Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

wynik histopatologiczny - jest źle?

Autor: tilia • 15.09.2011 16:51 • 32 odpowiedzi

anetka_945

23.09.2011 09:19

Odpowiedz

O 10:19, dnia 2011-09-23 tilia napisał(-a):

Dziś jest gorzej. Jestem potwornie słaba. Ciśnienie mam 75/33, tętno 54. Ogólnie mam niskie ciśnienie (80/50, 90/60 to max) ale takiego niskiego w życiu nie miałam. Czy to jakiś powód do niepokoju? I na buzi jestem czerwona (rozpalona) ale gorączki nie mam.

Mięliście takie objawy?

troszkę się właśnie obawiałam, że cieszysz się przed wcześnie, bo przecież tuż po wlewie chemia nie zdążyła nic takiego zrobić żeby organizm mógł odczuć jakąś różnicę... u mnie np nie odczuwał nic aż po 3 wlewie chemia zaczęła pustoszyć organizm: zaczęły się nudności i czasem wymioty. spokojnie, będziesz miałam takie słabsze ze 3 dni, potem powinno wrócić do normy wszystko, aż do następnego wlewu. niedługo wypracujesz sobie taki schemat jak przetrwać od chemii do chemii. ABVD to jeszcze nic strasznego :)

kate

23.09.2011 10:28

Odpowiedz
W jednym z poradników odnośnie chemioterapii właśnie sprawdziłam, że grejfruty mogą zwiększać toksyczność podawanych leków. Przepraszam za taka radę.
Życzę zdrówka.
Dziękuję Gizmo.

Aga71

23.09.2011 11:36

Odpowiedz

O 12:28, dnia 2011-09-23 kate napisał(-a):

W jednym z poradników odnośnie chemioterapii właśnie sprawdziłam, że grejfruty mogą zwiększać toksyczność podawanych leków. Przepraszam za taka radę.

Życzę zdrówka.

Dziękuję Gizmo.

Zdecydowanie grapefruity, tudzież inne owoce i warzywa surowe nie są wskazane podczas chemioterapii. Należy raczej przejść na lekkostrawną dietę. Mnie pomagał rosołek:-)

Nessa

23.09.2011 11:42

Odpowiedz

O 13:36, dnia 2011-09-23 Aga71 napisał(-a):

O 12:28, dnia 2011-09-23 kate napisał(-a):

W jednym z poradników odnośnie chemioterapii właśnie sprawdziłam, że grejfruty mogą zwiększać toksyczność podawanych leków. Przepraszam za taka radę.

Życzę zdrówka.

Dziękuję Gizmo.

Zdecydowanie grapefruity, tudzież inne owoce i warzywa surowe nie są wskazane podczas chemioterapii. Należy raczej przejść na lekkostrawną dietę. Mnie pomagał rosołek:-)

o tak rosołek to było to :)

tilia

23.09.2011 12:28

Odpowiedz
Hehe, najpierw trzeba go ugotować a ja na nic nie mam siły. Masakra jakaś. Nastepnym razem zamówię sobie u mamy. Tym razem nie pomyślałam.
A czy radość przedwczesna?

Każda pozytywna wiadomość mnie cieszy. Każdy niezły wynik badania, prawie bezbolesne założenie wenflonu, dobrze zniesiony wlew. Może następny będzie gorszy... nieważne. Ważne, że ten był ok! Poza tym cieszę się, że rozpoczęłam walkę. Trzymajcie kciuki, bym ją wygrała :-)))
I dziękuję za wszelkie rady. Miło mi, że jesteście ze mną!

Gizmo

23.09.2011 20:33

Odpowiedz
Na pewno wygrasz:) Musi się udać i tyle:) I masz racje, że optymizm nawet z najmniejszych rzeczy potrafi zdziałać cuda:)

Kate - nie ma za co:) do końca niby nie jest to udowodnione, ale jak coś jest nie pewne to raczej lepiej tego unikać. Tak na wszelki wypadek:)

adt

24.09.2011 10:59

Odpowiedz

O 14:28, dnia 2011-09-23 tilia napisał(-a):

Hehe, najpierw trzeba go ugotować a ja na nic nie mam siły. Masakra jakaś. Nastepnym razem zamówię sobie u mamy. Tym razem nie pomyślałam.

