Aga!Jakie Ty miałaś leczenie przed przeszczepem jeśli mogę wiedziec.
6 Abvd, 4 beacopp, 2 eshap. To wszystko od marca ubiegłego roku. Pomiędzy Abvd a beacopp 2 miesiące przerwy- niby remisja, a tak naprawdę leczenie do d...
To,że nie było zakazu odwiedzin, nie oznacza, że codziennie ktoś u mnie był:-). Ja też nie mieszkałam w mieście, w którym miałam przeszczep.
Masz rację, nie ma sensu kupować drogich piżamek, najlepiej żeby były bawełniane. Zabierz jakieś stare. Odkażanie bielizny i szczoteczek odbywa się w wysokiej temp. i niestety niszczy to strasznie materiał. Jeśli chodzi o przetrzymywanie bielizny, to ja miałam dość dużą szafkę na przybory oraz ubrania i ręczniki, ale nie mam pojęcia jak ten problem jest rozwiązany w Gliwicach. Jeśli nawet czegoś zapomnisz, to Gliwice są spore i jest sporo sklepów. Wyślesz męża na zakupy:D:D. Co do płukania jamy ustnej, ja dostawałam w klinice przynajmniej 4 rożne płyny. Nie musiałam zabierać ze sobą niczego na oddział. Poza tym nie wierze w moc szałwii...wręcz jeden z lekarzy zakazał płukać szałwią, ponieważ jest silnym alergenem. Wbrew pozorom coca cola light odgazowana również bardzo pomaga jamie ustnej. Jeśli uda ci się ją przemycić na oddział, możesz spokojnie płukać.
Ja dostałam listę rzeczy, które powinnam zabrać na oddział przeszczepowy. Zawsze możesz poprosić o przesłanie mailem takiej listy.
Trzymaj się. Nie jest źle i da się przeżyć:-).