Ziarnica.pl
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie
Forum
☰
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie użytkownika
← Wróć do wątku
Forum Ogólne
Odpowiedź w wątku: Ziarnica zmienila Twoje Zycie?
Komentujesz wpis użytkownika
georgina z Poznania
Nick
E-mail (opcjonalnie)
Treść odpowiedzi
O 21:48, dnia 2004-06-14 georgina z Poznania napisał(-a): > Witam wszystkich z ziarnicą i tych, którzy nas niezłomnie wspierają! > Ziarnica zmieniła moje życie o 180 stopni i powiem Wam, że było to doświadczenie tak trudne, że sama dla siebie nigdy bym tego nie wybrała, ale.. było to doświadczenie uwalniające. Wszystko, czego się nauczyłam i dowiedziałam, sprawiło, że moje życie zmieniło się na dużo, dużo lepsze – i dostrzegałam to już w trakcie leczenia. > Krótko o mnie: 25 lat, 3 lata temu zdiagnozowano ziarnicę 4B – przerzuty do szpiku i kości, w śródpiersiu guz wielkości trzeciego płuca, obraz krwi – szkoda mówić…Niestety, poznańscy lekarze nie spisali się. Najpierw latami próbowałam szukać u rozmaitych specjalistów pomocy, bo czułam, że tracę siły z każdym dniem (doczekałam się określeń typu hipochondryczka, a także leczenia na depresję psychotropami). Gdy wreszcie znalazłam się na hematologii, usłyszałam: pani jest kompletnie nieodpowiedzialna, hodowała to pani z piętnaście lat! Oszczędzę tu opisu szpitalnego koszmaru (pielęgniarki wściekłe, bo żyły pękają, brak prze-ciwwymiotnych, chemia na krześle w zabiegowym, gdy na salach były wolne łóżka, silne poparzenie po trepanobiopsji kości biodrowej…). Chcę Wam powiedzieć jedno: lekarze dawali mi marne szanse, usłyszałam, że po ABVD nie będzie remisji i że na pewno będę musiała mieć autoprzeszczep. Postanowiłam, że oprócz chemii sama muszę sobie pomóc. Efekt- w trakcie leczenia: zminimalizowanie efektów ubocznych, nigdy nie spadły mi wyniki, nie miałam i nie mam problemów z odpornością. Po 8 ABVD remisja całkowita, która utrzymuje się już 2 lata. Wiem, jak sobie pomagać, bo wzięłam odpowiedzialność za stan swojego zdrowia. To jest podstawa: nie oddawajcie odpowiedzialności za swoje zdrowie i życie w ręce lekarzy! Pomóżcie sobie sami! chętnie podzielę się z Wami wszystkim, co wiem (dobre rady na bieżąco, lista pomocnych lektur, namiary na lekarzy, którzy pomagają wzmocnić organizm w trakcie chemii, a potem go odbudować -- tylko nie wiem, jak technicznie to rozwiązać, bo wiem naprawdę sporo). > Na początek zajrzyjcie na stronę www.simonton.pl. I nie zapominajcie, że „co kto zjada, takie zdrowie posiada”! Naprawdę ma znaczenie, co jemy i pijemy – szczególnie w czasie chemii i naświetlań. > Przydługawy ten pościk, ale intencje mam szczere, więc może Administrator mnie nie wyrzuci! > Pozdrawiam wszystkich! Trzymajcie się!
B
I
Lista
1.
Link
Wyślij odpowiedź