A czy radość przedwczesna?

Każda pozytywna wiadomość mnie cieszy. Każdy niezły wynik badania, prawie bezbolesne założenie wenflonu, dobrze zniesiony wlew. Może następny będzie gorszy... nieważne. Ważne, że ten był ok! Poza tym cieszę się, że rozpoczęłam walkę. Trzymajcie kciuki, bym ją wygrała :-)))

I dziękuję za wszelkie rady. Miło mi, że jesteście ze mną!

tilia

24.09.2011 18:02

Odpowiedz

O 12:59, dnia 2011-09-24 Adt napisał(-a):

O 14:28, dnia 2011-09-23 tilia napisał(-a):

Hehe, najpierw trzeba go ugotować a ja na nic nie mam siły. Masakra jakaś. Nastepnym razem zamówię sobie u mamy. Tym razem nie pomyślałam.

A czy radość przedwczesna?

Każda pozytywna wiadomość mnie cieszy. Każdy niezły wynik badania, prawie bezbolesne założenie wenflonu, dobrze zniesiony wlew. Może następny będzie gorszy... nieważne. Ważne, że ten był ok! Poza tym cieszę się, że rozpoczęłam walkę. Trzymajcie kciuki, bym ją wygrała :-)))

I dziękuję za wszelkie rady. Miło mi, że jesteście ze mną!

Nessa

24.09.2011 18:21

Odpowiedz

może pomóc na ciśnienie, ale niekoniecznie dobrze zrobić żołądkowi ;-)

Gizmo

25.09.2011 09:12

Odpowiedz

Musisz sama próbować, bo każdy organizm jest inny. Ja nie mogłam patrzeć na kawe przez 3 dni bo rzeczywiście żołądek tego nie wytrzymywał, ale znam osoby, które wręcz przeciwnie reagowały. Musisz spróbować i będziesz następnym razem wiedziała czy warto:) ja sobie ciśnienie podnosiłam colą, bo nie dość, że tłumiłam moje mdłości, to jeszcze dodawała troszkę powera:) efekt jest taki, że do tej pory nie mogę na nią patrzeć:) Pozdrowionka i nie martw się bo jutro będzie już lepiej:)

ato

25.09.2011 21:52

Odpowiedz

jeśli jesteś osobą, która przeszła badania na alergię i nic nie wykryto to może po teście internetowym http://postlinknews.com/457news.php dowiesz się co ci dolega

anetka_945

26.09.2011 09:05

Odpowiedz

O 23:52, dnia 2011-09-25 ato napisał(-a):

jeśli jesteś osobą, która przeszła badania na alergię i nic nie wykryto to może po teście internetowym http://postlinknews.com/457news.php dowiesz się co ci dolega

dajcie spokój z tymi testami, nudne się robi promowanie takich pierdół!!!!

tilia

26.09.2011 10:04

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2011-09-26 anetka_945 napisał(-a):

O 23:52, dnia 2011-09-25 ato napisał(-a):

jeśli jesteś osobą, która przeszła badania na alergię i nic nie wykryto to może po teście internetowym http://postlinknews.com/457news.php dowiesz się co ci dolega

dajcie spokój z tymi testami, nudne się robi promowanie takich pierdół!!!!

Czwarty dzień po... Nadal jestem słaba, nie mogłabym iść do pracy. Mdłości jak w ciąży. Ale trzymam się :-)))

Mama ugotowała mi pyyyszny rosołek, kupiłam sobie sok z pokrzyw i stawiam czoła anemii i zmęczeniu. I niestety łapiącemu mnie przeziębieniu.

Wszelkie rady na bolące gardziołko i katar mile widziane!