Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

morfologia

Autor: Monika • 26.07.2011 18:00 • 18 odpowiedzi

Monika

26.07.2011 18:00

Odpowiedz

co jest najważniejsze w morfologii?czy morfologii wychodzi zawsze jak coś jest nie tak w organizmie?

CzarnaMamba

26.07.2011 19:30

Odpowiedz

Cześć Monika.. jeśli jesteś w trakcie chemioterapii to lekarze zwracają szczególną uwagę na Morfologię złe wyniki- to znak że jakaś infekcja lub stan zapalny i nie podawają chemii, jeśli jesteś po leczeniu to złe wyniki morfologii oznaczają że coś się dzieje w organiźmie tak mi mówiła moja Hematolog ...Pozdrawiam!

Gizmo

26.07.2011 20:01

Odpowiedz

nie do końca się z tym zgodzę. Złe wyniki podczas chemii nie muszą oznaczać infekcji czy stanu zapalnego. Chemia powoduje spadek głównie białych krwinek, czasem hemoglobiny czy płytek i nie wiąże się to z infekcją. Po leczeniu też różnie bywa. Moja morfologia (głównie limfocyty i hemoglobina) nie doszły do normy mimo, że CT i PET zdecydowanie potwierdzają całkowitą remisję. Zresztą już wcześniej na forum ozdrowieńcy wypowiadali się, że niektórzy i po 3 latach od zakończenia leczenia mają zaburzony obraz krwi.

CzarnaMamba

26.07.2011 20:31

Odpowiedz

Witaj Gizmo..może masz rację ja napisałam to co słyszałam od mojej Hematolog:-)zresztą ona zawsze ma inne zdanie niż tutaj na forum ( bardziej ostre i dołujące)...Pozdrawiam

Gizmo

26.07.2011 20:52

Odpowiedz

Co lekarz, to lekarz..... ogólnie zauważyłam, że hematolodzy podchodzą do tematu troszkę inaczej niż onkolodzy:)no ale najważniejsze to zachować optymizm i nie poddawać się dołującym nastrojom:) pozdrawiam Was:)

Nessa

26.07.2011 21:53

Odpowiedz

O 22:52, dnia 2011-07-26 Gizmo napisał(-a):

Co lekarz, to lekarz..... ogólnie zauważyłam, że hematolodzy podchodzą do tematu troszkę inaczej niż onkolodzy:)no ale najważniejsze to zachować optymizm i nie poddawać się dołującym nastrojom:) pozdrawiam Was:)

z ciekawości to jak podchodzą do tematu hematolodzy? bo do czynienia mam tylko z onkologami

Gizmo

27.07.2011 10:19

Odpowiedz

Hematolodzy większą uwagę zwracają na krew. Dla nich obraz powinien być prawidłowy i tyle, u mnie w instytucie onkologii krew ma być na tyle dobra by podać chemię i większej wagi co do tego nie przywiązują. Poza tym u mnie podają chemioterapię i wysyłają do domku. Jeśli to chemia drugiego czy trzeciego rzutu to trzeba się stawiać co dwa, trzy dni na kontrolę morfologii. Na hematologi natomiast wychodzą z założenia, że gdzieś po ok. tyg. może być spadek wartości i trzymają w szpitalu. Poza tym z obserwacji wiem, że na hematologii bardziej nawadniają i bardziej chuchają na człowieka (jakby to coś mogło zmienić:))

CzarnaMamba

27.07.2011 10:55

Odpowiedz

Zgadzam się z Gizmo co do badań krwi , ale moja Hematolog dawała mi 10%-20% szansy na wyleczenie(ale ogólnie jako lekarz bardzo dba o pacjenta) a Onkolog z Poznania 90% , także ja nie rozumiem lekarzy..Zresztą u mnie w szpitalu mówią że Zz zajmuje się lekarz Hematolog-Onkolog.Pozdrawiam

Gizmo

27.07.2011 12:07

Odpowiedz

10-20% szans to wyjątkowo mało (znam osoby ze stopniem IVB), którym dawano zdecydowanie więcej więc ta Twoja Pani doktor to jakaś wyjątkowo ostrożna jest:)

CzarnaMamba

27.07.2011 14:35

Odpowiedz

No Ostrożna i nie lubi zapeszać:-) a mój stopień to IIIB NSIICS .. a Ty jak się czujesz Gizmo ? i jaki stopień?:-)

Gizmo

27.07.2011 16:27

Odpowiedz

No to nie tak źle:) wszystko będzie dobrze:) ja miałam NS IIBX, przeszłam chemię i radioterapię i od marca spokój:) oczywiście co jakiś czas wychodzą jakieś skutki uboczne, ale nie przeszkadza mi to w cieszeniu się życiem:) u mnie już w połowie chemioterapii PET pokazywał CR no i dzięki Bogu kolejne badania temu nie przeczą:)

CzarnaMamba

27.07.2011 16:59

Odpowiedz
Gizmo-Cieszę się że już masz to za sobą i czujesz się dobrze :-)ja 30.06.miałam ostatnią chemie 8ABVD, teraz czekam za Petem w Poznaniu..

