Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

pomoc psychologiczna

Autor: Ania • 27.06.2011 18:35 • 4 odpowiedzi

Ania

27.06.2011 18:35

Odpowiedz
Hej

jestem w remisji 8 lat jednak caly ten czas nie opuszcza mnie strach przed nawrotem choroby. Po terapii chodzilam do psychologa ponad rok ale zrezygnowalam, slonczylam studia, poszlam do pracy i nie potrzebowalam pomocy. Teraz z powodow rodzinnych musialam wrocic do domu rodzinnego i znow boje sie nawrotu. Pracuje ale tylko na czesc etatu. Zaczelam chodzic do psychologa i bylo mi lepiej a teraz bedzie dluga przerwa i znow mi ciezko. Czy ktos z was chodzil do psychologa lub stosowal jakies terapie domowe zeby pozbyc sie tego strachu przed nawrotem?

Binka

28.06.2011 10:01

Odpowiedz

O 20:35, dnia 2011-06-27 Ania napisał(-a):

Hej

jestem w remisji 8 lat jednak caly ten czas nie opuszcza mnie strach przed nawrotem choroby. Po terapii chodzilam do psychologa ponad rok ale zrezygnowalam, slonczylam studia, poszlam do pracy i nie potrzebowalam pomocy. Teraz z powodow rodzinnych musialam wrocic do domu rodzinnego i znow boje sie nawrotu. Pracuje ale tylko na czesc etatu. Zaczelam chodzic do psychologa i bylo mi lepiej a teraz bedzie dluga przerwa i znow mi ciezko. Czy ktos z was chodzil do psychologa lub stosowal jakies terapie domowe zeby pozbyc sie tego strachu przed nawrotem?

8 lat to bardzo długo. Nie masz się czego bać. Jesteś zdrowa, czujesz się dobrze, więc przestań myśleć o chorobie. Zacznij myśleć pozytywnie! :)Znajdź sobie jakieś zajęcie. Wyjdź do ludzi, idź na spacer, rower. Kurcze, jest teraz tak piękna pogoda że bez problemu znajdziesz sobie jakieś zajęcie i uwolnisz myśli :)

Chętnie z Tobą porozmawiam jeśli masz ochotę. Daj znać :)

titek7

28.06.2011 14:57

Odpowiedz
Moje zdanie jest takie. A w ogóle to gratuluje dziewczyno zdrówka!!!
No a wracajac do teamtu.jezeli choroba ma wrócić to i tak wróci,wieć to czy będziesz się zamartwiać czy nie, nic Ci to nie da.Ja mam teraz takie podejscie przy leczeniu...nie wiem czy sie wylecże po tej pierwszej serii chemii,ale zamartwianie się tym sprawi tylko to że zamiast cieszyć sie kazdym dniem ja sama mam sobie go obrzydzać?? a takiego wała ;-))
i sama zobacz..załóżmy ktoś ma nawtót po 5 latach..to co jest lepsze to że przez te pięc lat będzie się cieszył zyciem i każdym dniem i przezyje te 5 lat jak każdy zdrowy człowiek,czy to że codzinnie będzie wylewał żale i zamarwtiał sie czy to już jutro zachorujre czy za tydzień..po co wywoływać chorobe....trzeba żyć normalnie...głowa do góry, pamiętaj ...zresztą popatrz na tą stronę-NIE JESTEŚ SAMA!!!!!!!!!!!

Gosia

04.07.2011 11:08

Odpowiedz

O 12:01, dnia 2011-06-28 Binka napisał(-a):

O 20:35, dnia 2011-06-27 Ania napisał(-a)

jestem w remisji 8 lat jednak caly ten czas nie opuszcza mnie strach przed nawrotem choroby.

Ja jestem siedem lat po chorobie, skończyłam terapie dla współuzależnionych, bo choroba dała mi odwagę do pracy nad moim małżeństwem i na zrobienie czegoś z alkoholizmem męża. Mąż nie pije już 4 lata:) Ja chodzę raz w tygodniu na Al-anon, więc właściwie cały czas jestem jak gdyby w terapii:) Niewątpliwie żyje mi się szczęśliwiej, ale ten sposób funkcjonowania nie spłynął na mnie w cudowny sposób samoistnie. Szukałam pomocy i ją uzyskałam, wprawdzie Al-anon dotyczy wsółuzależnienia, ale praca nad zmianą sposobu myślenia na racjonalny wpływa również na inne dziedziny mojego życia. W międzyczasie skończyłam podyplomową pedagogikę opiekuńczą i resocjalizację,profilaktykę i terapię uzależnień, studium umiejętności psychologicznych a od czerwca zaczęłam nową podyplomówkę: przedsiębiorczość. Mój 19 letni syn pytał mnie ostatnio jak długo zamierzam się jeszcze uczyć. Odpowiedziałam mu anegdotą: Podobno Sokrates gdy został skazany na śmierć ("Coś ty Atenom zrobił Sokratesie, że ci ze złota statuę lud niesie"C.K. Norwid) i czekał na wykonanie wyroku, uczył się języka obcego. Jeden z jego uczniów zdziwiony, zapytał: Sokratesie, dlaczego się tego języka uczysz? Przecież w każdej chwili możesz umrzeć. - Właśnie dlatego.:) Nie żebym miała coś z Sokratesa, ale wiedza i zrozumienie zdecydowanie w moim przypadku tłumi lęki. Pozdrawiam wszystkie ziarniaki, a szczególnie Baldiego:)