Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Kontrola w trakcie remisji

Autor: Karolina • 26.07.2011 17:19 • 12 odpowiedzi

Karolina

26.07.2011 17:19

Odpowiedz
Hej ziarniaczki i zairniaki! Pozdrawiam Was serdecznie, życząc na początek zdrowia tym, którzy zmagają się z paskudą!
Dacie radę!

A do reszty, tej w remisji, mam pytanie natury technicznej.
Jakie badania i jak często robicie obecnie?

Ja obecnie jestem w 5 roku remisji i co pół roku robię morfologię. Poza tym badam raz na kwartał węzły - palpacyjnie, sama sobie. Raz w roku pokazuję się mojemu hematologowi. Czy to norma, czy za mało? Bo zaniedbań nie chcę ;)

Pozdrawiam raz jeszcze.
K.

Anna

28.07.2011 11:04

Odpowiedz

O 19:19, dnia 2011-07-26 Karolina napisał(-a):

Ja obecnie jestem w 5 roku remisji i co pół roku robię morfologię. Poza tym badam raz na kwartał węzły - palpacyjnie, sama sobie. Raz w roku pokazuję się mojemu hematologowi. Czy to norma, czy za mało? Bo zaniedbań nie chcę ;)

Pozdrawiam raz jeszcze.

K.

Witaj Karolina!

Moja córka jest 3 lata w remisji :)

W pierwszym roku miała co 2 - 3 miesiące robioną tomografię szyi, klatki piersiowej i brzucha (choć w brzuchu nie miała żadnych zmian) oraz biochemię krwi. W drugim i trzecim roku te same badania tylko co 4 - 4.5 miesiąca. Teraz, w czerwcu lekarz zapowiedział, że badania będą co pół roku :) Następne TK i badanie krwi wyznaczył na grudzień.

Ja natomiast zastanawiam się czy to z kolei nie za często te tomografie?

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka.

Gizmo

28.07.2011 12:47

Odpowiedz

A gdzie się leczyła Twoja córka, bo rzeczywiście często te CT:)?

Anna

28.07.2011 16:25

Odpowiedz

O 14:47, dnia 2011-07-28 Gizmo napisał(-a):

A gdzie się leczyła Twoja córka, bo rzeczywiście często te CT:)?

Leczyła się w Białostockim Centrum Onkologii.

Faktycznie tutaj na badania kontrolne nie można narzekać :) Wychodzimy z założenia, że lekarz wie co robi i lepiej częściej i dokładniej badać się niż rzadziej. Tylko ten stres towarzyszący oczekiwaniu na wyniki.....

madzia1

28.07.2011 16:48

Odpowiedz

O 19:19, dnia 2011-07-26 Karolina napisał(-a):

A do reszty, tej w remisji, mam pytanie natury technicznej.

Jakie badania i jak często robicie obecnie?

U mnie właśnie mija 5 rok remisji. Przez pierwsze trzy lata TK miałam co pół roku, teraz tylko mam je raz na rok. Nie rozumiem po co tak często się naświetlać?

Badania krwi robię częściej, ale tylko dlatego, że są mało inwazyjne, nie niebezpieczne i mam do nich łatwy dostęp. Po za tym uważam, że jeśli w obrazie krwi (głównie morfologia i OB) nie ma nic złego to tym bardziej nie dzieje się nic w środku.

M.

Gizmo

28.07.2011 19:46

Odpowiedz

No nie zgodzę się z tym do końca. Znam osobiście 3 osoby, które morfologie i OB miały w porządku a ziarnica się rozwijała co potwierdzał PET i CT. Też nie jestem zwolenniczką tak częstych naświetlań ale uważam, że krew akurat nie jest obiektywnym odzwierciedleniem stanu organizmu:)

netoperkaaa

28.07.2011 20:17

Odpowiedz

Zgadzam się tutaj z Gizmo, ponieważ znam takie osoby, które morfologie miały w normie ja zresztą też zawsze krew miałam dobrą a dopiero PET pokazał, że coś jest nie tak. Także uważam, że morfologia to jednak za mało.

