Proszę Was o poradę jeśli chodzi o założenie portu.Z tego co się już dowiedziałam to napewno jest wygoda.Mam wielki problem ze znalezieniem żył więc pewnie to byłoby dla mnie najlepsze rozwiązanie.Czy lekarz może widziec jakiś problem jeśli mu o nim powiem...no i czy w jakiś specjalny sposób trzeba o niego dbac.Słyszałam że trzeba uważac przy zmianie opatrunków i na zarazki...
Lekarz sam powinien zdecydowac czy trzeba założyc port . Mój mąż ma od jakiegoś czasu , gdy jest w domu codziennie odkarzam , robie nowy opatrunek i w każdą rureczke(ma 3) wstrzykuje po 10ml soli fizjologicznej.
Jeżeli ma ruki na widoku to jest chyba wkłucie centralne, ja miałam port założony i jest nie widoczny oprócz blizny po nacięciu, zeby go płukać potrzeban jest pomoc pielegniarki bo samemu nie dasz rady -trzeba nawet miec do tego odpowiednie igły :)juz dwa ygonie jest bez porta co za radość :):):) n ie trezna co dwa miesiace jeździc na płukanie :)