Ewita
26.07.2004 14:32
Przeczytałam ostatnio książkę "Zagadki zdrowia", Josefa Jonasa (Agencja Wydawnicza "Comes").Zacytowano tam część listu Pliniusza do Maksima:" Niedawno niemoc pewnego mojego przyjaciela uświadomiła mi, że tak naprawdę stajemy się moralnie nieskazitelni kiedy złoży nas ciężka niemoc. Jakiego chorego trapi niepokój o pieniądze lub rozkosze, chory nie jest niewolnikiem żądzy, nie pragnie dostojeństw. Jest obojętny na dobra doczesne i zadowala się nikłym majątkiem, przecież i tak w duchu żegna się z nim. Naraz zaczyna wierzyć w Bogów, nagle uświadamia sobie, że jest człowiekiem. Nikomu nie zazdrości, niczemu się nie dziwi, nie słucha potwarzy, ani w nich nie znajduje upodobania(...)Człowiek taki podejmuje niezłomne postanowienie,że jeżeli szczęśliwie wyzdrowieje, będzie żył w przyszłości uczciwie i szczęśliwie" . To coś jakby o mnie. Uwaga: autor żył przed dziewiętnastoma wiekami. Pozdrawiam!