Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

chłoniak Hodgkina nawrót

Autor: joaloren • 12.07.2011 20:41 • 6 odpowiedzi

joaloren

12.07.2011 20:41

Odpowiedz

Witam, w kwietniu 2010 roku zauważyłam u brata guz na szyi...badania...okazało się, że to zaawansowana ziarnica Hodgkin. do grudnia brał chemię ABVD, na PET wychodziło, że wszystko sie cofa. W styczniu kolejny PET - okazało sie , chłoniak Hodgkina nawrót że jest mały guzek w śródpiersiu, którego przedtem nie było. Decyzja - wycięcie i naświetlanie. Niestety pod pachą wyczuł powiększony węzeł. Wynik PET...szok! Rozsiał się. Od wczoraj brat jest w szpitalu i dostaje ICE. Co to takiego? Czy ktos z was coś podobnego miał? Jak mogę mu pomóc?

gosiak340

13.07.2011 19:52

Odpowiedz

O 22:41, dnia 2011-07-12 Joaloren napisał(-a):

Witam, w kwietniu 2010 roku zauważyłam u brata guz na szyi...badania...okazało się, że to zaawansowana ziarnica Hodgkin. do grudnia brał chemię ABVD, na PET wychodziło, że wszystko sie cofa. W styczniu kolejny PET - okazało sie , chłoniak Hodgkina nawrót że jest mały guzek w śródpiersiu, którego przedtem nie było. Decyzja - wycięcie i naświetlanie. Niestety pod pachą wyczuł powiększony węzeł. Wynik PET...szok! Rozsiał się. Od wczoraj brat jest w szpitalu i dostaje ICE. Co to takiego? Czy ktos z was coś podobnego miał? Jak mogę mu pomóc?

Hejas:)

miałam chemie ICE-jest trochę mocniejsza ,to jest leczenie drugiego rzutu to musi być silniejsze;chemia trwa 3 dni.brat do rade.musi być silny.zdrówka życzę.pozdrawiam.

Asia

14.07.2011 19:09

Odpowiedz

Dzięki za wsparcie. Czy Ty również pierwszy raz leżałaś w szpitalu 6 dni?

O 21:52, dnia 2011-07-13 Gosiak340 napisał(-a):

O 22:41, dnia 2011-07-12 Joaloren napisał(-a):

Witam, w kwietniu 2010 roku zauważyłam u brata guz na szyi...badania...okazało się, że to zaawansowana ziarnica Hodgkin. do grudnia brał chemię ABVD, na PET wychodziło, że wszystko sie cofa. W styczniu kolejny PET - okazało sie , chłoniak Hodgkina nawrót że jest mały guzek w śródpiersiu, którego przedtem nie było. Decyzja - wycięcie i naświetlanie. Niestety pod pachą wyczuł powiększony węzeł. Wynik PET...szok! Rozsiał się. Od wczoraj brat jest w szpitalu i dostaje ICE. Co to takiego? Czy ktos z was coś podobnego miał? Jak mogę mu pomóc?

Hejas:)

miałam chemie ICE-jest trochę mocniejsza ,to jest leczenie drugiego rzutu to musi być silniejsze;chemia trwa 3 dni.brat do rade.musi być silny.zdrówka życzę.pozdrawiam.

justyna

31.07.2011 04:42

Odpowiedz
Moja historia jest podobna. Czekam jeszcze na wynik biopsji, ale wszystko wskazuje, że powinnam szykować się do walki. Chemię skończyłam w grudniu 2010, radio w lutym 2011. Nowy węzeł wcześniej nieopisywany w Pet, na usg wyglądający jak klasyczny potworek. W głowie szaleje mi tornado, a na dodatek wakacje skopane, bo akurat wyjechaliśmy...
Poczytałam trochę i wiem, że wiele osób przeszło tą ścieżkę. Martwię się o moje dzieciaczki, bo o ile w pierwszym leczeniu czułam się dobrze, chodziłam do pracy, i jakoś udało się ominąć temat złego samopoczucia oraz fryzury - peruka/chustka, to tym razem już tak łatwo nie będzie. Powiedzcie proszę kochani, jak potomstwo radziło sobie z Waszą chorobą? I jak radziliście sobie z własną psyche? Bo ja wpadam w jakąś taką apatię...