Gizmo

27.07.2011 17:02

Odpowiedz

całkowita odpowiedź metaboliczna oznacza, że wszystko jest dobrze (remisja całkowita), także lepiej być by nie mogło. No czyli właściwie możesz się uznać za zaleczoną:) ja miałam guza i ze względu na to, iż był na początku duży uznano, że jednak lepiej jeszcze poddać mnie radioterapii. Radioterapię przeszłam śpiewająco, sama jeździłam samochodem i nie odczuwałam żadnych skutków ubocznych. To w porównaniu z chemią było jak sanatorium:)

CzarnaMamba

27.07.2011 17:08

Odpowiedz

Gizmo- dziękuję Ci za te słowa otuchy:-) nawet nie wiedziałam że tak to oznacza..A ja właśnie boję się tego Peta za 1 lub2 tyg :( i tej radioterapii jak będzie wskazana. chemię przeszłam spokojnie i dzielnie ..Jak będę miała problem czy będę mogła do Ciebie pisać? Nie ma Cię chyba w ozdrowieńcach bo nie znalazłam :-)Jak myślisz mam szansę na wyleczenie całkowite? Miłego wieczoru

Gizmo

27.07.2011 18:36

Odpowiedz

Hej, no w tej chorobie według mojej wiedzy (ze względu na ryzyko nawrotu) mówi się o zaleczeniu a nie wyleczeniu. Podobno przyjmuje się, że dopiero 10 lat bez nawrotu oznacza wyleczenie. Całkowita remisja oznacza, że choroby w Tobie już nie ma, teraz tylko liczyć, że nie będzie nawrotu i tyle. ja uważam, że to tylko przykre doświadczenie, które minęło i nie wróci (bo ciągłe myślenie, że znów trzeba będzie przechodzić przez leczenie byłoby nie do zniesienia):) nie ma mnie w galerii ozdrowieńców, bo jakoś nie mogłam się zdecydować na dodanie (nie wiem, może to głupie ale nie chce zapeszać:)). Zawsze możesz do mnie napisać:) Peta boję się za każdym razem więc rozumiem Twój strach ale jak było dobrze już w połowie leczenie to teraz też jest duża szansa, że remisja się utrzymuje i wkrótce wrócisz do NORMALNEGO życia:)

anetka_945

28.07.2011 06:46

Odpowiedz

O 14:07, dnia 2011-07-27 Gizmo napisał(-a):

10-20% szans to wyjątkowo mało (znam osoby ze stopniem IVB), którym dawano zdecydowanie więcej więc ta Twoja Pani doktor to jakaś wyjątkowo ostrożna jest

Ja muszę powiedzieć, że miałam IVB, ale moja Pani Hematolog od początku mi mówiła że będzie dobrze i proszę, PET w trakcie leczenia wykazał remisję, po leczeniu kontrolny PET też to potwierdził. Jestem dowodem na to, że nie ma reguły, że jak ktoś ma st II czy IV to że ten z II szybciej się wyleczy....Chociaż życzę wszystkim duuuużo zdrowia i żebyśmy trwali w remisji juz zawsze :)

dla porównania: w tym samym czasie chemię miał podawaną taki chłopak z II st choroby, w tym samym czasie zakończyliśmy leczenie. Efekt: on z II nie osiągnął całkowitej remisji, ja z IVB - całkowita remisja...

Pozdrawiam

CzarnaMamba

28.07.2011 08:26

Odpowiedz

Cześć Anetko ;-) dziękuję za odp ,bardzo takie słowa podnoszą na duchu...Gratuluję remisji i życzę dużo dużo zdrówka:-) Czy to Ty miałaś ten ślub w Tvn?jeśli tak to wyglądałaś pięknie no i Wszystkiego najlepszego na nowej drodze Życia:-)Pozdrawiam.

Gizmo

28.07.2011 12:49

Odpowiedz

Zgadzam się, że wszystko zależy od organizmu:) na szczęście tą paskudę leczy się z dobrym skutkiem więc nie ma co się zamartwiać:)Pozdrowionka:)

anetka_945

29.07.2011 09:48

Odpowiedz

O 10:26, dnia 2011-07-28 CzarnaMamba napisał(-a):

Cześć Anetko ;-) dziękuję za odp ,bardzo takie słowa podnoszą na duchu...Gratuluję remisji i życzę dużo dużo zdrówka:-) Czy to Ty miałaś ten ślub w Tvn?jeśli tak to wyglądałaś pięknie no i Wszystkiego najlepszego na nowej drodze Życia:-)Pozdrawiam.

Witaj CzrnaMambo,

Tak, ten ślub to mój, nie czułam się na chorą i nie wyglądałam jak osoba która nosi w sobie takie paskudztwo :( najbardziej obawiałam się o włosy, czyli o cos czego nie ma na razie (hihi) ale zupełnie moje włosy nie wyglądały na sztuczne :) dziękuję za miłe słówka, mam nadzieję, że już będzie dobrze, wszystkim nam tego życzę :)