Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Problem z sercem po ABVD

Autor: kasiar • 16.09.2011 00:38 • 1 odpowiedzi

kasiar

16.09.2011 00:38

Odpowiedz
Szukam i szukam w necie aż postanowiłam napisać do Was.
Zachorowałam dwa lata temu, przeszłam 16 chemii ABVD, mam założony port naczyniowy, od roku jestem w remisji. Na początku chemii zaczęły mi się problemy z sercem, było mi słabo, skakało mi ciśnienie, miałam wysokie tętno. Zgłaszałam to onkologowi, ale mówił, że to normalne. Co miesiąc chodziłam na echo serca, które raczej było okej, tylko raz była jakaś nieprawidłowość. Własnie rok temu po chemii pogorszyło mi się i przez kilka miesięcy czułam się naprawdę źle. ale lekarze ciągle mówili, że to normalne, na wizytę u kardiologa trzeba było długo czekać, a że onkolog mówił, że mam się tym nie przejmować to nie przyspieszałam tej wizyty. OD stycznia 2011 do lipca było okej, zaczęłam biegać, dużo ćwiczyć, aż w lipcu znowu się pogorszyło. Po kilkanaście razy dziennie mam uczucie jakby na chwilę przystawało mi serce, wysokie tętno... Przez to znowu przestałam biegać i prowadzić aktywne życie. W końcu tydzień temu trafiłam do kardiologa, zrobili mi ekg, holter i... i wysyłają mnie na zabieg :/// Chcą mi zrobić ablację. Po wstępnych badaniach mówią, że to częstoskurcz węzłowy, ale zostałam od kardiologa skierowana na kardiologię w szpitalu na konsultację, byłam dzisiaj, odesłano mnie żebym przyszła jutro. Generalnie ufam lekarzom i robię co uważają za najlepsze, ale mam ogromne wątpliwości co do zabiegu. Oczywiście jesli okaze się konieczny to się zgodzę, ale... no własnie, może ma ktoś podobne doświadczenia? Poddał się ktoś temu po chemioterapii? Boję się tego, że to bądź co bądź zabieg na sercu, że to kilka godzin leżenia i napromieniowywania się promieniami rtg podczas zabiegu, poza tym bardzo często ludzie po tym czują się gorzej, nie wracają do żadnej aktywności fizycznej, bo zabieg naprawia jeden problem, a psuje co innego. Niektórzy mi mówią, że nad czym się zastanawiam, że nie takie rzeczy przeszłam itp. Ale kurde, dopiero niedawno zaczęłam serio wracać do świata żywych, przed choroba byłam instruktorką fitness, teraz miałam zacząć pracę.... Mega boję się, że ten zabieg tylko wszystko spieprzy. Zobaczę co powiedzą jutro lekarze, ale jeśli ktoś z Was miał podobny problem to prosze o informację. Pozdrawiam, Kasiar

madzia1

16.09.2011 20:55

Odpowiedz
wiem, że Gosiek miała taki zabieg
http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=galeria&akcja=pozdrosin&i=1599&typ=1
to jest link do jej profilu, napisz do niej może od niej będziesz coś więcej wiedziała.
Ja po chemiach miałam arytmię, z resztą mam do tej pory. Wcześniej brałam Betaloc ZOK, a teraz Bisocard bo i nadciśnienie się przyplątało, ale przy dużym wysiłku (np: bieganiu) to i tabletki nie dają rady - kołacze serducho jak szalone.