Ela

13.03.2012 22:32

Odpowiedz

Hej czytam wasze posty i widzę, że nawrót choroby bywa częstą sprawą. Proszę powiedzcie mi czy udało się wam pokonać chorobę? Jak się czujecie po drugim leczeniu? Czego ja mogę się spodziewać jeszcze przy tej chorobie?

O 06:42, dnia 2011-07-31 justyna napisał(-a):

Moja historia jest podobna. Czekam jeszcze na wynik biopsji, ale wszystko wskazuje, że powinnam szykować się do walki. Chemię skończyłam w grudniu 2010, radio w lutym 2011. Nowy węzeł wcześniej nieopisywany w Pet, na usg wyglądający jak klasyczny potworek. W głowie szaleje mi tornado, a na dodatek wakacje skopane, bo akurat wyjechaliśmy...

Poczytałam trochę i wiem, że wiele osób przeszło tą ścieżkę. Martwię się o moje dzieciaczki, bo o ile w pierwszym leczeniu czułam się dobrze, chodziłam do pracy, i jakoś udało się ominąć temat złego samopoczucia oraz fryzury - peruka/chustka, to tym razem już tak łatwo nie będzie. Powiedzcie proszę kochani, jak potomstwo radziło sobie z Waszą chorobą? I jak radziliście sobie z własną psyche? Bo ja wpadam w jakąś taką apatię...

titek7

14.03.2012 07:30

Odpowiedz

ja nie wiem, mi się wydaje że to nie są nawroty tylko najzwyczajniej w świecie niedoleczone dziadostwo...za krótki okres czasu..nie tylko tówj brat musi toczyć walkę,takich osób jest wiecej,głowa do gory,da rade..musi

Marcin

18.03.2012 16:13

Odpowiedz

O 22:41, dnia 2011-07-12 Joaloren napisał(-a):

Witam, w kwietniu 2010 roku zauważyłam u brata guz na szyi...badania...okazało się, że to zaawansowana ziarnica Hodgkin. do grudnia brał chemię ABVD, na PET wychodziło, że wszystko sie cofa. W styczniu kolejny PET - okazało sie , chłoniak Hodgkina nawrót że jest mały guzek w śródpiersiu, którego przedtem nie było. Decyzja - wycięcie i naświetlanie. Niestety pod pachą wyczuł powiększony węzeł. Wynik PET...szok! Rozsiał się. Od wczoraj brat jest w szpitalu i dostaje ICE. Co to takiego? Czy ktos z was coś podobnego miał? Jak mogę mu pomóc?

Witaj,

jestem obecnie po drugiej sesji chemioterapii. Guzy maleją w oczach, moje samopoczucie się poprawia. Chemia robi swoje i... cała gama naturalnych metod leczenia, lepsze żywienia, wegetarianizm, intensywna suplementacja, prawie całkowita eliminacja stresu, wsparcie przyjaciół, medytacja uważności w codziennym życiu, lektura książek nt. nowotworów i opieka kilku lekarzy - to wszystko sprawia, że mój organizm wszedł z choroby i JEST W FAZIE ZDROWIENIA !

Gorąco polecam książkę "Antyrak. Nowy styl życia" dra Davida Servana-Schreibera, gdzie w sposób logiczny, holistyczny (ciało - umysł - duch, metody lecenia medycyny zachodniej i niekonwencjonalne) oraz na podstawie badań laboratoryjncyh i osobistych doświadczeń doktora, autora książki, która sam doświadczył choroby nowotworowej.

Chętnie odpowiem na ewentualne pytania: przestrzenumyslu@gmail.com