekarzom, ale nikt nie brał mnie poważnie... Samo przeszło po jakmś miesiącu. Śledzionę mam w normie i nie miałam zajętej zz. Nie mam pojęcia co to było, ale denerwowało mnie i się nakręcałam, że to coś strasznego, ale to było prawie 4 lata temu, jakoś kilka miesięcy po zakończeniu radio. Miałam też czkawkę ciągle. Może to jakieś zakończenia nerwowe czy inne cuda się regenerują po leczeniu w ten dziwny dla nas sposób. Nie wiem, ale nic mi nie było, więc myślę, że i u Ciebie nie zwiastuje to niczego poważnego. Trzymaj się.

beata79

28.09.2011 16:13

Odpowiedz

O 00:06, dnia 2011-09-28 Magda napisał(-a):

Miałam coś takiego, zgłaszałam lekarzom, ale nikt nie brał mnie poważnie... Samo przeszło po jakmś miesiącu. Śledzionę mam w normie i nie miałam zajętej zz. Nie mam pojęcia co to było, ale denerwowało mnie i się nakręcałam, że to coś strasznego, ale to było prawie 4 lata temu, jakoś kilka miesięcy po zakończeniu radio. Miałam też czkawkę ciągle. Może to jakieś zakończenia nerwowe czy inne cuda się regenerują po leczeniu w ten dziwny dla nas sposób. Nie wiem, ale nic mi nie było, więc myślę, że i u Ciebie nie zwiastuje to niczego poważnego. Trzymaj się.

Dziękuję! Bardzo mi ulżyło po Twoim wpisie. Ja też zgłaszałam probem lekarzowi prowadzącemu ale tylko się usmiechnął i powiedział, że raczej nie ma to związku z zz. Człowiek jednak jest już taki przewrażliwiony, że każda dziwna reakcja zachodząca w organizmie tworzy obawę nawrotu zz.