Anna

28.07.2011 20:21

Odpowiedz

O 21:46, dnia 2011-07-28 Gizmo napisał(-a):

No nie zgodzę się z tym do końca. Znam osobiście 3 osoby, które morfologie i OB miały w porządku a ziarnica się rozwijała co potwierdzał PET i CT. Też nie jestem zwolenniczką tak częstych naświetlań ale uważam, że krew akurat nie jest obiektywnym odzwierciedleniem stanu organizmu:)

Moim zdaniem trudno tu mówić o byciu zwolennikiem lub przeciwnikiem naświetlań TK :)

Tak już jest, że jedni lekarze dmuchają na zimne, inni z kolei olewają i o każde badanie niektórzy muszą walczyć. Zdecydowanie wolę tych pierwszych.

Co do morfologii i OB to potwierdzam twoją opinię.

Kaśku

29.07.2011 10:14

Odpowiedz

Tak już jest, że jedni lekarze dmuchają na zimne, inni z kolei olewają i o każde badanie niektórzy muszą walczyć.

to nie do końca tak jest. należy pamiętać że prześwietlenie oraz TK na nas napromienowują. Jak wiadomo promienie te są niezdrowe i onkogenne. Dlatego nie każdy lekarz który nie przepisuje częstych badań obrazowych kieruje się oszczędzaniem pieniędzy. Owszem trzeba trzymać rękę na pulsie ale też pamiętać aby starać się uniknąć jeszcze gorszej odmiany nowotworu.....

Gizmo

29.07.2011 10:39

Odpowiedz

No właśnie ja też obawiam się skutków ubocznych takich częstych tomografii. Wiadomo, że jak nie ma wyjścia, to trzeba ją robić i tyle ale co 2 miesiące to mi się wydaje stanowczo za często. oczywiście ja nie jestem lekarzem i to tylko moje wątpliwości:) Pozdrawiam

Anna

29.07.2011 12:24

Odpowiedz

O 12:14, dnia 2011-07-29 Kaśku napisał(-a):

to nie do końca tak jest. należy pamiętać że prześwietlenie oraz TK na nas napromienowują. Jak wiadomo promienie te są niezdrowe i onkogenne. Dlatego nie każdy lekarz który nie przepisuje częstych badań obrazowych kieruje się oszczędzaniem pieniędzy. Owszem trzeba trzymać rękę na pulsie ale też pamiętać aby starać się uniknąć jeszcze gorszej odmiany nowotworu.....

Zgadzam się z tobą. Myślę, że lekarze też wiedzą o szkodliwości napromieniowania podczas TK:) Uważam, że nasz lekarz wie co robi i na pewno bierze pod uwagę i ocenia, które ryzyko jest większe: rzadkie, pobieżne kontrole i przeoczenie ewentualnego nawrotu czy dokładne badania. Zresztą ze schematu kontroli na tej stronie również wynika, że w pierwszym i drugim roku badania powinny być co 3 a potem co 4 miesiące, w następnych latach co pół roku i co rok. Poza tym nie wyobrażam sobie pouczania lekarza w kwestii za częstych badań:)

Z drugiej strony, kontrola morfologii i badanie palpacyjne węzłów samemu sobie to chyba jednak stanowczo za mało.

Anna

29.07.2011 12:28

Odpowiedz

O 12:39, dnia 2011-07-29 Gizmo napisał(-a):

ale co 2 miesiące to mi się wydaje stanowczo za często. oczywiście ja nie jestem lekarzem i to tylko moje wątpliwości:) Pozdrawiam

Chyba nie wyraziłam się jasno w moim pierwszym wpisie, skoro źle mnie zrozumiałaś. Tylko 1 badanie TK było po 2 miesiącach. Nie wszystkie :)

Pozdrawiam.

Gizmo

29.07.2011 19:21

Odpowiedz

Zgadzam się, że lekarz pewnie wie co robi i wybiera mniejsze zło. Ja lekarzem nie jestem, patrzę na to wszystko z punktu widzenia osoby zaleczonej:) ale na prawdę pierwszy raz spotykam się z tak częstymi tomografami. Oczywiście nie mówię, że to źle. Chyba nikt nie wie co w takich przypadkach należy mieć na względzie:)trzeba wierzyć, że będzie dobrze i tyle:) miłego wieczorku:)