Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Port

Autor: basia.31 • 19.08.2011 19:08 • 4 odpowiedzi

basia.31

19.08.2011 19:08

Odpowiedz

Gizmo ja leczę się w Poznaniu i mój lekarz niestety nie interesuje się takimi duperelami jak brak żył do wkłucia.Boję się tego portu czy wkłucia centralnego ale cóż jak trzeba to trzeba.Jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma opcjami no i czy od razu można w niego podawac chemie bo słyszałam że trzeba poczekac aż się zagoi a ja pewnie niebawem dostane następną chemię więc...

Gizmo

19.08.2011 19:22

Odpowiedz

A gdzie dostajesz chemię?

basia.31

20.08.2011 10:52

Odpowiedz

O 21:22, dnia 2011-08-19 Gizmo napisał(-a):

A gdzie dostajesz chemię?

Ja leczę się w WCO na ul.Garbary

Gizmo

20.08.2011 19:11

Odpowiedz

Aha, no to nie wiem jak tam podają. Na szamarzewie na pewno podczas chemii trzecioliniowej zakładają wkłucie centralne. Ja go nie miałam, ale moja koleżanka mówiła, że samo wkłucie jest średnio przyjemne z uwagi na wystające z ciała rurki, ale jak człowiek się przyzwyczai to ma znacznie ułatwione życie. Nie potrzeba żył ani do chemii ani do morfologii, bo wszystko jest pobierane przez wkłucie. Nic nie boli:) Po skończeniu cyklu chemii (3 dni) wkłucie jest "demontowane" i zostaje mały siniaczek, który szybko znika:) ot cała filozofia:)wkłucie jest zakładane przed chemią i nie ma potrzeby czekać na żadne gojenie, bo tam nie ma co się goić. Założenie portu jest małym zabiegiem w znieczuleniu miejscowym i robi się go kilka dni przed chemią. Portu nie widać, jest pod skóra i zostaje mała blizna. Port można nosić nawet kilka lat ale co jakiś czas trzeba chodzić do szpitala na jego przemywanie (pielęgniarka robi to w 2 minutki):) porozmawiaj z lekarzem o swoim problemie a na pewno pomoże Ci z tymi żyłkami:)

INES

21.08.2011 18:20

Odpowiedz
Serdecznie polecam port ze względu na znacznie mniej bolesne wlewy.
Mi znacznie za późno zaproponowano port, przez to mam zmarnowane żyły do tego stopnia że prawie żadna pielęgniarka na oddziale nie umie mi pobrać krwi - a samo pobranie jest bardzo bolesne.

Sam zabieg instalowania portu, jest mało przyjemny i trochę bolesny, ale za to dość krótki. Da się wytrzymać i później jest luzik. Zero wkłuć, zero bólu i tylko efekty uboczne samej chemii ... no ale cóż, na to nic nie poradzimy ;)